20 lutego 1630 roku zmarł słynny zagończyk i rotmistrz wojsk koronnych, a od 1629 roku
nawet wojewoda kijowski, Stefan Chmielecki . Nie zmogły go tatarskie strzały i
masłaki, padł za to ofiarą ślinogorza – dawniej nazywano tak silne zapalenie błony
śluzowej gardła, połączone często z owrzodzeniem. Bardzo ładną laurkę wystawił
mu jeden z moich ulubionych kronikarzy, biskup Paweł Piasecki, pozwolę ją więc
sobie dzisiaj zaprezentować:
Wojskowość europejska XVI-XVIII wieku [dużo], wargaming historyczny [odrobinę], a także co tam mi jeszcze przyjdzie do głowy...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefan Chmielecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefan Chmielecki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 października 2018
niedziela, 11 marca 2012
W pogonią goniąc i gromiąc
Walki z czambułami tatarskimi zimą 1624 roku przeszły do historii potomnych przede wszystkim z powodu ciężkich warunków pogodowych w jakich przyszło się potykać z ordyńcami. Hetman Stanisław Koniecpolski na czele wojsk kwarcianych zaatakował kosz tatarski, gdzie trupem ich mnóstwo położył, w pogonią goniąc i gromiąc nieprzyjaciela, szedł mil trzy, w zimna tak ciężkie, że żołnierzom przymarzały bronie do rąk. Sam hetman miał w wyniku odmrożenia stracić palec, dochodziło nawet do przypadków gdzie niektórzy żołnierze ogłuchli z ciężkiego zimna.
W pogromach ordyńców rozbłysła także gwiazda Stefana Chmieleckiego, jednego z najsłynniejszych zagończyków armii kwarcianej (aczkolwiek w 1624 służył jeszcze w prywatnych wojskach Tomasza Zamoyskiego). Rozbił czambuł Sarmasz murzy, korzyść wszytkę i więźnie odgromił [odbił jasyr i łupy] szczęśliwie i odebrał, został jednak przy tym ciężko ranny w prawy bok strzałą, tak że przez pewien czas jego życie było w niebezpieczeństwie. Dzielnie zastąpił go jednak kolejny z wojaków Zamoyskiego, Jan Dzik, który zaskoczył kolejny czambuł we wsi Zalesie. Odpoczynek ordyńców, który nocą u ogniów z kożuchów swych owady wytrząsali, przerwało nagłe uderzenie Polaków. Ich atak trupem wiele położył, i żywcem nie mało dostawszy panu [Tomaszowi Zamoyskiemu] odesłał. Starcia te to ciekawy przykład współpracy wojsk prywatnych z kwarcianymi, tak charakterystyczny dla pierwszej połowy XVII wieku, kiedy to walczono z zagonami tatarskimi czy buntującymi się Kozakami.
Etykiety:
armia koronna,
Stefan Chmielecki,
wojska prywatne
Subskrybuj:
Posty (Atom)


