piątek, 29 września 2017

Poswol/Pozwol 1625 raz jeszcze


Dawno temu pisałem o starciu kirasjerów szwedzkich i husarii litewskiej pod Poswolem/Pozwolem w 1625 roku. Akurat dzisiaj rocznica, warto przywołać kolejne litewskie źródło na temat tej potyczki. Chodzi o list hetmana Radziwiłła do Eustachego Wołłowicza, datowany na 30 września 1625 roku, czyli dzień po starciu (podziękowanie dla dra Mariusza Balcerka za podzielenie się informacjami z tego listu). Informacja jest niestety bardzo zdawkowa - hetman potwierdza ilość wziętych do niewoli (porucznik, dwóch kaprali, trębacz 'samego Gustawa', 42 żołnierzy), wspomina o obecności Liebfahne, a także ocenia, że szwedzcy żołnierze 'to byli dobrzy ludzie'. Brak wzmianek o ilości zabitych Szwedów, zdobytych sztandarach (co znów potwierdzałoby tezę, że żaden kornet nie wpadł w ręce Litwinów) czy stratach własnych. Nie odpowiada to więc niestety na pytania które zadawałem sobie przy poprzednim wpisie, może jednak kiedyś uda się odnaleźć kolejne informacje?

czwartek, 28 września 2017

Mała wojna na stepie


Ostatnio sporo czytam o Kałmukach i ich historii w XVII i XVIII wieku. Znalazłem bardzo ciekawy opis dotyczący ich taktyki w obliczu rajdów równie agresywnych sąsiadów. To interesujące spojrzenie na bardzo specyficzną „małą wojnę” jaką toczyły między sobą plemiona koczowników z tego regionu. Oddajmy głos moskiewskiemu świadkowi:
Jako że żyją oni [Kałmucy] w ciągłym zagrożeniu ze strony swoich nomadycznych sąsiadów, takich jak Tatarzy kubańscy[1] i Kazachowie, Kałmucy zawsze trzymają czaty na obrzeżach swoich ułusów. Otrzymawszy wieści o nadciągającym wrogu, Kałmucy nigdy nie ruszają by stawić mu czoła. Miast tego każdy ułus ucieka. Podczas gdy kobiety i dzieci zabierają [zapasowe] konie, trzodę i wielbłądy, unosząc z nimi wszystko [co należy do ułusu], uzbrojeni mężczyźni, dosiadając lepszych koni, tworzą ariergardę ułusu by odeprzeć [ewentualny] atak nieprzyjaciela. Kałmucy nie ruszają by stawić czoła nadciągającym wrogom. Gdyby to zrobili, mogliby minąć się z nieprzyjacielem, jako że wszędzie tutaj jest tylko otwarty step. W tym czasie wróg mógłby napaść na kałmuckie ułusy, wyrządzić im poważne szkody i wycofać się na własne terytorium, unosząc ze sobą łupy. Właśnie dlatego, kiedy nieprzyjaciel wraca do siebie, [zależnie od rozwoju wypadków] niosąc - lub i nie - łupy, Kałmucy zbierają swoich jeźdźców by ścigać napastników. Jako że wojownicy wroga i ich konie są zmęczeni rajdem, Kałmucy, dopadając wycofujących się, mają nad nimi przewagę. W tym samym czasie nadciągają też dla nich posiłki z innych [nie będących obiektem rajdu] ułusów.




[1] Tzw. Mała Orda Nogajska, czyli orda kubańska. 

wtorek, 26 września 2017

Bociem Turcy takiem rządem wiele naprzód mają


Wracamy do pamiętników Konstantego z Ostrowicy, tym razem by przeczytać jego porady dotyczące walki z jazdą turecką w drugiej połowie XV wieku.
Gdy się ma Turki gotować macie, abyście się warowali zbroją obciążać, grubych drzew jezdeckich, samostrzałów, hewarów ciężkich abyście nie mieli, ale byście sobie wszystkie rzeczy ku wojnie a ku walnej bitwie letkie stroili, czym byście mogli bez obciążenia władać. Abociem Turcy takiem rządem wiele naprzód mają. Jeśli ji gonisz, tedy uciecze, a jeśli on cię goni, tedy mu nie ujedziesz. Turcy i konie ich dla wielkiej lekkości zawdży prędcy są, a my zawżdy przez ciężkie konie i obciążenie zbroje jestechmy leniwi, abociem wiele na głowie mając, duch trudny masz, a k temu słyszysz i wszedy dobrze nie widzisz, rękoma też i sam sobą dla ciężkości zbroje nie władniesz.

To bardzo ciekawe spostrzeżenia, cenne o tyle, że pochodzące od kogoś kto walczył u boku armii tureckiej i miał okazję widzieć sipahów i jazdę lekką w akcji.   

poniedziałek, 25 września 2017

Kadrinazi radzi i odradza - cz. XIV



Zgodnie z zapowiedzią, pora na recenzję drugiego tomu Ospreya o armii Zjednoczonych Prowincji. Chodzi o tom numer 513 z serii ‘Men-at-Arms’, zatytułowany Dutch Armies of the 80 Years’ War 1568-1648 (2). Cavalry, Artillery & Engineers. Autorem tekstu jest Bouko de Groot, kolorowe plansze namalował tandem ojciec-syn Gerry i Sam Embleton.
Tak jak przy poprzedniej recenzji, najpierw słów kilka o strukturze pracy, potem kolorowe plansze, a na koniec uwagi ogólne i narzekanie na mapę… No ale nie uprzedzajmy wydarzeń.
Po krótkim wstępie i mapie przedstawiającej oblężenia (o. znowu wspomniałem mapę), czekają nas cztery rozdziały.
Pierwszy z nich dotyczy kawalerii. Podobnie jak w tomie o piechocie, Autor analizuje jazdę w oparciu o trzy okresy wojny:
- wojnę domową 1568-1587
- wojnę o niepodległość 1588-1620
- wojnę koalicyjną 1621-1648
Możemy tam znaleźć informację o typach jazdy (kopijnikach, kirasjerach, arkebuzerach/karabinierach i rajtarach), organizacji ich jednostek, wyposażeniu żołnierzy, taktyce walki.
Także i rozdział dotyczący artylerii napisany jest według takiego ‘czasowego’ klucza, omawiając typy dział, ich przeznaczenie, a także użycie na polu bitew i działań oblężniczych.
Rozdział trzeci dotyczy właśnie działań inżynieryjnych, w tym oblężeń – tych wszakże w toku wojny było bardzo wiele. Tu z kolei mamy podrozdziały dotyczące kolejno pionierów, mostów, oblężeń i walki w okopach.
Ostatni rozdział dotyczy ogólnie „armii”. Dowiadujemy się z niego nieco o kwestii dowodzenia, przemarszów armii, a także – znowu według klucza ‘czasowego’ – wielkości armii, jej szyków na polach bitew i logistyki.
Przechodzimy do plansz kolorowych. Tak jak w poprzednim tomie, są miłe dla oka, chociaż czasami mam tu problem z kolorami (np. w jednym przypadku nie widać gdzie kończy się kolet a zaczyna koszula czy co tam akurat żołnierz ma na sobie). Jedna tablica ukazuje kilka kornetów, a także proporczyki jazdy kopijniczej. Cztery kolejne tablice ukazują różne typy kawalerzystów. Na dwóch kolejnych widzimy działa i artylerzystów, na ostatniej inżyniera, minera i sierżanta grenadierów.
Na kartach książki znajdujemy wiele informacji na temat armii niderlandzkiej, widać że Autor naprawdę  „siedzi” w epoce i wie o czym pisze. Dużą zaletą tej pozycji są bardzo ciekawe ilustracje z epoki, tu jednak sprawa jest o tyle łatwa, że zachowało się bardzo wiele rysunków i obrazów z epoki, jest więc z czego wybierać. Tu i ówdzie przemycone są znów interesujące anegdoty i historie z przeróżnych bitew – coś co podobało mi się już w pierwszym tomie. Godne uwagi jest, że Autor dodał erratę do pierwszego tomu, niestety błąd o synach Karola V nie został poprawiony.
Dobra, teraz trzeba trochę ponarzekać, żeby nie było że tylko cukruję. Idea mapy – zrobionej w ten sam sposób jak w tomie pierwszym, więc odsyłam do tamtej recenzji – zupełnie do mnie nie przemawia. Jest dla mnie bardzo nieczytelna i totalnie psuje mi odbiór chronologii działań oblężniczych. W moim odczuciu to poważny mankament tej pracy. Autor postanowił także, nie bardzo wiem dlaczego, w przypadku kawalerii zrezygnować z określenia kompania/kornet, zastępując je współczesnym ‘squadron’. Prowadzi to do dalszego gmatwania terminologii, bo zamiast czytać o trzech kompaniach tworzących skwadron, mamy trzy skwadrony tworzące ‘regiment polowy’.
Uwaga ogólna, o której już kiedyś wspominałem w  przypadku Ospreya. Bardzo nie lubię wrzucania jazdy i artylerii do jednego worka. W przypadku omawianej armii Zjednoczonych Prowincji aż się prosiło o wyodrębnienie artylerii i saperów do osobnego, trzeciego tomu. Skorzystałaby o tym jazda, bo Autor miały szansę napisać nieco więcej o jej akcjach – tym ciekawszych, że mamy tu armię przez pewien czas wciąż używającą kopijników. Jest to jednak uwaga raczej skierowana do wydawnictwa, a nie Autora. Mam nadzieję, że sukces tych dwóch tomów zachęci Bouko de Groota do dalszego pisania i wydawania kolejnych pozycji o armii Zjednoczonych Prowincji. Zachęcam też do zajrzenia na jego stronę www.80YW.org.
Końcowa ocena [według rankingu: trzeba mieć – można mieć – lepiej odpuścić  - zdecydowanie unikać]  to znów trzeba mieć dla fanów armii ZP, ewentualnie można mieć jeżeli ktoś generalnie interesuje się XVII-wieczną wojskowością. To ciekawa pozycja, z którą warto się zapoznać, mimo że odcyfrowywanie mapy (ha, znowu się pojawiła) jest tak bolesne… 

niedziela, 24 września 2017

Z księciem Maurycym w Brabancji


Przepiękna ilustracja ukazująca maszerującą armię Zjednoczonych Prowincji, znaleziona w najnowszym Ospreyu autorstwa Bouko de Groota (już niedługo recenzja na blogu). Lambert Cornelisz w 1603 roku ukazał nam marsz armii księcia Maurycego Orańskiego w Brabancji w 1602 roku. W zdigitalizowanej wersji na stronie Rijksmuseum możemy podziwiać ją w najdrobniejszym detalu – polecam pod tym linkiem, bo naprawdę to niesamowicie ciekawa sprawa.

Oddziały pionierów torują drogę armii, marsz ubezpieczają kornety jazdy. Regimenty piechoty opisane są według klucza narodowościowego (np. kolumny na samej górze to Anglicy), nazwiska dowódcy lub jako jednostki gwardii. Widzimy liczne wozy taborowe, park artyleryjski, a nawet cywili ‘wieszających się’ za armią (psy też się załapały). 

czwartek, 21 września 2017

Zagadka obrazu rozwiązana


W jednym z ostatnich wpisów poruszyłem temat rzekomego obrazu ukazującego wjazd Jana Kazimierza do Krakowa w 1649 roku. Obiecałem sprawdzić to w Szwecji, ciekawiło mnie czy taki obraz istnieje? W komentarzu do tego wpisu 'zbigur' (pozdrawiam!) sugerował że może chodzić o rolkę sztokholmską. Z samego rana otrzymałem dzisiaj odpowiedź od p. Johanna Gasste z Riksarkivet (many thanks!). Rzeczony obraz został w 1902 roku przekazany z Riksarkivet do Zbrojowni Królewskiej. Dwa lata później badający malowidło kurator C.A. Ossbahr zidentyfikował je poprawnie jako przedstawiające Zygmunta III a nie Jana Kazimierza - chodzi więc rzeczywiście o rolkę sztokholmską. Zagadka rozwiązana, jak zwykle jestem mile zaskoczony tym jak szwedzcy muzealnicy i archiwiści szybko i obszernie odpowiadają na tego typu pytania. Niektórzy mogliby się od nich wiele nauczyć...

poniedziałek, 18 września 2017

Korespondent Hans dłubie...


W 1523 roku silna armia Związku Szwabskiego przeprowadziła niezwykle skuteczną kampanię przeciwko raubritterom[1] we Frankonii. Dowodzone przez Georga Truchsessa von Waldburg-Zeil, połączone siły szwabsko-bawarsko-frankońskie zdobyły i zrównały w ziemią 23 zamki. Epizod ten przeszedł do historii jako „wojna frankońska”, doczekał się też bardzo interesującego reportażu-sprawozdania. Wyprawie towarzyszył bowiem drzeworytnik Hans Wandereisen, który został swoistym korespondentem wojennym. Wykonał bowiem serię 23 drzeworytów, przedstawiających po kolei wszystkie zamki które oblegała i zniszczyła armia Związku.  Kolekcja ta była na tyle popularna, że doczekała się nawet późniejszych kolorowych wydań. Na niemieckiej Wikipedii możemy znaleźć bardzo obszerny i interesujący artykuł o tej kampanii, ukazujący wszystkie drzeworyty i ich opisy. To niezwykle ciekawy raport, pokazujący że decydenci Związku dobrze zdawali sobie sprawę, jak ważnym narzędziem wojny jest odpowiednio przygotowana propaganda.



[1] Czyli rycerzom którzy niekoniecznie byli miłośnikami chanson de geste…

niedziela, 17 września 2017

Trachten-Kabinett von Siebenbürgen


Ciekawe znalezisko w zbiorach Wikimiedia Commons, czyli księga kostiumów siedmiogrodzkich. Według zamieszczonego opisu, powstała w 1729 roku, w oparciu o akwarele artysty z Grazu, namalowane w 1692 roku. Możemy tam znaleźć zarówno poczet władców Siedmiogrodu jak i stroje ludowe z regionu. Trzeba jednak brać pod uwagę rok powstania oryginalnych prac - stąd też postaci z XVI wieku w strojach z drugiej połowy XVII. Tak czy inaczej bardzo interesująca księga kostiumów.

piątek, 15 września 2017

Umierając w przedziwny sposób, z zaciśniętymi szczękami


Sir John Hawkins był jednym z najbardziej znanych admirałów angielskich z okresu panowania Elżbiety I. Odegrał bardzo ważną rolę z walkach z Wielką Armadą, miał też jednak i o wiele mroczniejszą stronę. Dorobił się bowiem majątku na handlu niewolnikami, porywanymi z Afryki. Miało mu to przynieść tak duże profity, że uwzględnił motyw czarnego niewolnika w swoim herbie (jak widać powyżej). Często był to jednak biznes niebezpieczny, gdyż afrykańskie plemiona zażarcie walczyły z łowcami niewolników. Dziś przytoczę drobny fragment właśnie o tym. W 1567 roku Hawkins, w czasie korsarskiej wyprawy przeciw Hiszpanom, postanowił dorobić sobie nieco, organizując rajd po niewolników. 18 listopada jego flotylla dotarła do wysp Zielonego Przylądka, tu jednak Anglicy napotkali zażarty opór. Oddajmy głos samemu Hawkinsowi:
Wylądowaliśmy tam w 150 ludzi, mając nadzieję na pochwycenie czarnych; udało się jednak złapać tylko kilku, a wszystko to przy dużych stratach wśród naszych ludzi, głównie z powodu zatrutych strzał, którymi strzelali krajowcy. Z początku szkoda z powodu [tych strzał] była nikła, jednak [niedługo potem] zmarli praktycznie wszyscy którzy odnieśli jakąkolwiek ranę [od strzał], umierając w przedziwny sposób, z zaciśniętymi szczękami, w ciągu dziesięciu dni od zranienia, nawet po tym jak już zabliźniły im się rany. Jam był jednym z najgorzej rannych, jednak – dzięki niech będą Panu – uszedłem z życiem.

Podany przez Hawkinsa opis zgonu dotyczy oczywiście tężca (tetanus), owa zaciśnięta szczęka to szczękościsk (trismus), charakterystyczny dla tej choroby. 

czwartek, 14 września 2017

Albumowo-facebookowo czyli sporo do oglądania...


W kilku poprzednich wpisach zamieszczałem linki do albumów z ilustracjami na moim blogowym profilu FB. Nazbierało się tego naprawdę sporo, wiem jednak że - jeżeli nie dodaję w danym albumie nowych zdjęć - może być trudno do nich dotrzeć. W tym wpisie więc zamieszczam linki do wszystkich albumów, mam nadzieję że w ten sposób łatwiej będziecie mogli wyszukiwać interesujące rzeczy. Dodałem też kilka albumów z mojego prywatnego konta FB, które mają dostęp otwarty dla wszystkich - także i tam jest sporo materiałów.


I. Obrazy i rysunki z epoki:
- hiszpański podbój Azorów w 1583 roku
- rolka sztokholmska (rulon polski)
- La picca, a la bandera
- oficerowie szwedzcy z 1623 roku
- Triumphzug Kaiser Maximilians
- pogrzeb Fryderyka Henryka Orańskiego w 1647 roku
- obrazy Pietera Snayersa 
- odsiecz Wiednia w 1683 roku - Romeyn de Hooghe
- bitwa pod Lepanto
- tureckie oblężenie Malty w 1565 roku
- armia cesarska 1591-1593
- oficerowie hiszpańskich Tercios
- Turcy według Josta Ammana
- Turcy według Nicolasa de Nicolay
- oblężenie Aalkmar w 1573 roku
- angielska armia w Portsmouth w 1545 roku
- Henryk VIII w Dover w 1520 roku
- Turcy według Melchiora Lorcka
- Jacques Callot
- pogrzeb markiza Huntly
- potyczka Leckerbeetje
- namioty tureckie - Marsigli
- konie Stradanusa
- oblężenie Wisłoujścia w 1577 roku
- J P Lemke
- Jan Asselijn
- Jan van Huchtenburg
- Cornelis de Wael
- milicje miejskie
- Rudolph Meyer
- Jacob Duck
- Siedmiogrodzianie Jerzego II Rakoczego
- węgierscy władcy i żołnierze - Isaac Maior
- francuska księga kostiumów orientalnych
- dragonia w XVII wieku
- Sulejman Wspaniały i jego świta
- Tatarzy (XVI-XVIII wiek)
- armia i flota wenecka
- Turnierbuch Burgkmaira
- Persowie (XVI-XVIII wiek)
- Turnierbuch Fryderyka III i Maksymiliana I
- Turnierbuch Marxa
- Casa Savoia
- bawarski Hofkleiderbuch
- sztandary Świętego Cesarstwa Rzymskiego
- Johan Wilhelm Baur (nacje) i sceny bitewne
- kopijnicy/lansjerzy 
- pochód sułtański z 1657 roku
- bitwa pod Pawią 
- zdobycie Tunisu w 1535 roku
- lancknechci Josta de Negkera
- Dirk Maas
- Turcy według van Scheyndela
- Biała Góra 1620 rok
- Turcy pod Wiedniem w 1529 roku
- bitwa pod Saint Gotthard
- żołnierze rojalistów z ECW - okno kościoła w Farndon
- żołnierze cesarscy pod Wiedniem w 1529 roku
- Arent van Bolten
- Abraham Bosse
- Kriegsbuch Fronspergera
- Odsiecz Wiednia 1683 w ikonografii
- Adam Frans van der Meulen 
- dragoni francuscy - Charles Parrocel
- Paulus van Hillegaert
- Węgrzy (XVI-XVIII wiek)
- Hans Ulrich Franck
- armia szwedzka 1600-1648
- wozy taborowe XVI-XVII wiek
- wojska polsko-litewskie XVI-XVIII wiek
- Jan Marszten Młodszy
- Śpiący żołnierzy Le Basa
- Wojowniczy kapłani
- Abraham de Bruyn i masa konnych...
- Nikolus Solis
- Stefano della Bella
- Lucas D'Heere 
- Jacopo Ligozzi 
- Niezidentyfikowane tureckie księgi kostiumów
- Turecka księga kostiumów z 1586 roku
- Seabastiaen Vrancx
- Tryumfy i bitwy arcyksięcia Albrechta (Alberta) VII
- David Vinckboons i chłopi walczący z żołnierzami
- Turecka księga kostiumów z 1720 roku
- Frans Hogenberg, bitwa wojsk cesarskich z Turkami
- Bitwa pod Nordlingen w 1634 roku
- Marsz armii ks. Maurycego Orańskiego
- armia turecka szykująca się do bitwy (1558 rok)
- bitwa pod Heiligerlee (1568 r.)
- wizerunki żołnierzy z 1559 roku 
- Joost Cornelisz. Droochsloot i zwijanie oddziałów Waardegelders w 1618 roku
- XVI-wieczne typy wojskowe - Mayr/Ulrich
- Hendrick de Meijer
- Ramillies 1706 rok
- Nieuwpoort 1600 r. 
- pogrzeb Wilhelma I Orańskiego
- Wielka Sala na zamku na Hradczanach
- Hiszpańskie sztandary zdobyte przez Holendrów w 1597 i 1600 roku
- wjazd księcia d'Anjou do Antwerpii w 1582 roku
- oblężenie Maastricht w 1579 roku
- jazda chorwacka w XVII wieku
- hiszpańska jazda i piechota w 1607 roku
- turecka ambasada w Wiedniu w 1628 roku
- pogrzeb Albrechta VII Habsburga
- bitwa pod Pawią - Rupert Heller
- oblężenie Magdeburga w 1631 roku
- bitwa pod Nordlingen w 1634 roku - Pieter Snayers
- obozy armii Willhelma III Orańskiego w 1675 roku
- bitwa pod Rijmenam w 1578 roku
- oblężenie Alezji (obraz z 1533 roku)
- faktoria handlowa VOC w Bengalu w 1665 roku
- Johannes Lingelbach
- Esaias van de Velde 
- poselstwo moskiewskie w Hadze - 1631 rok
- oblężenie s'Hertogenbosch - Pieter de Neyn 
- bitwa pod Jemmingen 
- książęta Oranii-Nassau - Pieter Nason
- Potyczka na moście - van Eyck
- bitwa pod Pawią - nieznany malarz z XVI wieku
- kolejne przedstawienie bitwy pod Pawią - znów nieznany malarz
- bitwa pod Pawią - obraz z ok. 1530 roku
- oblężenie Bredy - Callot
- walki o Saint Martin - Callot
- sztandary zdobyte pod Rocroi
- tryumf Jana Józefa Austriackiego
- eksplozja galeonu 'San Augustin' w 1607 roku 
- wymarsz hiszpańskiego garnizonu z Maastricht w sierpniu 1632 roku
- żołnierska samowola - Jan van Ossenbeeck 
- zdobycie Roermond w 1572 roku
- pogrzeb sir Philipa Sidneya (1587 rok)
- bitwa pod Rocroi w 1643 roku - Savery
- sułtańska pielgrzymka do Mekki i Medyny
- oblężenie Alkmaar w 1573 roku - malarz nieznany
- zdobycie portu Hoogly w 1632 roku
- oblężenie Barcelony w 1714 roku - wachlarz
- wjazd Marii Medycejskiej do Antwerpii
- A Representation of the Clothing... (1742)
- odsiecz Wiednia w 1529 roku
- Karol V i Klemens VII w Bolonii w 1530 roku 
- Gesina ter Borch
- rzymski tryumf po bitwie pod Lepanto
- Zwyczaje i mody Turków (1553 rok)
- oblężenie Budy w 1686 roku
- Zasadzka - Pieter Post (1631 rok)
- Oficerowie jazdy Zjednoczonych Prowincji, 1611-1624
- Sztambuch kurlandzki 
- Amsterdam w 1611 roku
- oblężenie Bonn w 1689 roku
- potyczka chłopów z żołnierzami - Peeter Baltens
- trofea wojenne - 1572 rok
- umundurowanie z Wojny Siedmioletniej
- The Almain Armourer's Album
- Double armed man (1625)
- Palamedes Palamedesz
- Polowanie w Torgau
- Uroczystość na cześć Matki Boskiej Leśnej pod Brukselą 
- Bitwa pod Wiedniem 1683 - Gonzales Franciscus Casteels
- Na straganie w dzień targowy (w XVII wieku)
- Polowania i połowy
- Odsiecz Wiednia w 1683 roku - anonim, w zbiorach HGM w Wiedniu
- Paraten Schlachtordnung 
- Bitwa z Turkami - R. Savery
- Holenderska milicja z Jisp (1766 rok)
- Bitwa w cieśninie Dover (1602 rok)
- Armia hiszpańska pod Nieuwpoort w 1600 roku
- Armia Zjednoczonych Prowincji pod Nieuwpoort w 1600 roku


II. Obraz i rysunki powstałe po XVIII wieku:
- turecka panorama zdobycia Konstantynopola 
- Szymon Kobyliński i "Gawędy o broni i uzbrojeniu"
- Ilustrowana Kronika Polaków (1966 rok)
- Juliusz Kossak - I album, II album
- Władysław Szerner
- Józef Brandt
- Wacław Pawliszak
- Jan Matejko
- Karol Linder
- Zbigniew Kasprzak
- Jean-Louis Ernest Meissonier
- Jean Alaux
- Johan Herman Isings
- Alex de Andreis
- Karl Alexander Wilke
- Andrew Carrick Gow
- armia moskiewska z pracy Wiskowatowa
 - Lucien Rousselot
- Gustaf Olof Cederstrom
- Jose Ferre Clauzel 
- Augusto Ferrer-Dalmau Nieto 
- Ernest Crofts
- Aleksander Orłowski
- Siergiej Iwanow
- Historia wojska polskiego - Jan Matejko
- Historia Sztuki Wojennej - E. Razin
- Marsz armii szwedzkiej w filmie "Potop"



III. Inne (w tym sztandary):
- zbroja turniejowa Karola V Habsburga
- listy przypowiednie
- biblioteka Kadrinaziego
- niderlandzkie medale pamiątkowe
- sztandary kozackie z 1651 roku
- sztandary szwedzkie w okresie "Potopu"
- sztandary polskie i litewskie
- buzdygany w zbiorach szwedzkich
- zbroja paradna Zygmunta Augusta

wtorek, 12 września 2017

Krakowskie działa w szwedzkich zbiorach


Aleksander Czołowski został w 1897 roku wysłany – przez radę miejską Lwowa – z misją badawczą do Szwecji. Miał zbadać i opisać zabytki wywiezione w 1704 roku ze Lwowa przez armię Karola XII. W czasie swojej wyprawy miał okazję zapoznać się z przechowywanymi w ówczesnym Archiwum Muzeum Artylerii w Sztokholmie albumami, zawierającymi rysunki 750 dział i moździerzy, zdobytych przez Szwedów w okresie 1598-1702. Wykonywał je – od 1706 roku – Philip Jakob Thelott. Wszystkie trzy tomy zachowały się zresztą to naszych czasów, przechowywane są w zbiorach Armemuseum w Sztokholmie.
Wśród tego tak cennego zbioru ikonograficznego, aż 272 sztuki dotycząca polsko-litewskiej artylerii.  Czołowski w 1902 roku opublikował maleńki fragment z tej kolekcji: wizerunki i opisy 34 dział i moździerzy zrabowanych z Krakowa w czasie Wielkiej Wojny Północnej. Wczoraj znalazłem artykuł tego badacza wśród kolekcji online Biblioteki Śląskiej w Katowicach. Pozostaje mi więc tylko podzielić się linkiem i zaprosić do lektury.

PS. Czołowski wspomniał tam o bardzo interesującym obrazie przedstawiającym koronacyjny wjazd Jana Kazimierza do Krakowa w 1649 roku. Wysłałem już maile do Szwecji w tej sprawie, ciekawe czy malowidło to przetrwało?

poniedziałek, 11 września 2017

Rocznicowo - Na odsiecz Wiedniowi (raz jeszcze...)


W 1983 roku nagrano w Polsce fabularyzowany film dokumentalny dla uczczenia 300-lecia odsieczy wiedeńskiej. Już to kiedyś wrzucałem na blog, ale od tego czasu film został usunięty z YB. Można go jednak obejrzeć pod tym linkiem. Zdecydowanie warty polecenia, bo też mimo upływu lat wciąż bije na głowę wszystko co później zrealizowano 'filmowo' na temat tej bitwy. Wykorzystano sceny z kilku klasycznych filmów - "Potopu", "Pana Wołodyjowskiego" i 'Ojca królowej" - nagrano też jednak wiele dodatkowych scen, z udziałem znanych i cenionych polskich aktorów. Naprawdę warto poświęcić półtorej godziny na obejrzenie tej perełki.

Summa wszystkich ludzi: człowieka 548, koni 728


W kwietniu 1571 roku do Warszawy przybyło poselstwo moskiewskie od Iwana IV Groźnego. Ambasada  ta miała rozmawiać z Polakami na temat negocjacji wiecznego pokoju, a nie tylko dotychczasowego trzyletniego rozejmu[1]. Znalazłem bardzo ciekawą informację dotyczącą liczebności tej wyprawy – dobrze to pokazuje, jak złożoną operacją logistyczną była tego typu misja. Każdy z czterech posłów moskiewskich miał ze sobą własną świtę:
- namiestnik świaski kniaź Iwan Kambarow; z nim dworzan Wielkiego Księcia[2] 3, ludzi wszystkich człowieka 194, a koni 256
- namiestnik muromski kniaź Hrihorej Fiederowicz Meszczerski; z nim dworzan Wielkiego Księcia 3, ludzi wszystkich człowieka 170, a koni 221
- namiestnik porchowski kniaź Putiatin Wassilowicz, z nim dworzan Wielkiego Księcia 3, ludzi wszystkich człowieka 106, koni 146
- diak Piotr Protassowicz; z nim dworzan Wielkiego Księcia 1, a poddiaczy, ludzi człowieka 78, koni 103
Summa wszystkich ludzi: człowieka 548, koni 728
Niestety brak informacji ile wozów towarzyszyło tej kolumnie. Posłowie nie forsowani tempa, z Brześcia Litewskiego do Warszawy podróżowali 5-6 mil dziennie. Ot wędrowało sobie takie miasteczko...



[1] Który miał dobiec końca w 1573 roku.
[2] Iwan IV był wielkim księciem moskiewski, jego tytuł carski nie był wszak akceptowany w Polsce. 

niedziela, 10 września 2017

W barwie... - najnowsze uzupełnienie informacji


Tym razem nie trzeba było czekać aż dwa lata na nowe materiały. Dodałem Mołdawian z wczorajszego wpisu, także mnóstwo niezwykle interesujących informacji na temat barwy chorągwi semenów z końca XVII wieku[1]. Zastanawiam się, czy może warto przygotować podobny wpis o barwie piechoty cudzoziemskiej i dragonii? Wszelkie komentarze w tej kwestii mile widziane.

I. Przyboczna piechota węgierska Stefana Batorego, towarzysząca mu w Krakowie w kwietniu 1576 roku miała mieć barwę fioletową.

II. Według uniwersału króla Stefana Batorego z 10 lipca 1578 roku, piechota wybraniecka miała występować w sukni swej barwy takiej jaką mu rotmistrz albo porucznik jego naznaczy.

III. Piechota (i jazda) zaciągów Jana Zamoyskiego na popisie z lipca 1580 roku
Wszystkie te poczty zewnętrznym wyglądem różniły się od reszty wojska, używając koloru sukien i zbroi czarnego, na znak podwójnej żałoby wodza, który stracił oprócz żony,  Krystyny Radziwiłłównej, także córkę z niej jedynaczkę.

IV. Rota wybraniecka rotmistrza Krzysztofa Gojskiego na popisie z 1581 roku była w w barwie błękitnej. Także błękitne stroje miały rota wybraniecka rotmistrza Myśliborskiego i rota wybraniecka rotmistrza Łukasza Sernego (acz tu mamy wzmiankę o białych pętlicach), również biorące udział w tym popisie.

V. Hajducy gwardii Zygmunta III w 1596 roku:
Szła naprzód chorągiew od 300 pieszych żołnierzy, zwanych hajdukami, złożona z Polaków i Węgrów, w ubiorze niebieski, z czerwonymi czapkami, niosący jedni halabardy (…) przy szablach, drudzy mieli rusznice z lontami, albo też obosieczne berdysze, ci pod Chorągwią Królewską szli przed pierwszemi.

VI. Wygląd piechoty polskiej i litewskiej według biskupa krakowskiego Józefa Wereszczyńskiego, który na sejmie warszawskim 1597 roku wniósł votum z strony podniesienia wojny potężnej przeciwko cesarzowi tureckiemu. 
Piechotę miały wystawić wszystkie ziemie koronne i litewskie, włącznie z dobrami królewskimi, duchownymi i szlacheckimi. 10 mieszczan miało wystawić jednego żołnierza z żołdem 9 złotych za ćwierć. Z kolei z ludzi luźnych, komorników, etc , wystawić miano niechby w siermięgach prostych robotniki, z rydlami, z siekierami. Zresztą i piechota miejska miała mieć ów sprzęt inżynieryjny na wozach. Piechurzy przeznaczeni do walki mieli być piechotą strzelczą, każdy miał mieć półhak dobry z pięciu funtami prochu i ze trzema kopami kul. Co ciekawe, biskup zalecał nawet jednolite umundurowanie dla piechoty. Błękitne delie a kurty białe dla Wielkopolski i Małopolski, delie czerwone a kurtki białe dla Mazowsza i Podola, z kolei Litwini mieli walczyć w deliach zielonych a w kurtach czerwonych.

VII. W maju 1606 roku piechota polskich magnatów wspierających w Moskwie Dymitra to chorągiew Jerzego Mniszcha w barwie czerwonej i w żółtych ciżmach, wszyscy pod piórami białymi pawimi, a chorągiew Stanisława Bonifacego Mniszcha w barwie błękitnej z pętlicami blachowemi srebrnymi nie małymi pod strusimi piórami.

VIII. We wrześniu 1608 roku, dwie chorągwie piechoty polskiej wchodzące w skład wojsk Jana Sapiehy (wspierającego Samozwańce) opisane są jako piechota błękitna i piechota czerwona. To taka sama barwa jak w przypadku piechoty Mniszchów z 1606 roku.

IX. Piechota wybraniecka w województwie wołyńskim w 1630 roku:
Barwa zwyczayna, obłoczysta [jasno niebieska], petlice czerwone, wiec dziesiętnicy delie czerwone, żupany białe mieć powinni, ynszych apparament, które służą do rzeczy wojennych, nie spominam (…) Podszewka ma być czerwona tak do deliey iako y do żupanów; u dziesiątników zielona podszewka pod deliami czerwonemi. O muszkiety porządne, sążniste y o ynszy rynsztunek poczciwy żebyście mieli, y powtóre was proszę; także dziesiątnicy dardy mieć powinni.

