Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moskwa 1612. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moskwa 1612. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 maja 2019

Not tasted bit of bread in six months before



Ciekawy fragment z relacji anonimowego Anglika, który miał wchodzić w skład polskiego garnizonu Kremla w latach 1610-1612. Opisał on jakie katusze cierpieli obrońcy, ale i zamknięci z nimi bojarzy moskiewscy. Jeżeli ktoś ma słabszy żołądek, to od razu ostrzegam że lepiej nie czytać.  Tłumaczenie własne,  jak to zwykle dość luźne, z języka angielskiego:

Tych kilkuset [obrońców] którzy [w końcu] poddali miasto, miało onegdaj wiele zapasów, ale teraz umierało z kęsem mięsa w ustach, z powodu wielkiej słabości, bo też od pół roku nie było im dane skosztować chleba. W czasie tego oblężenia, bochenek chleba kosztował czasem 1000 rubli, to jest 500 funtów.
W czasie tego okrutnego oblężenia, które trwało 22 miesiące, przebywając w Carskim Pałacu miałem okazję zaobserwować wiele przykładów nędzy wśród oblężonych; tak to jedzono mięso koni, psów, kotów i wszelkie rodzaje skóry, gotowane w wodzie wziętej w rowów; jedzono to jak flaki. Ale to co bardzo dotknęło mą duszę, to widok wielu moskiewskich szlachcianek, które wcześniej [przed oblężeniem] marszczyły nosy gdy tylko podeszwa ich butów dotknęła mokrej ziemi, a teraz oto tak biedne, bosonogie, w każdy możliwy sposób błagały o jedzenie, a kiedy odtrącone przez niektórych zwracały się do innych, wciąż błagając o utrzymanie. Tak oto przypomniało mi się porzekadło „Duma musi upaść” a także „Głód zdolny jest rozbić kamienne mury”.
(…)
Taki to Moskale sprawili sąd Boży nad Polakami (…) którzy [przed oblężeniem] związali się przysięgą na Święty Sakrament, że póki chociaż jeden z nich żyje, nie oddadzą miasta Moskalom; co doprowadziło ich do takiej ostateczności, że ciągnęli losy (który ma zginąć następny, by kolejni mogli żyć) i zjadali jeden drugiego, od 3000 do 4000 ludzi[1]. A po poddaniu miasta, dowódcy armii moskiewskiej zdobyli wielkie skrzynie, w których, jak sądzili, były skarby; ale po otwarciu znaleźli tam tylko ciała mężczyzn zgładzonych na żywność [dla garnizonu].


[1] Oczywiście jest to liczba znacznie przesadzona.