niedziela, 5 stycznia 2014

Ostrza ich żelaza i trafne strzały ich łuków

Znalazłem przepiękny opis dotyczący Kałmuków, którzy w 1685 roku walczyli w armii Jana III Sobieskiego przeciw wojskom turecko-tatarskim. Trudno znaleźć informacje o ich przewagach wojennych więc pozwolę sobie zamieścić opis w całości:

Ponieważ wspomniałem o Kałmukach, dodać muszę, że jest to nieliczny lud bałwochwalczy, mieszkający na drugiej stronie Donu niedaleko ujścia tej rzeki do morza. Gdyby ich więcej było, prędko by wytępili Tatarów perekopskich, których równie jak Turków są zaciętymi nieprzyjaciółmi. Tak są odważni, tak sprawni do szabli i łuku, taką mają przewagę nad Tatarami, że jeden Kałmuk nie waha się uderzyć na dziesięciu Tatarów. Samo ich imię tak jest dla nich [Tatarów – K.] straszne, że gdziekolwiek głos ich zasłyszą, uciekają w największym nieładzie, jeżeli nie chcą doświadczyć ostrza ich żelaza i trafnych strzał ich łuków. Król [Jan III Sobieski – K.] którego sława napełniła świat cały, jest lubiony i prawie czczony w kraju Kałmuków, jako bicz Tatarów, który ich tyle razy wychłostał, ile razy odważyli się stanąć do boju. Hojność i łaskawość JK Mości ściągnęła  do służby polskiej najdoborniejszych z tego narodu ludzi i toć są ci, których wraz z [wiernymi Sobieskiemu] Kozakami posłano w pogoń za Tatarami. Spodziewamy się, że ich więcej przybędzie pod nasze chorągwie, pomimo surowych zakazów Moskwy i odległości Donu od Dniestru. Gdyby ich można było sprowadzić kilka tysięcy, byłaby z nich wielka pomoc w wojnie chrześcijan z bisurmanami. 

5 komentarzy:

  1. A skad to jest Michale? bo w sumie balmutny troche - jako Orjaci byli oni przeciez buddystami, a i bylo ich,Kalmukow, calkiem sporo, jako ze przyszli oni jako ostatnia inwazja ze stepu mongolskiego na step europejski. Dosc dobrze uzbrojeni, zwlaszcza w bron palna, i po czesci to dzieki nim Nogaje stali sie poddanymi Moskwy, a i sami Kalmucy z Moskwa byli 'zrosnieci' od konca XVII w zaleznosci trybutanrnej . Mozna rzecz ze w polowie XVII wieku stali sie biczem Moskwy na Tatarow Krymskich. Ciekawe sa historiie 2ga Szwedow z okresu Wielkiej Wojny Polnocnej ktorzy zostali przez wiele dzisiatkow lat niewolnikami Kalmukow - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Źródło to "S. Wojeński, Comendiosa e veridica relazione di quanto ha operato nella scorsa campagna l'armata del de ri Polonia a pro della santa lega contro quelle de'Turchi e Tartari nella Podolia, Bologna, po 20 I 1685 [Jan III do Innocentego XI, obóz nad Dniestrem 6 XI 1684]. Za: Marek Wagner, Kampania żwaniecka 1684 roku.
    Nie bardzo rozumiem więc dlaczego bałamutne? Jeżeli relacja jest pisana do papieża, to nic dziwnego, że Kałmuków nazywa się bałwochwalcami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Salve, dzieki za zrodlo - mialem na mysli informacje o ich liczebnosci jak i o tym zze Krymcy mieli sie ich niby bac jakm i te, ze 1 Kalmuk wart byl 10 Krymcow etc. Z balwochwalstem prawda, jako ze buddyzm to dopiero Jan Pawel II troche przytulil do Kosciola Katolickiego

    OdpowiedzUsuń
  4. Nota bene ten Kalmuk na rysunku to jest Aleksandra Orłowskiego, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, to 'jeździec wschodni' Orłowskiego.

    OdpowiedzUsuń