wtorek, 8 czerwca 2010

Z cyklu historie jednostek wojskowych - cz. VIII


Brytyjskie regimenty najemne na żołdzie duńskim – od 1625 roku – bez wyprawy ‘brytyjskiej’ generała Mansfelda, o której wspomnę przy innej okazji.

A. Według pracy G. Tessina [w nawiasach kwadratowych moje komentarze]:

1) Mackay (S) – 1625-1626

2) Berlase (A) – 1627-1628 (w okresie 1625-1626 na służbie holenderskiej)

3) Morgan (A) - 1627-1628 (w okresie 1625-1626 na służbie holenderskiej)

4) Swinton (A) - 1627-1628 (w okresie 1625-1626 na służbie holenderskiej)

5) Spinney [Alexander Lindsay Lord Spynie](S) – 1627-1629

6) [Robert Maxwell, Earl of] Nithisdale (S) - 1627-1629

7) Sincleaur [James Sinclair of Murkle] (S) – 1627-1629

B. Komentarze, w oparciu o dodatkowe źródła:

1) Sir Donald Mackay of Strathnaver był w służbie duńskiej do 1628 roku, jego regiment walczył pod Heiligenhofen (1627), Boizenburg (1627), Lauenberg (1627), Wolgast (1628), Straslund (1628), jego regiment to jednak z najsłynniejszych jednostek najemnych w czasie Wojny Trzydziestoletniej.

Regiment miał początkowo liczyć 2000 żołnierzy, Mackay zarekrutował jednak przez cały okres swej służby ok. 3500 ludzi. Tessin podaje, że okres służby duńskiej rozpoczął się w 1625 roku, znalazłem jednak informację, że pierwszy rzut regimentu pojawił sie w duńskim Holsztynie 20 października 1626 roku. Jako że Sir Mackay nie mógł wtedy przybyć na kontynent, zastąpił go ppłk. Arthur Forbes (niedługo potem zmarł), po nim kapitan Sanders Seaton. Mackay objął komendę pod koniec marca 1627 roku. W walkach trwających do zimy 1627/1628 efektywna siła regimentu (nader często rzucanego do walki) spadła do ok. 800 ludzi (+ok. 150 rannych i chorych przy regimencie).

Od maja 1628 regiment, pod dowództwem ppłk Sandersa Seatona i Roberta Monro broni Straslundu. Bardzo aktywny w tych walkach, regiment traci ok. 500 zabitych i zmarłych.

Latem 1628 roku Mackay (znany już jako Lord Reay) udaje się do Szkocji po nowych rekrutów, wraca do Danii z ok. 1000 ludzi.

Regiment przebazowany zostaje do Danii, uzupełniony do stanu ok. 1400 ludzi. Niedługo potem regiment zostaje spłacony i zwolniony ze służby, Sir Mackay oddaje swoje usługi królowi Szwecji i dzielnie walczy ze swymi Szkotami w armii Gustawa II Adolfa.

2),3) i 4) – nie znalazłem praktycznie żadnych informacji o tych regimentach, zapewne pochodziły z tzw. ‘brygady brytyjskiej’ na żołdzie holenderskim. ‘Morgan’ to zapewne sir Thomas Morgan, dowodzący tym kontyngentem, spotkałem się jednak także ze źródłami sugerującymi jego imię jako Charles.

5), 6) i 7) – rekrutację tych oddziałów zaplanowano na 9000 żołnierzy (każdy regiment po 3000), udało się zaciągnąć połowę zakładanej liczby. Regiment Maxwella okres służby ‘przetrwał’ w obronie wysp duńskich bez większego udziału w walkach. Sinclair początkowo miał być podpułkownikiem w regimencie MacKaya, od wiosny 1627 roku rekrutuje jednak własny regiment na czele którego broni w tymże roku Stade. Regiment Alexandra Lindsaya Lorda Spynie został latem 1628 roku wysłany jako wsparcie Mackaya do Straslundu, liczyć miał wtedy 1100 szkockich żołnierzy. W czasie oblężenia poniósł ciężkie straty, z rozbitków sformowano zaledwie cztery kompanie pod komendą kapitana Johna Lindsaya. W końcu 1628 i na początku 1629 roku resztki tych regimentów (prawdopodobnie połączone z pozostałościami ‘brygady brytyjskiej’) zostały spłacone przez Chrystiana IV i rozwiązane.

niedziela, 6 czerwca 2010

Popis wojska wszystkiego Gustawowego - armia szwedzka w Inflantach w 1625 roku


Kilka wpisów temu na blogu opisałem siły armii szwedzkiej w Prusach w 1628 roku, według zeznań jeńców pochwyconych przez wojska hetmana Koniecpolskiego. Tym razem przeniesiemy się na inny teatr wojny – w oparciu o ‘Popis wojska wszystkiego Gustawowego…’ w Inflantach jesienią 1625 roku [w:] Księcia Krzysztofa Radziwiłła… (str. 522-523) . Znów pozwolę sobie najpierw na zacytowanie oryginalnego tekstu, a potem odpowiednie komentarze. Co do liczebności oddziałów – w komentarzach będę podawał liczebność z maja-lipca 1625 roku, kiedy to regimenty/kompanie były najsilniejsze w momencie rozpoczęcia kampanii – do jesieni liczebność musiała się zmniejszyć. Wydaje mi się, że dobrze to pokaże różnicę między stanem faktycznym a zeznaniami jeńców. Raport wymienia gros armii szwedzkiej, identyfikując prawie wszystkie oddziały w armii polowej.

Popis wojska wszystkiego Gustawowego, które tak w Inflantach, jako też w Litwie ma przy sobie Gustaw, między którym jak wiele ludu, jakie imiona hersztów, i jakich nacyj ludzie są

Naprzód pieszego w pułku pod regimentem hrabi de Tum, ośm chorągwi, kładą człowieka 1200 – to oczywiście Hovregementet pod płk. Fransem Bernhardem von Thurn, w 8 kompaniach regiment ten liczył wiosną 1338 żołnierzy

Pod regimentem Hans Jerzego de Arnheim ośm chorągwi liczą 1200 - płk. Hans Georg von Arnim (Arnheim) dowodził ‘Niebieskim’ regimentem najemnym, liczącym 1239 żołnierzy w 8 kompaniach

Pod regimentem Platowa ośm chorągwi – 1200 – ‘Czerwony’ regiment najemny płk. Kaspara Sigmunda von Plato to 1271 żołnierzy w 8 kompaniach.

Angielczyków jest ośm chorągwi – 1200 – w armii szwedzkiej nie było regimentu angielskiego, wydaje się jednak, że chodzi tu o szkocki regiment Jamesa Spensa czyli 1336 żołnierzy w 8 kompaniach.

W pułku Bawalta , Szkotów ośm chorągwi – 1200 – jedynym szkockim regimentem był wymieniony powyżej oddział Spensa. ‘Bawaltem’ był jednak Jakob (James) Duwall, który dowodził szwedzkim (krajowym) regimentem pieszym z prowincji Norrland, który w 8 kompaniach miał 1179 ludzi.

W pułku Bannerowym, regim. Szwedzki, ośm chorągwi – 1200 – Johan Baner miał w swoim regimencie 1172 Szwedów z Östergötland w 8 kompaniach

Pod regimentem Kreutzowym ośm chorągwi - 1200 – Ernst Creutz i jego 949 Finów z Nyland (8 kompanii) rozpoczęli kampanię jako garnizon Rygi

Lubo więźniowie powiadają, iż w każdym pułku, albo pod każdym regimentem jest po 1600 człowieka, nasi zaś kładą jedno po 1200 względem tego, że zpełna, jak z razu na popisie było, być nie może, gdyż nasi co dzień ich po trosze urywają, drugich na derewniach zabijają, i insi tez sami dobrowolnie do naszych ztamtąd uciekają – liczba 1600 żołnierzy na regiment jest błędna, gdyż etatowy stan 8-kompanijnego regimentu krajowego to w tym czasie 1200 żołnierzy. Z danych które podałem powyżej wynika, że regimenty najemne mogły mieć więcej żołnierzy niż przewidywał etat (być może poprzez zwiększenie kompanii pułkownika?), jednak żaden nie zbliżył się do wspomnianych 1600.

Rajtarowie: Naprzód rajtarów powiadają 4 kompanie, jako sami nazywają, które zawsze przy Nim są i onego pilnują – pierwsze trzy (lub faktycznie cztery) to najemne kompanie przyboczne, złożone z kirasjerów.

Aderkas (?) kiryśników ma koni 200 – Jurgen Aderkas dowodził Livfanan czyli przyboczną kompanią królewską, liczącą 119 kirasjerów

Wachtmeister ma koni 200 – ta kompania to liczący 173 konie oddział przyboczny Jacoba de la Gardie, pod komendą Klasa Wachmeistera

Westel ma kiryśników koni 200 – Georg Gustav Wetzel dowodził 160 najemnymi kirasjerami

Wrangielowa kompania – 130 – to może być jedna z dwóch jednostek – przyboczna kompania feldmarszałka Wrangla (licząca 187 koni kompania pod Klasem Didrikiem Sperreuterem) lub (co mniej prawdopodobne) fińska kompania rajtarii Fabiana Wrangla (115 koni)

Magnus ma koni 180 – to zapewne kompania najemna (137 koni) Magnusa von der Pahlen

Asserson ma koni 180 – najemna kompania Kristofera Assersona Mannerskolda liczyła 157 koni, w polu dowodził nią Marten von Ahnen, może to być ewentualnie szwedzka kompania rajtarów Nilsa Assersona Mannerskolda

Bernard Taube ma koni 170 – tak jak w toku wojny 1621-1622 Taube dowodził szlachtą estońską i inflacką, podzieloną na dwie kompanie, liczące razem 150 koni

Rajtarów inszych 200. Wiele rajtarów wszystkich, wiedzieć nie mogą; ci leżą mostem nad Dźwiną – tu akurat wybór może być całkiem spory, mogą to być np. kompanie szwedzkie (z królem przybyło 5 takich kompanii) lub fińskie (12 kompanii w kontyngencie przyprowadzonym z Finlandii przez de la Gardie i Horna)

Wojsko przy Pontusie, drugie – ‘dywizja’ dowodzona przez Jacoba Pontusa de la Gardie i Gustava Horna

Gustav Horn ma ośm chorągwi – 1200 – fiński regiment Horna (z Savolax) miał w 8 kompaniach 1079 żołnierzy

Flemming ma ośm chorągwi – 1200 – patrz niżej

Oxenstierna ma chorągwi ośm – 1200 – mam problem z Flemmingiem i Oxenstierną, wydaje mi się że nastąpiła tutaj pomyłka w interpretacji zeznań jeńców. Flemming nie dowodził w tym czasie żadnym regimentem, być może jednak był podpułkownikiem w fińskim regimencie Hansa Wrangla (ten oddział walczył w Inflantach) i dowodził nim w polu? Ake Oxenstierna był pułkownikiem szwedzkiego regimentu z Dalarna, jednak po raz pierwszy widzimy tą jednostkę w Inflantach dopiero w 1627 roku.

Asserson ma ośm chorągwi -1500 – fiński regiment Kristoffera Aserssona (z Abo) miał zaledwie 760 żołnierzy w 8 kompaniach.

Do tego ma Pontus trzy kompanie rajtarów – zapewne spośród rajtarii fińskiej

Labar (De la Barre) ma też nieco rajtarów; jak wieleby tego było, wiedzieć nie można. Do tego też, i w szańcach nad mostem powiadają, że tam piechoty jest chorągwi dwadzieścia – Francuz Wilhelm de la Barre dowodził regimentem dragonii (2 lub 3 kompanie – 335 żołnierzy), nie wiem jednak jakie inne oddziały mogły być w tym czasie pod jego komendą. Co do piechoty rozmieszczonej po garnizonach i w szańcach nad Dźwiną – była wydzielona przede wszystkim z regimentów piechoty fińskiej.

sobota, 5 czerwca 2010

Służbę na sto piechoty, naznaczając płacę...


W ramach kolejnego sięgania do materiałów źródłowych tym razem perełka – list przypowiedni na litewską rotę hajducką w 1615 roku. Rzecz wydaje mi się ciekawa, bo często czytamy w opracowaniach o owych listach przypowiednich dla rotmistrzów, a w sumie rzadko można znaleźć pełne brzmienie takowego. Jak się wydaje, istniał nawet swoisty formularz (wzorzec), według którego wydawano listy, zmieniając tylko nazwisko rotmistrza, ilość koni/porcji czy też długość służby. Cytuję za ‘Księcia Krzysztofa Radziwiłła …’ [pozostawiam pisownię oryginalną, zapewne XIX-wieczna kopia ma swoje błędy, jednak pozostawiłem ją bez zmian] gdzie zamieszczono także, według podobnego wzorca, list na 100-konną rotę husarską. Ja jednak pozostaną przy hajdukach, gdyż materiał źródłowy jest tu dokładniejszy - znajdziemy w nim przyczyny leżące u podstawy zaciągu (włącznie ze zwalczaniem ‘swawolnych kup’ złożonych z ex-żołnierzy), wysokość żołdu, przewidywaną minimalną długość służby. Gdzieniegdzie pozwoliłem sobie na skomentowanie tekstu.

Zygmunt III, z bożej łaski, król polski, wielkie książę litewskie, ruskie, pruskie, mazowieckie, żmudzkie, inflantskie, a szwedzki, gottski, wandalski dziedziczny król.

Dla zabieżenia niebezpieczeństwom z ziemi moskiewskiej na granice państwa Naszego W. Ks. Litewskiego ustawicznie zachodzącym, i dla zatrzymania zamku Naszego i włości smoleńskiej, niemniej też poglądając na wysłanie komisarzów dla traktatów z Moskwą o pokoju, by przy potędze sposobnej, słusznemi kondycjami uczynić się mógł, tudzież dla niebezpieczeństw wewnętrznych domowych od ludzi swawolnych, którzy, zapomniawszy zwierzchności i srogości prawa pospolitego, chorągwie podnoszą i pokoju pospolitego turbować nie przestają; mając dobrze zaleconą dzielność i chęć Wierności Twojej służbę na sto piechoty, naznaczając płacę, z skarbu W. Ks. Litewskiego, tak z reszt jako i podatków w przyszły czas pozwolonych, na każdego pachołka na miesiąc po cztery talary węgierskie, na dziesiętniki, chorążego i bębenistę na miesiąc po piąciu talerów węgierskich, na chorągiew [tu w znaczeniu - sztandar roty – K.], bęben i sukno karaziowe [zapewne chodzi to o karazję, czyli tanią tkaninę z wełny czesankowej – K.] na barwę z skarbu według zwyczaju. A ta służba począć się ma od popisu przez pisarzem Naszym polnym [w tym przypadku oczywiście litewskim – K.], a trwać ma przez dwa kwartały, albo póki rzeczpospolita potrzebować będzie, i póki od nas wypowiedziana nie będzie. Starać się tedy Wierność Twoja będziesz, żebyś na tę rotę pod chorągiew swoję, ludzi służałych, i w rzemieśle rycerskiem umiejętnych, z rynsztunkiem piechotnym powinnym [czyli wymaganym – K.] zebrawszy, tam gdzie będzie pokazanie hetmana naszego W. Ks. Litewskiego stawił się, i pod jego regimentem [komendą - K.] nam i rzeczypospolitej służył, zarabiając sobie na sławę dobrą, u Nas i u rzeczypospolitej na przysługę. To jednak sobie warujemy [zastrzegamy – K.] abyś Wierność Twoja, obecnie sam przy rocie swej mieszkał [czyli towarzyszył żołnierzom w czasie kampanii – K.] i ludzi swe w rządzie dobrym i posłuszeństwie zachował, żeby ludziom ciężcy nie byli, stacyi [kwater – K.] po włościach nad zwyczaj dawny nie wyciągali. Czem Wierność Twoja u Nas i u Rzeczypospolitej przysługę sobie i sławę dobrą, i łąskę Naszą zjednasz.

piątek, 4 czerwca 2010

Triumphzug Kaiser Maximilians!



Tym razem szybki wypad w wiek XVI, rzecz znaleziona kwadrans temu w sieci i tak mi się podoba, że nie mogę sobie darować, by jej nie wrzucić na blog, po prostu urocze! Seria drzeworytów (zaplanowano 210, wykonano 153) które miały ukazać potomności przygody i dokonania cesarza Maksymiliana. Pierwsze miniaturowe wersje były autorstwa Jörga Kölderera, w oparciu o jego prace tacy artyści jak Hans Burgkmair, Leonhard Beck, Hans Schäufelin, Albrecht Dürer czy Hans Springinklee zajęli się wykonaniem drzeworytów. Co ciekawe, część oryginałów Kölderera przetrwała do naszych czasów, bezpiecznie przechowywana w Wiedniu.
Mnie jednak zauroczyły ‘duże’ drzeworyty - 99 z nich, w wersji z 1526 roku znajduje się w zbiorach Uniwersytetu w Grazu. Wersja ta została pokolorowana dopiero w 1765 roku przez Josefa Hoegera, jednak pracy nie dokończono – część sztandarów pozostała z czarną chorągwią. Na szczęście uniwersytet udostępnia wersję zdigitalizowaną, po prostu cud, miód i orzeszki! Aż chce się powiedzieć – Dankeschön!
Link do wersji online:
Opis w języku niemieckim:

Ja tego wszystkiego nic nie pomnę, bom był pijany haniebnie


15 lipca Roku Pańskiego 1611 hetman wielki litewski Jan Karol Chodkiewicz napisał list do swej ukochanej żony Zofii. Sam fakt takiej korespondencji nie dziwi, wszak hetman darzył swą Lepszą Połowę wielką miłością, tytułując ją w listach moja najmilsza Zosieńko, serdeczna moja pociecho. Moją uwagę przykuła jednak treść owej wiadomości, gdzie Chodkiewicz opisywał (zapewne z nielichym kacem) popijawę z… królem Zygmuntem III. Władca miał w tym swój cel – starał się zjednać sobie hetmana, by ten poparł królewskie plany wyprawy moskiewskiej i poprowadził odsiecz dla polskiej załogi Kremla. Impreza miała miejsce w majątku kanclerza Lwa Sapiehy w Tołczynie, popito nielicho, gdyż hetman relacjonował żonie, że sam nie pamiętał wszystkich szczegółów… Jako że opis ucztowania pochodzi od samego Chodkiewicza, trudno mu nie zaufać – wszak ‘spowiadał się’ żonie, sprawa więc musiała być poważna a wyznanie szczere. Jako że hetman opisał całą rzecz nader barwnie, nie szczędząc szczegółów, oddam mu głos, gdzieniegdzie dokonując tylko skrótów czy komentarzy w tekście. Przyznam szczerze, że opis ów uwielbiam, ilekroć go czytam śmieję się do rozpuku… Panie i Panowie, zapraszam na ucztę hetmana z królem…
Uradzili, żeby mię upoić tamże u stołu; i sam J.K.Mość i inni przygrzewali mi, nawet i czeladź moję posadzono u tegoż stołu, pojono (…) Kiedy mię już prawie dobrze przygrzano, pił do mnie [wznosił toast – K.] Król i rzecze mi: Przez zdrowie Waszmości, którego Waszmości życzymy uprzejmie. Podziękowałem uniżenie. Zatem zaczęła się dobra myśl: kazano w trąby, w bębny uderzyć, okrzyk w izbie. Dworzanie wszyscy, rozkazał Jego Królewska Mość aby za zdrowie moje wypili; pił sam do żołnierzów i sług moich za mojeż zdrowie; owa przyszło nam z tej dobrej myśli, żechmy, stojąc około Króla, pili. Mnie się już mózg zagrzał [pięknie jest owo sformułowanie… - K.], przyszło mi do rozbierania; jenom w samej delince [zapewne błąd w XIX-wiecznej kopii, pewnie chodziło o delię – K.] przyszedł to króla. Wynuzdałem się [hetmanowi chodzi o to, że się nieco rozebrał – K.] wiera aż nazbyt acz nic nad przystojność, ale ile z panem nazbyt. (…) Snadź mi pan rzekł: (…) ale dzisiaj o tem z tobą nic mówić nie będę [chodziło o kwestie sporu Chodkiewicza z Januszem Radziwiłłem – K.] aż jutro, i powiem ci nieco, a teraz pij do mnie! Ja wziąwszy szklenicę nie małą winą, sam mu rzekł: Najjaśniejszy Miłościwy Królu! Pijali porucznicy z ręki twej pana miłościwego, czemubym ja też Hetmanem będąc, nie miał pić, a Król jegomość zarazem z ręką; potem pocałowałem rękę (…) I tak wsadziwszy mi szklenicę wina na rękę swą, trzymał ażem ją wypił [Zygmunt III jakiego nie znamy… - K.] Stłukłem szklanicę o głowę, aż Król rzecz: Miły panie Hetmanie nie tłuczcie tej głowy, siła nam na niej zależy. Podobnom odpowiedział: i głowa, i ręce zdrowe, i serce stałe; jeno go Waszą Królewską niełaską swą nie wątl [w tym kontekście – nie osłabiaj – K.] (…) mówiłem snadź i więcej i obłapiłem go [bez głupich skojarzeń – hetman przyjaźnie objął króla – K.] w pas już nie nisko, zalawszy się łzami, snadź serdecznie Król westchnął i łzy mu kręciły się w oczach, a obłapił mię. Ja tego wszystkiego nic nie pomnę, bom był pijany haniebnie [szczerość hetmana mnie osobiście rozbraja – K.] ale mi to wszystko tłumaczyli słudzy i drudzy dworzanie. Biegałem na koniu pod oknem u Króla; chciał pan ze mną pić, jeno że mię haniebnie pijanego, tedy mi dał pokój… [w tym miejscu omal nie doszło do burdy, gdy kanclerz Sapieha, niechętny Chodkiewiczowi, chciał mu wyrządzić jakiś afront. Król jednak przeznaczył do pilnowania hetmana trzydziestu hajduków ze swojej gwardii przybocznej, mieli oni także oko na litewskich oficerów, na czele z rotmistrzem Dąbrową. Dworzanin Chodkiewicza Dzitrzyk o mało nie plusnął w łeb Kanclerza szablą, jednak spór szybko załagodzono. A co robił w tym czasie hetman? – K.] Ale żem ja o żadnej zwadzie nie myślił, byłem bardzo pijany i wesoły (…). Wszyscy powiadają, że pan [Zygmunt III – K.] był dobrej myśli i dobrze sobie podpił.

