Jestem twoim wrogiem, pierwszym, jakiego spotkałeś, który jest sprytniejszy od ciebie. Nie ma nauczyciela, jest nieprzyjaciel. Tylko nieprzyjaciel może ci pokazać jak zwyciężać i niszczyć. Odkryć twoje słabe punkty. Powiedzieć, gdzie jesteś silny. Ta gra ma tylko dwie reguły: to co możesz mu zrobić i to, przed czym potrafisz go powstrzymać, by nie zrobił tobie. Od tej chwili jestem twoim wrogiem. Od tej chwili jestem twoim nauczycielem.

Orson Scott Card 'Gra Endera'

piątek, 27 stycznia 2012

To taka w Polsce pociecha komendy

Pisałem ostatnio o opłakanej sytuacji wojsk koronnych w 1670 roku:
Tym razem cofniemy się trzy lata, do września 1667 roku, a hetman Jan Sobieski opisze nam fatalną sytuację podległych mu żołnierzy w tymże roku. Frustracja Sobieskiego jest to oczywista i dość łatwo wytłumaczalna:
(…) wojsko nie w kupie, i że na różne rozdzielone partye, stoi przy fortecach na samej linii. Ja sam z częścią pewną wojska pod Kamieńcem stać będę. Insi Ichmość [wyżsi oficerowie] różnie; z których żadnego nie masz; bo jedni do Krakowa na pogrzeb, jako to JPan Wojewoda Kijowski, Ruski, P. Wda Bełzki, P. Chorąży Koronny, P. Pisarz, P. Strażnik; drudzy po swoich prywatnych do domu rozjechali się potrzebach. A nie tylko ich Ichmość, ale i Officyera żadnego, prócz jednego P. Brion, we wszystkiem nie znalazłby wojsku. Jedni abdankowali [odeszli ze służby], drudzy różnie się rozjechali, nie mając czem sami żyć i swoich żywić regimentów. To taka w Polsce pociecha komendy.
(…) Ostatnie tedy chyba na pożywienie tych ludzi przyjdzie zastawiać koszulę, bo wszyscy się rozjechali. Król daleko: mnie tylko jednemu głowę gryźć będą. Zima zaś następuje, a sejm cale zakazał rozdawać kwater; gdzie się tedy będzie podzieć z tem wojskiem, już i głowy nie staje.   

2 komentarze:

  1. Well, poor soldiers were always suffering the most during such times, officers could find ways to avoid such situation ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze