Zawiązany w 1661 roku w wojsku litewskim Związek Braterski ogłosił swoje artykuły wojskowe, które uchwalono na kole rycerskim. To bardzo ciekawy dokument, który - przynajmniej na papierze - reguluje powinności i zachowanie oddziałów konfederacji. Widzimy tu sporą rolę jaką miała odgrywać postać marszałka związku (Kazimierza Żeromskiego), jako że koło nadało mu wiele funkcji.
Wojskowość europejska XVI-XVIII wieku [dużo], wargaming historyczny [odrobinę], a także co tam mi jeszcze przyjdzie do głowy...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuły wojskowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuły wojskowe. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 19 czerwca 2017
poniedziałek, 30 maja 2016
Nago (ale w ostrogach?) na koniu biegać
1 czerwca 1623 roku Stanisław Stroynowski, pułkownik Jego Cesarskiej Mości, dowodzący
zgrupowaniem lisowczyków, wydał w obozie pod Głogowem artykuły wojskowe.
Regulował w nich wiele aspektów służby
swoich (z reguły dość niesfornych) podkomendnych. Poniżej wypisałem kilka co
ciekawszych punktów, którymi zajął się Stroynowski:
Punkt 37 mówi o rabunku koni i dóbr na terenie Polski:
A iż wiele się takich
znajduje, którzy na karb towarzystwa wojskowego panom swym lubo komukolwiek
inszemu w ojczyźnie konie kradną, przeto ktokolwiek by, obywatel Korony Polski,
lubo sam przez się, lub przez plenipotenta swego, konia albo cokolwiek swego ukradzionego,
albo gwałtem wziętego w wojsku poznał, a instancyą uczynił, tedy takowy
oskarżony a przekonany jako złodziej sromotnie ma być gardłem[1]
karany, a jego wszystko na kościół oddane.
Punkt 40 dotyczy dość specyficznego zachowania po
przedobrzeniu z alhokolem…
Kto by się zaś ważył
na wstyd wojskowy w rynsztokach siedząc pić na ulicy, albo w koszuli, a tym
bardzi nago na koniu biegać[2] i
insze podobne temu hultajstwa płodzić, jeśli pacholik, jawnie ma być na ulicy
kiejami bity, a jeśli towarzysz, czterdzieści złotych, jeśli porucznik,
ośmdziesiąt, a jeśli rotmistrz, sto poeny wojskowy ma nie odchodząc od sądu
odliczyć i nadto w kole swej chorągwie towarzystwo przepraszać za to, co im
wstyd uczynił.
Mój ulubiony zaś, to punkt 41:
Ktokolwiek by na wstyd wojskowy pod chorągwią w wierzchnim jakimkolwiek stroju, prócz polskiego, a osobliwie w kieckach, w płaszczach, albo w czapkach białogłowskich jechał, jeśli towarzysz [to] traci poczet, a jeśli pacholik [to] pod chorągwią kiejmi ma być bitwy. Gdyż takowe, prócz polskiego, stroje wstyd wojsku czynią i dla kilku wszystko wojsko za łupieżne poczytana bywa.
[1] Karą
śmierci.
[2] Podkreślenie
moje…
Etykiety:
artykuły wojskowe,
kara śmierci,
lisowczycy,
Wojna Trzydziestoletnia
wtorek, 24 marca 2015
Z chłopa dragon
W 1635 roku Wielkie Księstwo Litewskie powołało pod broń
znaczne siły zbrojne, których zamierzano użyć w Inflantach przeciwko Szwedom.
Jak wiemy cała rzecz rozeszła się po kościach, chociaż Litwini – w odróżnieniu
od Polaków – zdołali jednak napsuć nieco szwedzkiej krwi. Hetman Krzysztof II
Radziwiłł, starając się utrzymać w karbach podległych sobie żołnierzy, wydał w
sierpniu 1635 roku artykuły wojskowe, w których narzucał (przynajmniej na
papierze…) bardzo ścisłą dyscyplinę. Znalazłem wśród zapisanych tam punktów
jeden bardzo interesujący, a dotyczący zaciągów dragońskich. W armii litewskiej
znalazło się w tym roku 6 rot dragonii, liczących razem 720 porcji, a tam o zaciągach do nich wspomniał
Radziwiłł:
Iż to więc zwykły
cudzoziemskie czynić zaciągi, że poddanych szlacheckich biorą pod dragońskie
chorągwie, w czym się dzieje ujma skarbu Rzeczypospolitej dlatego, iż tym
chłopom nic nie płacą a ze skarbu Rzeczypospolitej spełna żołd odbierają,
przeto, zabiegając temu, chcemy mieć i rozkazujemy, aby na potym tego nigdy nie
było, ale każdy szlachcic, skoro pozna swego chłopa, tedy mu bez odwłoki ma być
wydany z pod chorągwie, pod surowym na upartych oficjerów wojskowym karaniem.
