Nowy rok znów rozpoczniemy zabawą z buchalterią, tym razem jednak wybierzemy się do Szwecji. By przyjrzeć się jak kosztowną inwestycją było wystawienie regimentu piechoty w XVII wieku chciałbym zacytować kosztorys ekwipunku regimentu piechoty w armii szwedzkiej w okresie Wojny Trzydziestoletniej. By mieć jakąś skalę porównawczą – najemny szeregowiec w tym okresie miał (przynajmniej na papierze…) 6 riksdalerów miesięcznego żołdu. Dla regimentu liczącego w 10 kompaniach 576 muszkieterów i 432 pikinierów koszt broni wyglądał następująco:
576 muszkietów – 2 riksdalery sztuka – razem 1152 riksdalery
576 bandolierów – 18 öre sztuka - razem 108 riksdalerów
576 forkietów – 8 öre sztuka - razem 48 riksdalerów
432 zestawy zbroi pikinierskich - 4 i ½ riksdalera sztuka – 1944 riksdalerów
432 piki - 16 öre sztuka - razem 72 riksdalery
1008 pałaszy - 1 riksdaler sztuka – 1008 riksdalerów
1008 hełmów – 1 riksdaler sztuka – 1008 riksdalerów
48 partyzan – 2 riksdalery sztuka – 96 riksdalerów
Razem powyższe wyposażenie – 5 436 riksdalerów. Musimy jednak pamiętać, że nie wyczerpywało to całkowitego kosztu. Wciąż brak tu ekwipunku dla 128 oficerów i podoficerów (poza partyzanami), sztandarów, bębnów, prochu, lontów, kul, czy chociażby najtańszego materiału na stroje dla wojaków. Droga była ta zabawa w wojenkę, oj droga…


Jak to powiedział Cesarz „Do prowadzenia wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze, pieniądze” :)
OdpowiedzUsuń na zawszeZapomniałeś jeszcze o pieniądzach :)
OdpowiedzUsuń na zawszeHmm bo ja wiem, te koszty nie są dramatyczne.
OdpowiedzUsuń na zawszeMniej niż miesięczny żołd dla regimentu jeśli dostawali po 6 na łebka :)
Przez 12 miesięcy z robi się 72000 talarów żołdu :)
Należy o cenach ekwipunku myśleć raczej w tych kategoriach.
I jak wdać wychodzi, że to waciki w porównaniu do utrzymania takiego regimentu :)
AWu, widać Twoje braki w tej epoce ;) Cały myk polegał na tym, że żołdu żołnierzom praktycznie nie wypłacano (słynne szwedzkie 'wojna żywi się sama'), za to bez muszkietów i pik wojować nie mogli, więc na ekwipunek twardą walutę trzeba było wydać. W okresie 1632-34 oceniano że roczne utrzymanie żołnierza piechoty kosztuje 44 talary, a kawalerzysty 123 talary.
OdpowiedzUsuń na zawszeW okresie 1630-1648 żołnierze na służbie szwedzkiej nie otrzymywali pełnego żołdu (Solde) a tylko niezbędne minimum (Lohnung), z reguły wartości połowy żołdu, wypłacane w żywności i ubraniach. Poza tym 6 riksdalerów miesięczny to teoretyczny żołd szeregowych knechtów, oficerowie i funkcyjnie dostawali o wiele więcej - wrzucę pełną listę do porównania.
Nie zmienia to faktu, że jak byś nie liczył, każda podana przez ciebie kwota (prócz nie wypłacano wcale - ale potem ją sam kwestionujesz) pokazuje, że ekwipunek kosztuje niewiele przy utrzymaniu jednostek :>
OdpowiedzUsuń na zawszeZa pół stawki to 2 miesięczny żołd szeregowych tylko, za ćwierć to 4 miesięczny.
Za 44 talary to daje samych szeregowych 44000 talarów, czyli 10% rocznego kosztu, niewielka różnica.
Ja nie kwestionuje historycznej poprawności ja znajduje lukę logiczną :>
To oczywiste, że roczne (czy nawet dłuższe) utrzymanie takiego regimentu w służbie było o wiele droższe niż początkowy wydatek na ekwipunek i zaciąg oddziału, to logiczne. Ideą wpisu było jednak ukazanie, jakie były koszty takiego ekwipunku, biorąc pod uwagę ile regimentów wystawiała armia szwedzka za panowania Gustawa II Adolfa.
OdpowiedzUsuń na zawsze