czwartek, 26 sierpnia 2010

Na ostatek skórą wkoło obleczono


Działa skórzane to nieodłączny element legendy Gustawa II Adolfa i jego wojskowych reform. Nie był to wynalazek skuteczny, jednak jest jednoznacznie kojarzony ze szwedzką armią w czasie wojny 1626-1629. Nie będę pisał o samym pomyśle czy autorstwie ‘skórzaków’ - tu odsyłam do bardzo interesującego artykułu Marcina Gawędy (pozdrawiam!) Artyleria szwedzka za panowania Gustawa II Adolfa:
http://wargaming.pl/index.php?mode=view_article&article=44
a także do pracy Davida Stevensona I Davida H. Calldwella Leather guns and other light artillery in mid-17th-century Scotland:
http://archaeologydataservice.ac.uk/catalogue/adsdata/PSAS_2002/pdf/vol_108/108_300_317.pdf
Pozwolę sobie za to przytoczyć nader interesujący opis z Kontynuacji djarjusza o dalszych postępkach wojennych ze Szwedami a die 1. Julii (1629). W czasie bitwy pod Trzcianem w ręce żołnierzy hetmana Koniecpolskiego wpadła bateria dziesięciu dział skórzanych. 12 lipca 1629 roku wizytujący polską armię król Zygmunt III odwiedził Kwidzyń, gdzie miał okazję na własne oczy zobaczyć dwa zdobyczne działa. Nieznany autor diariusza (prawdopodobnie ktoś z otoczenia królewicza Władysława) napisał:
Opatrywał Król J. Mść dwoje tu skórzanych dział, z tych które między innymi Szwedom wzięto w bitwie. Rura jest wewnątrz spiżana, odlewana cienko u dziury i w tyle miąższa, koło tej rury linę miąższą, usmaloną, gęsto okręcono, smołą potym po wierzchu oblewano i spajano, a nawierzchu na ostatek skórą wkoło obleczono. Jest machina sama wielkością równa dobremu polnemu działku, a tak lekka, że ją jeden i to lada jaki koń łacno ciągnąć może i tak strzelać, jako z prawdziwego spiżanego. Jedni twierdzą, że to inwencja samego Gustawa, a drudzy, że Fillippi Comitis Mansfeldi dla prędkiego w drodze pośpiechu.
Interesujące wydaje się, że już wtedy krążyła plotka, że sam król Gustawa II Adolf mógł być pomysłodawcą ‘skórzaka’. Królewski PR był najwyraźniej dobrze działający…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz