sobota, 29 stycznia 2011

Jednemu też Janczarowi niedźwiedź głowę obdarł

Wspomniałem kiedyś o tym jak to król Stefan Batory lubował się w polowaniach z sokołami. Kontynuując wątek myśliwski, tym razem skoczymy w drugą połowę XVII wieku. JKM Jan III Sobieski własnymi słowami opowie nam, jak to w 1681 roku udało mu się polowanie na grubego zwierza…
Nagrodził ci nam nie źle dzień dzisiejszy wczorajszą pustą knieje, bośmy zastali prawie ile drzew, tyle niedźwiedzi i dzików. Jeszcześmy wszystkiego nie porachowali, a już liczymy 9 niedźwiedzi a 10 dzików, tak małych jak i wielkich. Wymyślić nie tylko wypowiedzieć jest rzecz niepodobna, takiej uciechy. Był Pan Rezydent Cesarski [baron Jan Krzysztof Zierowski] przy wszystkiem, który sobie takich rzeczy i imaginować nigdy nie mógł; a co największa, żeby ta była jeszcze bez szkody uciecha, gdyby nie PP. Francuzowie, którzy z fuzyi szrótami i z pistoletów zabili mnie [c]harta i Panu Koniuszemu, i brytana, co od P. Koniecpolskiego, szkodliwie postrzelili. Jednemu też Janczarowi [z królewskiej chorągwi nadwornej] niedźwiedź głowę obdarł. Ostatni niedźwiedź był un monstre de la nature w niewidanej wielkości. Jużeśmy też do tego strzelać musieli, i ledwośmy mu radę dali. Brytanka od P. Gałeckiego tak złamał i przestraszył, że niewiedzieć gdzie w las zbiegł.
Oj działo się jak widać na królewskich polowaniach, oj działo… 

6 komentarzy:

  1. Dla króla może bez szkody, ale janczar z oderwaną głową pewną szkodę poniósł :P

    OdpowiedzUsuń
  2. http://www.youtube.com/watch?v=WhRRWwH3Fro

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu wiedziałem, że ta anegdota Ci się spodoba. Nie spodziewałem się jednak oprawy muzycznej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo ja lubię anegdoty, i dobrą muzykę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. No i co oni zrobili temu misiu...
    Francuzy to chyba jakieś pijane były. Reszta myśliwców również pewnie musiała mieć już mocno w sarmackim czubie, skoro ukatrupienie ostatniego misia (że też Miś o takich rzeczach pisze...) przyszło z takim mozołem. A przecież wystarczy jeden Bogusław Linda m(n)isim habicie, jedna strzelba i jedna kula. Co oni, k...wa, wiedzieli o zabijaniu grubej zwierzyny...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatni miś był wszakże ogromny, to i też trudniej było go ukatrupić. Każdy ma misia na swoje możliwości ;) A dzik jest dziki, dzik jest zły...

    OdpowiedzUsuń