czwartek, 3 czerwca 2010

Regestr wojska nieprzyjacielskiego – armia szwedzka w lipcu 1628 roku


W liście datowanym na 23 lipca 1628 roku, a wysłanym z obozu pod Gniewem, hetman Stanisław Koniecpolski przesłał Zygmuntowi III spis regimentów i kompanii armii szwedzkiej, spisany w oparciu zeznania jeńców. Gros informacji miało pochodzić od sługi hr. von Thurna, pochwyconego przez polski podjazd, jak nazwał go hetman – rozsądnego człowieka, który o wszystkiem dostateczną umie dac sprawę. W niniejszym tekście chciałbym podjąć się próby zidentyfikowania szwedzkich jednostek wymienionych w zeznaniach, jak się okazuje jeniec faktycznie był doskonale poinformowany i praktycznie nie ma większego problemu ze znalezieniem odpowiednich informacji, chociaż kilku jednostek brakuje. Przy każdej jednostce najpierw podam cytat z listu, po myślniku zaś mój komentarz.

I. Piechota

Jako pierwsze wymienione są te wszystkie regimenty niemieckie czyli cztery ‘stare’ ‘kolorowe’ regimenty najemne. Ważny szczegół – jak widać Polacy zdawali sobie sprawę, że ‘Zielony’ regiment jest złożony z Niemców.

Regiment gwardiej samego Gustawa, żółty, ktory prowadzi Teiwel (Teuffel) – to oczywiście Hovregementet/Gularegementet, pod pułkownikiem Teuffelem

Regiment czerwony, który prowadzi Echren Reyter – nazwisko pułkownika ‘Czerwonego’ regimentu to Ehrenreiter

Regiment błękitny, obersztem Not – ‘Niebieski’ regiment pod pułkownikiem Nothem

Regiment zielony, oberszter Klycink – nazwisko pułkownika ‘Zielonego’ regimentu to Klitzing

Regiment Szkotów i drugiego puł, które prowadzi oberszter Rams. (Ramsay) – silny (12 kompanii) szkocki regiment pod płk. Ramsayem

Dwa regimenty Szwedów, oberszter Hans Banier – płk. Johan Baner na czele swojego regimentu (szwedzkiego) dowodził garnizonem Głowy Gdańskiej, stąd i drugi regiment, wchodzący w skład załogi – był to skwadron (4 kompanie) z regimentu Erika Handa, reszta regimentu obsadzała Tczew

Regiment obersztera Rybinga – Nils Ribing i szwedzki regiment piechoty,

Regiment Finów, oberszter Bydwan – być może chodzi o regiment płk. Ruthvena, z tym że stanowił on wtedy garnizon Malborka

Regiment obersztera Beng Bagi. – znów Szwedzi, płk. to Bengt Bagge

Regiment obersztera Runnig. – regiment ppłk. Erica Ryninga, z tym że jednostka ta została wysłana do obrony Straslundu

Regiment obersztera Fryca. – być może chodzi o regiment Fritza Petrowitza Rosladina

Pułtrzecia regimenta, ktore przyszły z Gustawem - tu jestem w kropce i nie bardzo wiem o jaki oddział chodzi, być może Larsa Kagge i/lub Muschampa, które przypłynęły z Gustawem II Adolfem ze Szwecji

Dwa regimenta obersztera Lesla, z których jeden do Strazlundu poszedł – na garnizonie w Piławie pozostawiono regiment Lesliego, oddziałem który wysłano do Straslundu był regiment Nilsa Brahe

Regiment Finów obersztera Hessen. – fiński regiment Alexandra von Essen

Puł regiment obersztera Linder Dorsen. – tutaj pisownia nazwiska oficera niszczy... być może chodzi o skwadron dowodzony przez L. Torstenssona

Pułtora regimenta w Malborku, pod komandem gubernatora tamecznego, puł regimentu w Sztumie – jednostki garnizonowe w Malborku i Sztumie to regimenty Ribinga (8 kompanii), Rutvena (4 kompanie) i Lilliehoka (4 kompanie)

Pułtora regimenta Szkotow, so świeżo przybyli z oberszterem Hebron – tutaj ewidentny błąd, regiment Ramsaya był jedynym szkockim regimentem w Prusach, Hepburn zaś był w tym czasie podpułkownikiem w ‘Zielonym’ regimencie

Regiment obersztera Horna – takiego pułkownika nie ma w Prusach, być może jest to jeden z podpułkowników dowodzących regimentem szwedzkim lub fińskim

Tych co się spodziewają ze Szweciej, że mają przyjśc jako: oberszter Mozdon, Karol Harr, Horn i insi. – Karol Harr to zapewne Karl Hård, nie jestem jednak w stanie zidentyfikować pozostałych, jako że pisowania w liście zupełnie nie pokrywa się z oryginalnymi nazwiskami pułkowników.

II. Kawaleria

Kompania samego Gustawa gwardiej – prawdopodobnie błąd gdyż królewska Livfana pod Aderkasem spędziła całą wojnę w Inflantach. Być może chodzi tu o ‘podragonioną’ kompanię drabantów królewskich

Kompania Wrangla, marszałka – najemni kirasjerzy feldmarszałka

Kompania Grofa Turna – najemna kompania hr. von Thurna

Kompania rotmistrza Dyrik. – niemiecka kompania najemna Clausa Didrika Sperreutera

Pięć kompanij oberszter leitenanta Kalembacha. – skwadron najemnej rajtarii płk. Streiffa, gdzie Caldenbach (czyli Kalembach z tekstu) był podpułkownikiem i dowódcą jednej z kompanii

Cztery kornety Hans Wrangla – najemny skwadron kirasjerów Hansa Wranga (nie jest to rodzina feldmarszałka, oficer ten poległ pod Trzcianem)

Cztery kornety Klaus Dyryksona – cztery szwedzkie kompanie rajtarów z Smålands, gdzie Claus Didrik Sperreuter był pułkownikiem

Pięć kornetów Zacharyasza Pauli – skwadron szwedzki z Södermanlands, pod płk. Zachariasem Pauli

Dziewięć kornetow obersztera Todta. – tu tak naprawdę mamy dwa fińskie skwadrony – 5 kompanii Ake Totta i 4 kompanie Stålhandske

Pięć kornetow obersztera Taub. – taki pułkownik w owym czasie kawalerią nie dowodzi

Pięć kornetow obersztera Rokierga (Rotkircha), ktory ma ich mieć trzynaście – pułkownik Rotkirch dowodził szwedzkim skwadronem z Östgöta (5 kompanii). Najprawdopodobniej 8 pozostałych kornetów + skwadron Taub. którego nie mogę zidentyfikować to pozostałe jednostki szwedzkie i fińskie, nie wymienione w tekście – szwedzki skwadron Soopa (4 kompanie), szwedzki skwadron Axelssona, pozostałe kompanie fińskie.

W podsumowaniu zeznania znajdujemy informacje:

Inszych rotmistrzów niepamięta: których kornetów jest blisko siedmidziesiąt; z Bałdysem (Baudisem) i z temi, którzy mają przyjść ze Szweciej, obiecuje sobie pewnie dziesięć tysięcy mieć Gustaw kawalerie. W polu teraz w obozie ich jest na sześć tysięcy.

To bardzo ciekawa wzmianka – ów Baudis to oczywiście Baudissin, który rekrutował regiment w północnych Niemczech, wiemy także, że dwa regiment ze służby duńskiej (hrabiego reńskiego Otto Ludwiga i Hunickena) także były w drodze do armii szwedzkiej. Dodatkowo ściągano kolejne kompanie ze Szwecji i Finlandii.

19 lipca w obozie pod Tczewem kawaleria (52 kompanie) miała 4910 zdolnych do służby i 447 rannych/chorych/pozbawionych koni. Oprócz tego 9 kompanii (ze Szwecji) wylądowało właśnie w Elblągu - na stanie miały 1125 żołnierzy. Razem daje nam to 6482 kawalerzystów – zeznania pokrywają się tu wręcz idealnie.

Co do zamierzonego stanu 10 000 kawalerzystów – regimenty Baudissina i Otto Ludwiga (każdy po 12 kompanii) miały mieć razem 3000 żołnierzy, na przełomie lata i jesieni wysłano także do Prus 7 nowych kompanii fińskich – 875 żołnierzy. Nie licząc więc nawet mniejszego regimentu Hunickena (tylko 5 kompanii) stan teoretyczny faktycznie oscylował wokół 10 000. Oczywiście realna siła był mniejsza – na popisie 9 września 1628 roku w 89 kompaniach kawaleria szwedzka miała sobie liczyć 8728 żołnierzy.

III. Jako postscriptum króciutkie zeznanie drugiego jeńca, Petera Nilsona, także zawarte w liście Koniecpolskiego.

Profosem był pod kompanią rajtarską Peter Monsana Szwedza: tydzień dopiero jako przyszli ze Szweciej cztery kornety, pod każdym sto dwadzieścia koni; z niemi przyszło dwa regimenty piechoty: oberszter jeden Joan Chenderson, drugiego niewie jak zowia; ale jeszcze byli z okrętów niewysiedli.

Rotmistrz Monsan to Per Månsson Lood z prowincji Småland, jednak jedynym 4-kompanijnym skwadronem który w tym okresie przybył do Prus był oddział Soopa.

Joan Chenderson to szwedzki pułkownik Johan Hindersson (Hindrikson), którego regiment (8 kompanii) dotarł ze Szwecji wraz z Gustawem II Adolfem.

wtorek, 1 czerwca 2010

Sojusznicy RON - cz. IV


Tym razem w cyklu słów kilka o siłach miasta Gdańska w walce z Gustawem II Adolfem. Jako że oddziały te nie stanowiły części armii koronnej, pozwoliłem sobie na zamieszczenie ich jako ‘sojuszników’. Dane są mało dokładne, acz zawsze mogą stanowić podstawę do bardziej szczegółowych rozważań…
W toku wojny 1626-1629 Gdańsk miał jakoby wystawić ok. 10 000 ludzi. Z tego liczba najemników miała sięgnąć ok. 5000, do tego ok. 6000 milicji miejskiej, z której jednak służbę jednorazowo pełniło 1500 milicjantów, użytych jako wartownicy na murach miejskich. Dowódcą sił gdańskich (niestety znany nam z blamażu pod Kiezmarkiem) był holenderski płk. Liesemann (Liseman), oficer z niezłym stażem z armii ks. Maurycego z Nassau. Brakuje mi jednak dokładniejszych danych o zaciągach najemników. Pierwsze duże zaciągi Gdańsk poczynić miał już w kwietniu 1624 roku - 2000 żołnierzy. W 1625 roku miano zaciągnąć jeszcze 1000 żołnierzy – w maju kapitan Christian Lernebach ściągnął 400 żołnierzy, pozostałych 600 zrekrutowano w lipcu-sierpniu. Główne tereny na których zaciągano żołnierzy to okolice Bremy, Hamburga, Rostoku i Wismaru. Werbunek z 1626 roku (na Śląsku i Brandenburgii) przyniósł zaledwie 105 żołnierzy, tak słaby wynik akcji wynikał z cesarskiego zakazu zaciągu, w obliczu wojny z Christianem IV Duńskim.
Oddziały z Gdańska brały udział w oblężeniu Pucka – gdzie ważną rolę odegrała ciężka artyleria oblężnicza wojsk miejskich. Najemnicy bronili też przeprawy pod Kiezmarkiem (w maju 1627 roku z sukcesem, w lipcu/sierpniu już z o wiele gorszym skutkiem, o czym już zresztą przy innej okazji wspominałem). Po zwycięstwie hetmana Koniecpolskiego pod Hammerstein w 1627 roku siły gdańskie próbowały odbić z rąk szwedzkich Głowę Gdańską. Zgrupowanie gdańskie zostało jednak pobite przez odsiecz którą z Malborka przyprowadził von Thurn. Najemnicy miasta ze sporymi stratami musieli odstąpić od oblężenia Głowy – ich do 300 na placu zostało i nic niesprawiwszy nazad odstąpić musieli.
W 1628 roku (wiosną?) znajdujemy informacje o siłach gdańskich walczących ze Szwedami próbującymi sypać szańce nieopodal Latarni. Gdańszczanie mieli zmusić przeciwnika do odwrotu, jednakże w toku walki zabito gdańskich kapitanów trzech. Pod koniec sierpnia, na skutek prośby hetmana Koniecpolskiego, oddziały gdańskie zluzowały w ramach ‘obrony wybrzeża’ kompanie koronnej piechoty stojące w Pucku. Dzięki temu roty piechoty dołączyły do armii polowej hetmana, który używszy panów Gdańszczan, aby tamte brzegi osadzili swemi ludźmi, co oni uczynili ochotnie. Na początku września tegoż roku gdańskie zgrupowanie puł trzecia tysiąca luda [chodzi o 2500 żołnierzy] nękało Szwedów w okolicach Tczewa, acz nie znam wyniku owej wyprawy.

Problem zazwyczaj sprawia stwierdzenie, czy gdańscy żołnierze w danej akcji to najemnicy czy milicja miejska. Na przykład szwedzki opis potyczki z Gdańszczanami ze stycznia 1629 roku podaje siły miejskie na:
- 80 kawalerzystów z miejskiej kompanii (milicja?)
- 250-300 kawalerzystów z kompanii ppłk. Behma (najemnicy?)
- 500 muszkieterów z 'kompanii miejskich' (milicja?)