poniedziałek, 17 maja 2010

Lekki husarz albo petyhorec


W sumie o tej akurat jeździe wiem niewiele, generalnie była formacją niezbyt często występującą w armiach RON, ale napiszę co znalazłem, bo temat wydaje mi się niezwykle intrygujący. Jazda lekka czy też raczej ‘średnia’, uzbrojona w broń drzewcową, od czasu do czasu pojawiająca się w komputach litewskich czy koronnych, zwłaszcza w dwóch pierwszych i dwóch ostatnich dekadach XVII wieku. Zawsze sprawia kłopot, bo trudno ją zakwalifikować do odpowiedniej kategorii. W poniższej notce nieco opisów (tak ze źródeł jak i opracowań) dotyczących przede wszystkim wyposażenia, a potem słów kilka o udziale petyhorców w kampaniach RON.

Szymon Starowolski w dziele ‘Eques Polonus’ opisuje ‘Czeremysów’ - Jazda lekka (…) która używa włóczni krótkiej (rohatyny) i pancerza, nazywa się Czeremysy (…) w pancerze i tarcze zbrojni, albo strzelby długiej, albo strzał, opasani szablą krzywą, mają oni włócznie na 4 łokcie długą, z boku prawego uwiązaną, którą przy spotkaniu z bliska rażą mocno nieprzyjaciela.

Fredro w ‘Sposobie wyprawy wojennej pod tytułem pospolitego ruszenia małego’ także wspomina o petyhorcach, opisując ich jako szczebel pośredni pomiędzy husarią a pancernymi – lekki husarz albo petyhorec na dobrym koniu, z drzewcem siedmiołokciowym (bez proporca), wyprawowany będzie, w szyszaku z blachem przednim, albo w kaftanie dobrze przeszywanym i pancerzem powłóczonym i z karwaszami.

Dariusz Kupisz w 'Psków 1581-1582' opisuje ich tak:
Ta część rot kozackich [w armii koronnej - K.], która nie używała nadal uzbrojenia ochronnego, zbliżała się swym charakterem do występujących w wojsku litewskim petyhorców
Jan Wimmer 'Wojsko polskie w drugiej połowie XVII wieku' - Broni drzewcowej w postaci około 2.5-metrowych rohatyn używali natomiast petyhorcy litewscy, zbliżeni w typie do pancernych.

Henryk Wisner w ‘Wojsku litewskim w pierwszej połowie XVII wieku’ - Petyhorców od innych rodzajów jazdy odróżniało jedynie posiadanie krótkich kopii, oszczepów, jak mówiono na Żmudzi, albo rohatyn. Z czasem zresztą, choć zapewne dopiero w drugiej połowie wieku, zastąpiły je ciężkie kopie typu husarskiego.
Marcin Gawęda 'Połonka-Basia 1660':
Petyhorcy nie różnili się wówczas [okres Batorego - K.] uzbrojeniem ochronnym i zaczepnym od jazdy typu kozackiego, która powszechnie używała broni drzewcowej: oszczepów, rohatyn lub lekkich kopii. Jak się zdaje głównym elementem wyróżniającym zewnętrznie te chorągwie była wstęga na drzewcu i szyi konia (1579r.)
Chorągwie petyhorskie miały identyczną organizację jak kozackie, nie różniły się zbytnio uzbrojeniem. To tłumaczyłoby, dlaczego w I połowie XVII wieku tak rzadko mamy do czynienia z chorągwiami petyhorskimi - dla Litwinow nie różniły się specjalnie od kozackich. (...) Dopiero w latach siedemdziesiątych - już w okresie pokoju - udało się wyposażyć chorągwie petyhorskie w broń drzewcową (i to nie wszystkie) i wtedy powróciły one jako osobne jednostki do komputów litewskich

Trudno nawet stwierdzić, jakiej broni drzewcowej w danym momencie używała dokładnie jazda litewska - w 1676 roku na 22 chorągwie petyhorskie w kompucie litewskim prawie połowa nie miała 'drzewek', z tym że nie wiemy dokładnie, czym było w tym kontekście 'drzewko' - kopią husarską, rohatyną czy lekką kopią. Fredro we 'Fragmenta Scriptorum' (1660 r.) pisze o 'kopii połowicznej' (5.5 łokcia długości, podczas gdy cała kopia husarska miała 8.5 łokci długości). Może petyhorcy używali takiej właśnie skróconej kopii? Łatwiejsza w użyciu, tańsza w zakupie…

Słów kilka co do liczebności petyhorców i ich udziału w niektórych kampaniach.

W czasie wyprawy pskowskiej Batorego koronna kozacka chorągiew Temruka Szymkowicza (164 konie) to Tatarzy ‘uzbrojeni po petyhorsku’, co ciekawe rotmistrz widzimy potem jeszcze w Inflantach walczącego na czele ‘kozackiej’ chorągwi - być może była to de facto rota petyhorska?

Niektóre z kozackich chorągwi walczących w okresie 1600-1611 przeciw Szwedom w Inflantach także określane są jako petyhorcy. W bitwie pod Kokenhausen widzimy 50-konną chorągiew Woropaja (w pułku Dorohostajskiego) i 24-konny poczet Jerzego Drucko-Sokolińskiego (w pułku hetmana wielkiego). Prawdopodobnie tatarska chorągiew Zachariasza walcząca pod Kircholmem także była wystawiona po petyhorsku, jedno ze źródeł wymienią ją bowiem jako uzbrojoną w broń drzewcową - Zacharias lanceatos.

W sierpniu 1606 roku w spisie wojska kwarcianego zgromadzonego jako część wojsk Zygmunta III przeciw rokoszanom znajdujemy aż 7 chorągwi petyhorców (każda po 100 koni). Dla porównania - reszta wojsk kwarcianych to 8 chorągwi husarii (po 100 koni), 1 chorągiew kozacka (100 koni) i 1 rota piesza (300 ludzi). Uderza bardzo silna 'reprezentacja' petyhorska.
Na tymże popisie spotykamy także petyhorców w wojskach prywatnych:
- poczet 50 koni u Samuela Trojeckiego, stolnika przemyskiego
- 100 koni u Jana Gulskiego, kasztelana halickiego
- 20 koni u Eustachego Jana Tyszkiewicza, starosty lajskiego
Co ciekawe, znajdziemy też petyhorców po stronie rokoszan (okres kwiecień-czerwiec 1607 roku):
- 100 koni u Janusza Radziwiłła, podczaszego litewskiego
- 100 koni u Ludwika Poniatowskiego

Bardzo duży (na tle innych formacji kawalerii) jest udział petyhorców w armii Dymitra II Samozwańca. Józef Budziłło opisując marsz wojsk pod Moskwę podał liczbę aż 7800 petyhorców – gdy tymczasem husarii i jazdy kozackiej było wszystkiego 2600 koni.

Podobnie zaskakująco wysoka liczba chorągwi petyhorskich (19 chorągwi - 2150 koni - niestety brak nazwisk rotmistrzów) pojawia się nagle w armii królewicza Władysława w czerwcu 1618 roku. Co ciekawe, żadnej tego typu chorągwi nie ma w oddziałach koronnych i litewskich jesienią 1617 roku. Być może część z nich była sformowana z Moskali i wszelkiej maści Kozaków którzy przeszli na stronę Władysława? Nazwa 'petyhorskie' odróżniałaby je tu od regularnej koronnej i litewskiej jazdy kozackiej.

W 1617 roku w Inflantach Adam Talwosz wystawił przeciw Szwedom 30 koni po petyhorsku z kopiami.

W czasie wojny smoleńskiej w służbie widzimy 7 chorągwi -780 koni. Co ciekawe, nie udało mi się znaleźć żadnych informacji o służbie petyhorców podczas wojny ze Szwecją w okresie 1625-1628, tak w armii koronnej jak i litewskiej.

W toku ‘Potopu’ w znanych mi spisach nie figurują żadne chorągiew petyhorskie – jednak płk. Gembarzewski upatrywał na rysunkach Dahlberga petyhorców w armii koronnej (co jest dosyć zaskakujące). Dopiero jesienią 1663 roku w armii litewskiej znalazłem dwie chorągwie – liczące razem 299 koni.

Znaczący wzrost liczby petyhorców widzimy w armii litewskiej (bo w koronnej nie występują) w latach 70-tych. W kampanii chocimskiej 1673 roku miało brać udział aż 18 chorągwi, o stanie etatowym 1980 koni. W 1675 roku widzimy z kolei w polu 10 chorągwi petyhorców litewskich, a rok później armia Wielkiego Księstwa ma nawet 22 chorągwie (acz spora część z nich służy ‘bez drzewek’).

W 1683 roku komput litewski zakładał wystawienia 3000 petyhorców (dla porównania – 1000 husarii i 1500 jazdy kozackiej i tatarskiej), z kolei w 1690 roku w kompucie tym mamy 2170 koni petyhorców (przy 600 husarii i 800 jazdy kozackiej i tatarskiej) – stan taki miał się utrzymać aż do 1698 roku.

10 komentarzy:

  1. Jest albo raczej bylo stare powiedzenie 'Siedli makiem jak petyhorcy' tlumaczone ze niby zolnierz to byl lichy, marl w duzej liczbie i jego porazka dala poczatek przyslowiu (tak tlumaczono w polowie XIX wieku)?
    Wydaje sie ze petyhorskie powazne znaki przetrwaly do refomr 1770tych - u Niemcewicza w Pamietnikach jest wzmianka o noszeniu prze towarzyszy petyhorskich zekierow (pierscieni uzywanych do strzelania z luku wschodniego) na palcoch tak jak pozniej noislo sie pierscienie konstytucji 3 maja. Sa na necie kapitalne zdjecia Czerkiesow czyli Adygow w pancerzach i misiurkach zywcem przypominajacych naszych pancernych i petyhorcow..
    A pamietnik do Panowania Zygmunta..Jana Kazimierza...' publikowany przez Wojcickiego podaje ze petyhorskie/czerkieskie znaki szly z 'Hanem Tatarskim' pod Zborow - (vol. 1-2, strona 59).
    ps ale znaki Czeremisow i Petyhorcow to chyba nie to samo? Bo chyba petyhorcow wiazano w XVII wieku z Czerkiesami?

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiedzenia nie znałem, nowość to dla mnie :)
    Czeremisi opisani przez Starowolskiego są z reguły utożsamiani właśnie z petyhorcami, wszak wyróżnia ich na tle jazdy kozackiej

    OdpowiedzUsuń
  3. czolem,
    na tym blogu jest ciekawy wypis o Chewsurach, ludzie kaukaskim, i jego uzbrojeniu et opancerzeniu. http://basajew.blog.pl/archiwum/index.php?nid=741149
    Mam gdzies slownik rosyjski o uzbrojeniu ludow Kaukazu, popatrze moze cos sie dowiem wiecej w temacie uzbrojenia tychze -
    W 'Zywocie Tomasza Zamoyskiego' jest podana choragiew petyhorska ktora walczy z tatarskim najazdem 1612 roku -
    W "Pismach Stanislawa Zolkiewskiego..' (wydanie z roku 1861) na stronie 523 sam pan Hetman pisze o tym jak Szahin Gerej rozpuscil pogloske ze mial uchodzic albo 'do Petyhor' albo do 'samego krola perskiego mial uchodzic'. A wczesniej na stronie 390 Pan Hetman pisze ze 'Szachigirej poszedl w ziemie petyhorska i dalej z Turki przeciw krolowi perskiemu wojowac'. Wydaje sie ze Petyhory to teren Kaukazu tedy?

    OdpowiedzUsuń
  4. "Trudno nawet stwierdzić, jakiej broni drzewcowej w danym momencie używała dokładnie jazda litewska - w 1676 roku na 22 chorągwie petyhorskie w kompucie litewskim prawie połowa nie miała 'drzewek', z tym że nie wiemy dokładnie, czym było w tym kontekście 'drzewko' - kopią husarską, rohatyną czy lekką kopią"
    Z tego fragmentu wnioskuję (może nie słusznie) że są to raczej drzewka typu husarskiego ponieważ te ulegały zużyciu. Rohatyna tymczasem była tańsza i wielorazowego użytku. Probllem z wyposażeniem w drzewka pojawiał się raczej wtedy gdy chodziło o te zużywalne (czyli typu husarskiego)
    Co o tym sądzisz Michale

    OdpowiedzUsuń
  5. @ Dario - dzięki za linka i uzupełnienie :)

    @Sahajdaczny - niekoniecznie owym 'drzewkiem' musiała być kopia husarska. Część z owych chorągwi w 1676 roku była nowego zaciągu, mogło po prostu finansów nie wystarczyć na zakup takiego wyposażenia, a wcześniej istniejące jednostki mogły swoje wyposażenie w toku poprzednich kampanii utracić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Petyhorcy = Czerkiesi, Adygowie, Kabardyjczycy, ludność z grupy północnokaukaskiej.
    Czeremisi = Maryjczycy, ludność z grupy uralskiej.
    Skąd się wzięło utożsamianie Czeremisów Starowolskiego z petyhorcami? To nie zarzut do Ciebie, Michale - wiem, że tak bywają utożsamiani. Ale do diabła dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamy dobre zgranie, bo akurat wrzuciłem na historykach coś takiego:
    Wolff w 'Kniaziach litewsko-ruskich od końca XIV wieku' pisał o Kabardyńcach, którzy służyli w armiach tatarskich w oddziałach lekkiej kawalerii uzbrojonej dzidami. Nazwa petyhorcy pochodziła, jak już wspomniano, od pięciogórza (piatihorie) gdzie mieszkali owi Kabardyńcy, w Państwie Moskiewskim znani jako Czerkiesi.
    W 1561 roku król Zygmunt August miał wydać zezwolenie dla kniaziów Czerkaskich na osiedlanie się na Litwie. Jednym z pierwszych którzy z tego skorzystali był kniaź Hawrył Kambułatowicz Czerkaski syn, który na Litwie otrzymał przydomek Petyhorski. Pod takim nazwiskiem znajdujemy tez bodaj najsłynniejszego rotmistrza petyhorskiego, kniazia Temruka Szymkowicza Petyhorskiego, który służył Stefanowi Batoremu i Zygmuntowi III.