Rzecz ciekawa i zapewne dotyczące także i licznej (2800
porcji w 13 rotach) piechoty cudzoziemskiej. Proceder zaciągów żołnierza wśród zbiegłych
poddanych szlacheckich musiał być jak widać znaczny, jeżeli hetman postanowił
zamieścić go w swoich artykułach. Niestety nie zachowały się do naszych czasów żadne rolle popisowe z 1635 roku (a przynajmniej ja nigdy się z takimi nie spotkałem), w których można byłoby sprawdzić jak duży był w dragonii odsetek żołnierzy o swojskich nazwiskach. W książce opublikowałem rolle rajtarii litewskiej z tej samej kampanii, tam odsetek polskich i litewskich nazwisk był znaczny, aczkolwiek trudno porównać sytuację szlacheckiej rajtarii z plebejską dragonią. Oficerowie dragonii litewskiej wywodzili się przynajmniej w części z niemieckiej szlachty osiadłej w Inflantach i na Litwie (Mikołaj Korff, Ewer Butler, Georg Wolf, prawdopodobnie także Ewald Brynk), nic więc dziwnego że i rekruta szukali lokalnie.
Etykiety:
armia litewska,
artykuły wojskowe,
dragonia,
Krzysztof II Radziwiłł
sobota, 12 lipca 2014
Shhh. Be vewy vewy quiet, I'm hunting Muscovites...
Wspominałem już kilkakrotnie, że hetman Jan Zamoyski słynął
z surowego podejścia do dyscypliny w podległym mu wojsku. Bardzo łatwo zauważyć
to we wszelkiego rodzaju publikowanych artykułach wojskowych i rozkazach, gdzie
za złamanie dyscypliny groził najczęściej karą śmierci. Bardzo ciekawy przykład
takiego uniwersaliku pochodzi z 1
sierpnia 1580, wydany został dla pułku hetmańskiego:
Jan Zamoyski Kanclerz
Koronny, Bełzki, Knyszyński, Zamechowski Starosta. Rozkazuję aby żaden do
podejścia pod zamek od wydania hasła nie śmiał ruśnicę wystrzelić, bęben bić,
trąbić, hukać, wołać, pod siedzeniem w kole, jutro w ciągnieniu, a od
jutrzejszego noclegu od wzgodnu pod zamek pod gardłem: gdyż tego potrzeba
abyśmy jak najciszej podeszli pod zamek. Na tym i na drugim noclegu u mnie
trąbić nie będą ani w bęben bić na pobudkę, na siodłanie i wsiadanie. Ale na
pobudkę, jedną wystawią świecę laną zapaloną nad mój namiot. Na siodłanie dwie
świece lane wystawią zapalone. Na wsiadanie jeśli nie oświtnie, wystawią trzy
świece lane, a jeśli oświtnie suknią czerwoną wystawią, na kopii zawieszoną.
Przeto aby mieli zlecone wszyscy pacholęta, którzyby tych znaków pilnowali.
Wozy aby inaczy nad porządek postanowiony nie szły, pod rozkazaniem ich
stanowiska, jako komu naznaczą, aby na nim przestał, gdyż trzeba drugim
folgować i nie trzeba się nam rozstrzeliwać.
Jak widać procedurę szykowania pułku do wymarszu miał hetman
opracowaną do najdrobniejszego szczegółu. Pisałem kiedyś o jego artykułach hetmańskich
z tej kampanii, niedługo wrzucę je w całości, bo można tam znaleźć dużo
ciekawych punktów.
Etykiety:
armia koronna,
artykuły wojskowe,
Jan Zamoyski,
kara śmierci,
wojna 1576-1582
niedziela, 29 maja 2011
Srogi hetman i panie wesołe
Pisałem kiedyś o artykułach wojskowych Stefana Batorego z czasów wyprawy pskowskiej:
AWu zapytał wtedy w komentarzu, jak wyglądała egzekucja owych przepisów. Udało mi się znaleźć przykład, jak to hetman Jan Zamoyski wprowadzał je w życie.
P. Hetman [Zamoyski] srogość pokazuje. Jednę panią wesołą dał ściąć, co porzuciwszy własnego męża do towarzysza jednego z roty P. Bonarowej [Seweryn Boner miał rotę husarii] przyłączyła się, drugą z obozu wychłostawszy nos i uszy oberznąć jej kazał.
poniedziałek, 9 maja 2011
Iako się chorągwie tak do obozu, iako y z obozu zachować maią
W 1643 roku hetman wielki koronny Stanisław Koniecpolski wystosował dla armii kwarcianej specjalne artykuły wojskowe. Powstały one pod wpływem wielu problemów z dyscypliną wśród żołnierzy, którzy nic na bojaźń bożą, nic na sumienie swoie nie zważając, stawali się tak w czasie wojny jak i pokoju uciążliwością dla ludności na terenach gdzie przyszło im walczyć i stacjonować. Nic więc dziwnego, że ustawiczny płacz, skwierk, lamenta ubogich ludzi, niebiosa krwawemi łzami przebijające doszły wreszcie do uszu hetmana i zmusiły go do działania. Koniecpolski napisał więc artykuły regulujące iako się chorągwie tak do obozu, iako y z obozu zachować maią. Przesłał je jako dodatek w liście do starosty winnickiego Odrzywolskiego, datowanym na 24 października 1643 roku. Lektura to bardzo interesująca, więc pozwolę je sobie zacytować w całości.
1. A iż mię dochodzi częstokroć wiedzieć z płaczliwych skarg ludzkich, że żołnierz tak do obozu iako y z obozu wielkie, nieznośne krzywdy ubogim ludziom idąc, po włości krążąc, czyni, ode wsi do wsi y w przod y pobok y nazad chodząc, po kilkunastu chorągwi w iedney wsi, chorągiew po chorągwi stawaiąc, niekontentując się iedzeniem, do woza bierze statie, przeto dla niewiadowych Artykułow te Punkta dla przestrogi podaię: iako naiprędzey na stanowiska nic niekrążąc iść.
2. Idąc, w ktoremby mieiscu dwie chorągwie stały, trzeciey niestawać w ciągnieniu.
3. Czat żadnych nieczynić, statiey niewyciągać, w bok niezasyłać, do wozów niebrać, pożywieniem się samem y to skromnem kontentować.
4. Na stanowiskach stanąwszy skromnie, nie z płaczem ludzkim, żywności zasiągać.
5. Czeladzi, koni nad zwyczajny poczet ni echować, a po gotowiu towarzystwa chlebowego.
6. Na quest y petitie nigdziey niezasyłać, kontentując się ukrainnem stanowiskiem.
7. W stanowiskach chorągwiom naznaczonych niestawać noclegiem, maiętności omijać Ich M. tych co słuzą y ludzie swe do obozu posyłają.
8. Którzy są w Woiewództwo Kijowskie obróceni, przestrzegać tego maią, aby Kozakom żadney nieczynili przykrości y w domach ich stanowisk sobie nieczynili.
9. Pieniężnych statiy, których zawsze Artykuły Woiskowe surowo broniły, żadnym wymyślnym sposobem niewymagać, żywności nieprzedawać, wiedząc to, że na iedną kopę każdy taki gardłem być karany musi.
10. Nakoniec deklaruię Ich Mćiom PP. Rotmistrzom, aby pod chorągwiami swemi większych pocztównad trzy konie niemieli, które gdyby się od tey ćwierci nalazły, upewniam y przestrzegam, że na takowe skarb K. J. M. pieniędzy dawać nie będzie.
Stanisław Koniecpolski Kasztelan Krak. H. W. K.
niedziela, 6 lutego 2011
Ludzie liczni, niepotrzebni, wszetecznice, aby za wojskiem nie szły...
Kilka ciekawych fragmentów z artykułów wojskowych Stefana z Bożej Łaski Króla Polski, Wielkiego Księcia Litewskiego, Ruskiego, Pruskiego, Mazowieckiego, Inflantskiego i Siedmiogrodzkiego (uff, nie mogłem sobie darować…) z roku 1581. Zobaczmy jak zakazywano burd, nierządu, hazardu i pijaństwa…
Ktoby w służbie będąc, a owszem w Wojszcze burdy i bunty jakie działał, taki ma być na gardle karan.
(…)
Gdyby między kimkolwiek do zwady przyszło, aby żaden ku poratowaniu i pomocy bieżeć nieśmiał pod karą na gardle.
Ktoby też kogo na ziemię powalił, srodze karan być ma.
Ludzie liczni, niepotrzebni, wszetecznice, aby za wojskiem nie szły, jedno te co męże mają, a żywność za wojskiem wiozą, a uczciwie się sprawują, a ktoby w nierządzie jakim był doświadczony, obadwa na gardle karani być mają.
(…)
Na zbroje i wszelaką broń, albo i rynsztunek wojenny, na barwy, żaden nie ma nikomu pożyczać, ani takich rzeczy do siebie przyjmować; także też na kradzione złodziejskie rzeczy, nikt a mianowicie karczmarze i przekupnie nie mają nikomu dawać pod karaniem szubienicą. Takoż gdyby który przegrał z siebie co takowego, zbroję, szablę, miecz, rusznicę, barwę, że tedy i ten co przegra i ten co wygra jednako karani być mają jako o złodziejstwo.
(…)
Także w opilstwie ustawicznym ktoby leżał zaniedbywając powinności swojej, ma być wedle hetmańskiego zdania srodze karan.
Etykiety:
armia koronna,
armia litewska,
artykuły wojskowe,
kara śmierci,
Stefan Batory
Subskrybuj:
Posty (Atom)