X. Hajducy Krzysztofa Opalińskiego w 1644 roku:
Piechota mi cwała w głowie. Mój MPanie Bracie, ratujże mię. Będzie moich z pięćdziesiat w takiej barwie, jakąś WMś radził i chciał, to jest żupany błękitne, delie czerwone, utrumque z białłym kirem.

XI. Poniżej fragment Wiazdu wspaniałego posłów polskich, gdy do Paryża po Królowę Maryę Ludwikę przyjechali z 1645 roku:
(…) Pan Chłapowski Rotmistrz pieszy JPana Wojewody Pozn[ańskiego] Opalińskiego, na nim żupan atłasowy żółty, ferezya szkarłatna sobolami podszyta, czapka złotogłowowa sobola, zapona rubinowa przy piórach białych żurawich, buzdygan złocisty w ręku na drzewie indyjskim, przy boku miał szablę turkusami sadzoną, pod lewą nogą koncerz [oczywiście rotmistrz, mimo że dowodził piechotą, jechał konno], takąż robotą iako i szabla, koń pod nim cudny, siodło i czaprak haftowany złotem w kwiaty, strzemiona srebrne szerokie: na głowach podpierścień takiż: wodza, z łańcuchów srebrnych bardzo piękney roboty. Za nim szło piechoty 30 w żupanach czerwonych sukiennych, w katankach, w deliach tegoż sukna i maści, które sobie na ramiona powrzucali, u każdey deliyi po 8 srebrnych guzów, za magierką nożyki srebrne, na lewem ramieniu muszkiet, a w prawey ręce siekierka; wszyscy wygoleni po polsku. Przodkiem szło 4 dziesiątników, w takieyże barwie, z dardami, proporce, żółte i czerwone: A za nimi 6 szyposzów [grających na piszczałkach].
Po tem jechał Pan Pieczowski Rotmistrz pieszy Jmci Xięcia Biskupa Warmińskiego, w żupanie atłasowym szkarłatnym, w ferezyi axamitney zapona z piórami iak i u pierwszego Rotmistrza: na konu też tak dobrym i tak przystojnym iako i pierwszy, tylko że na nich była barwa zielona, za nim szło piechoty 25  w takimże stroiu, a petlice srebrne u delyi, w lilie robione za nimi 6 szyposzów, ubrani iako i piechota.

XII. Kawaler de Labouveur w składzie wojsk witających królową Marię Ludwikę w Gdańsku w lutym 1646 roku widział trzysta hajduków, jasno-niebiesko ubranych księcia Karola (co jednak nie pokrywa się z innym źródłem, może więc chodzi o oddział kogoś innego?) oraz dwieście hajduków i dragonów czerwono ubranych Stanisława Albrychta Radziwiłła.

XIII. W anonimowym Ingresie… wśród wojsk witających wjazd królowej Marii Ludwiki do Warszawy 10 marca 1646 roku znajdujemy także dwie chorągwie starosty lanckorońskiego w barwie błękitnej z węgierska przybrane.

XIV. Wyprawa łanowa województwa bełskiego w 1648 roku:
W tych ze nowych osadach, od których poddanych, którzy w chałupach tylko przy ogrodach swych mieszkają, a pól do nich nie maią, także od trzydziestu chałup, hajduka, byle nie Rusina  z muszkietem y szablą, w barwie błękitney, to iest żupan y katanka, porządnie wyprawić powinien.

XV. Piechota łanowa województwa sandomierskiego wedle uchwały z 28 kwietnia 1655 roku:
(…) żupany błękitne w pół goleni, katanki czerwone, białym kirem podszyte z potrzebami błękitnymi, kto chce może i delię, byle błękitną dać swemu [chodzi tu o to, że szlachcic wedle uznania mógł rekrutowi zapewnić delie], spodnie czerwone, czapki kapturowe na modłę niemiecką i buty również robione według niemieckiego wzoru.

XVI. W czerwcu 1653 roku szlachta ziemi przemyskiej uchwaliła wystawienie hajduków wyprawy łanowej w barwie, w żupanach błękitnych, w deliach czerwonych z muszkietami dobrymi.

XVII. Piechota łanowa z województwa podlaskiego w 1655 roku to mąż do wojennych prac sposobny w żupanie błękitnym w pół goleni, katanka czerwona kierem złotem podszyta, muszkiet lontowy, siekierka, prochu, ołowiu, żywności na pół roku, rydel, motyka.

XVIII. 22 kwietnia 1655 roku sejmik ziemi halickiej ustalił wystawienie ubranej z cudzoziemska wyprawy łanowej: muszkieter (…) w barwie błękitnej białym kirem podszytej, z guzami takimi częścią niemieckim krojem w palendraku strojem i sposobem cudzoziemskim z muszkietem lontowym.

XIX. Szlachta województwa ruskiego z kolei ustaliła 28 kwietnia 1655 roku, że hajducy wyprawy łanowej mają wyglądać następująco: barwa ma być żupan błękitny, katanka czerwona a przytem i kożuch in casum wojowania [w] zimie; muszkiet tenże hajduk powinien mieć lontowy.

XX. Hajducy na ślubie Jana Sobiepana Zamoyskiego z Marią Kazimierą d’Arquien w 1658 roku, czyli pełna gala:
Szło najprzód sto hajduków w barwie Zamojskiego, na której wyszyte były płomieniste serca, cyfry i napisy złote, ładownice ich i pasy, podobnież ozdobione były: mieli na głowach kołpaki bobrowe z dwoma piórami białemi, stalowe ich topory, były pozłacane.

XXI. Hajducy hetmana wielkiego koronnego Stanisława Potockiego (chorągiew dowodzona przez Franciszka Szeligowskiego) uczestniczący w tryumfie hetmańskim w Warszawie 12 czerwca 1661 roku wystąpili w barwie czerwonej.

XXII. Hajducy osłaniający poselstwo polsko-litewskie do Moskwy (1677-1678):
(…) po bokach szli hajducy pąsowo z Węgierska ubrani, z haftkami, petlicami i srebrnemi guzami.