    To bodajże K. Górski utożsamił Czeremisów z petyhorcami właśnie, chociaż sam cytował źródło, w którym Czeremisi wymienieni są jako 'strzelcy'. Nie mam Starowolskiego, więc mogę tylko stawiać hipotezy - może to po prostu jest źle przetłumaczone z łaciny (powinno być Czerkiesi, a tłumacz zrobił Czeremisów?). Wszak tak samo jest z arkabuzerią, z której tłumacz Starowolskiego zrobił arkebuzerów.

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja wrzucę z kolei część swojej odpowiedzi z Forum:
    Domniemanie [Górskiego o tożsamości Czeremisów i petyhorców] to ma bardzo wątłe podstawy:
    "Jest mniemanie, że Czeremisowie byli pochodzenia kaukazkiego i być może, że byli podobni do naszych Kozaków, gdyż w orszaku cesarza Mikołaja zdarzyło nam się widzieć jeźdźców kaukazkich uzbrojonych zupełnie tak, jak nasi Kozacy: w misiurce z siatką na plecy spadającą i w pancerzu kolczastym."
    Jeźdźców w misiurce i kolczudze to można było spotkać w RON zarówno pod nazwą "Czeremysów" jak i kozaków jak i petyhorców, trudno uważać to za powód do utożsamiania akurat "Czeremysów" z jeźdźcami kaukaskimi.

    Wbrew twierdzeniu Górskiego prawdziwi Czeremisi (Maryjczycy) nie pochodzili z Kaukazu. Mieszkali/mieszkają nad górną Wołgą.

    Być może faktycznie ktoś (Starowolski lub jego tłumacz) pomylił Czeremisów i Czerkiesów, skoro mógł to zrobić Radek Sikora wmawiając Kotarskiemu Czeremisów zamiast Czerkiesów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No nic, trzeba przede wszystkim dotrzeć do Eques Polonus i sprawdzić jaka forma jest tam zastosowana.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czerkies ma sie do Czeremisa rzeczywiscie jak Szopen do Szopenhauera. Czerkiesi to wlasnie lud ktorego szukamy bo kaukaskie oporzadzenie nas interesuje. Do niedawna Swanowie i inni gorale z Kaukazu nosili sie zupelnie jak nasi pancerni.
    Zreszta ZAWSZE lekka kawaleria Imperium Rosyjskiego (kozacy) wyposazona byla po kaukasku (az po XX wiek). Nie ma watpliwosci ze Rosja odziedziczyla kozackie formacje po RzeczyPospolitej. Warto popatrzec na zdjecia nie tylko Swanow ale przede wszystkim Hewsurow. Mozna smialo wysunac hipoteze o hewsurskim pochodzeniu szabli tak zwanej - polsko-wegierskiej. Typ rekojesci "wypisz-wymaluj" jak u Hewsurow. Dwa lata temu byla w Tbilisi wspaniala wystawa poswiecona Hewsuretii. Pokazano ze dwa tuziny hewsurskich palaszy z takimi wlasnie polsko-wegierskimi rekojesciami. Wystawiono mnostwo zdjec hewsurskich pancernych w misiurach i kolczugach. Jedynie zamiast kalkanow mieli male stalowe tarcze kaukaskie. Jeszcze jedno fajne zrodlo przyczynkowe to prace Orlowsiego. Orlowski to jedyny Polak w galerii Tretiakowskiej (ktora wystawiala WYLACZNIE Rosjan) moze dlatego ze bardzo plodny jako artysta. Rzeczywiscie "spal i rysowal" bo tyle materialu po nim zostalo. Sporo prac poswiecil Czerkiesom. Warto popatrzec.

    OdpowiedzUsuń