XXIII. Hajducy nadworni króla Jana Kazimierza w 1667 roku opisani są jako piechoty węgierskiej w deliach tureckich trzydzieści.

XXIV. Według relacji mieszczanina krakowskiego, w czasie koronacji Jana III Sobieskiego w 1676 roku, w pochodzie uczestniczyło sześć kompanii mołdawskiej piechoty, ubranej na zielono z czerwonymi czapkami. Prawdopodobnie chodzi tu o oddziały hajduków królewskich, być może także oddziały prywatne.

XXV. Nadworna chorągiew hajducka Jana III Sobieskiego (opłacana z jego własnej szkatuły) w latach 80-tych XVII wieku ubrana była z węgierska, suknem czerwonym. Mieli oni zrazu wielkie białe płaszcze, wzorem Siedmiogrodzian, lecz zmieniono je następnie na kaftany, bardziej odpowiednie zwyczajem ich narodowości. Czapka ich opatrzona jest pióropuszem; dowódcy noszą pióra orle. Pierwszy dowódca nosi tygrysią skórę na plecach i wiele dziwacznego kształtu broni. Żołnierze uzbrojenie są w muszkiety i szablice.

XXVI. 6 września 1697 roku sporządzono rejestr odbierania sukna dla chorągwi semenów (czyjej?). Znajdujemy tam bardzo interesujące informacje:
- na żupany dla semenów przeznaczono błękitny tuzinek
- na katanki dla semenów zielony paklak
- czerwony paklak na szarawary, także na chorągiew i obicia 4 bębnów
- czerwony tuzinek na żupany dla surmaczy i trzech oficerów, także na szarawary dla Magistra
- purpurowy tuzinek nas kierejki
- błękitny falendszy na kierejki surmaczom
- francuskiego czerwonego na kołpaki
- błękitnego granatowego Surmaczom na kołpaki
- czerwonego falendyszu na kontusz i zielonego na żupan dla Magistra
- błękitnego paklaku na szarawary dla surmaczy i opończe dla trzech oficerów
- żółty safian na buty
- białego płótna do podszywania katanek i kierejek
Jak widać oficerowie i muzyka chorągwiana miała zdecydowanie wyróżniać się spośród całości oddziału.

XXVII. 7 września 1697 roku sporządzono z kolei rejestr sukien i innych należności  dla chorągwi semenów Najjaśniejszej Królowej JKM Pani Naszej Miłościwej. Także i tu znajdujemy bardzo interesujące informacje:
- dla rotmistrza – karmazyn na kierejkę i szarawary, czerwony tuzinek na opończę, atlasu zielonego na żupan, sobola do czapki
- na katanki dla semenów – falendysz purpurowy, błękitny, zielony i czerwony
- dla surmaczy – sukno kiernowe błękitne na żupany
- na katanki dla semenów – paklak zielony
- na szarawary dla semenów – paklak czerwony
- na pończochy dla semenów – paklak błękitny
- żółty safian na buty, do niego skórki czerwone do lamowania






[1] Za: Marek Wagner (oprac.), Źródła do dziejów wojny polsko-tureckiej w latach 1683-1699, Oświęcim 2016. 

sobota, 9 września 2017

Barwa gwardii JKM - cz. XIII


Wspominałem kiedyś w jednym z wpisów o zapiskach dotyczących wjazdu i koronacji Jana III Sobieskiego w Krakowie w 1676 roku. W zbiorach British Library znajduje się jeszcze jedna relacja, spisana przez anonimowego mieszczanina krakowskiego. Jej autor zapisał wiele interesujących szczegółów, które dają nam garść ciekawych informacji. Całość tekstu zamieszczam poniżej, nie będę go więc tłumaczył tylko odniosę się do jego fragmentów.
Mamy więc dwa regimenty piechoty cudzoziemskiej (jak już pisałem kiedyś, zapewne gwardii i królewicza lub królowej) – jeden w barwie niebieskiej, drugi w czerwone. Sześć kompanii Mołdawian ubranych na zielono z czerwonymi czapkami to zapewne owi królewscy jak i najprzedniejszych Panów hajducy, wspomniani przez Brunettiego.
Ciekawe jest wzmianka o milicji krakowskiej: dwie kompanie piechoty i dwie chorągwie jazdy (jedna na modłę polską, druga na niemiecką).  Oczywiście mieszczanie nie szczędzili pieniędzy na piękne stroje… Za nimi kolejne oddziały – zapewne zarówno komputowe jak i prywatne -  w tym chluba armii czyli husaria.  
Przy karocy królewskiej oddziały nadworne: chorągiew hajduków, druga Mołdawian (janczarów), a także rajtarzy-drabanci. Co ciekawe, mamy tu informację o tym, że nosili kolety,  a także niebieskie płaszcze z monogramem królewskim i koroną.
Nie zabrakło i dragonów – w czerwonej barwie – i kolejnych oddziałów komputowych.








piątek, 8 września 2017

Z królem Zygmuntem pod Smoleńsk (po łacinie)


Dziś coś dla miłośników armii koronnej Zygmunta III w okresie Smuty. Wydawało mi się, że już kiedyś wrzucałem link do tego źródła, sprawdzając jednak stare posty nic takiego nie mogę znaleźć.  W okresie 1896-1903 Teodor Wierzbowski wydał w Warszawie pięć tomów z serii Matieraly k istorii Moskovskago gosudarstva v XVI i XVII stoletiiakh[1]. Niezwykle interesujący jest tom II, z 1898 roku, jest to bowiem obszerny zbiór łacińskich dokumentów dotyczących armii Zygmunta III oblegających w okresie 1609-1611 Smoleńsk.  Widzimy jak zmieniała się liczebność i skład armii, możemy identyfikować dowódców i typy jednostek. Fenomenalne źródło, nawet dla kogoś z tak słabą znajomością łaciny jak ja…

Można ten zacny tom upolować online w dwóch miejscach:





[1] Tak tak, mam zapisy według angielskiej nomenklatury, urok internetu…