niedziela, 14 sierpnia 2011

Takie prawo między Ussarzami...


W Co nowego albo dworze autorstwa Trzyptyckiego znajdujemy interesującą notkę na temat zwyczaju który miał panować w chorągwiach husarii:
Starzy żołnierze to pamiętają i często młodszym przypominają iż takie prawo między Ussarzami kiedyś chowano, że któryby pacholik konia osednił, to powinien był w ciągnięniu iść piechotą w szeregu, zbroję i kopiję na sobie dźwigać, póty póki szkapie sedni nie zagoił.
Rzecz ciekawa, tyle tylko czym jest owo osednienie konia? Tu z pomocą przyszedł mi  Jan Szytler i jego Poradnik dla myśliwych: czyli o rozmaitych sposobach zabijania lub łowienia zwierząt…, gdzie czytamy:
Gdy koń doświadcza bólu w jakiem miejscu, gdy czesany zgrzebłem albo słomianą opałką jest niespokojny, dośledza się natenczas nabrzmiałości, tykając palcami: a gdy się znajdzie, i koń za dotknięciem się porusza – taki koń jest osedniony.
Kolegów-specjalistów proszę, by  nie omieszkali mnie poprawić, jeżeli wypisałem jakoweś duby smalone…

sobota, 13 sierpnia 2011

Białogłowy, które nierządem się bawią, i mężów rycerskich czynią niewieściuchami przez nieczystości swoje


Szymon Starowolski w swoim Prawym rycerzu wykładał jak powinien wyglądać idealny chrześcijański rycerz, a przy okazji piętnował różne zachowania, które według niego nie przystoją obrońcom wiary i kraju. Nic więc dziwnego, że musiało się dostać i paniom lżejszych obyczajów jak i żołnierzom którzy z ich usług korzystali:
Naprzód, aby [mężny rycerz] rozkoszy cielesne i miękkości pomiatał a sam siebie i złe skłonności swoje zwojował pierwej, niżeli nieprzyjaciela ojczyzny wojować zechce. Bo to wielka sromota rycerzowi nierządem się bawić i wozić z sobą nałożnicę, która go w pieszczoty wprawuje, i serce mu kazi do boju, a pijaństwem i wyśmenitemi potrawami paść mu się każe. I wielki grzech do tego; pierwsza, że majestat boski obraża, który w przykazaniu swojem ś[więtym] wszelkiej nieczystości zakazał. A w tem jeszcze bardziej wszetecznego cudzołóstwa, które sobie teraźniejszy żołnierze naszy tak za nic mają, iż niemniej się nie wstydają grzechu cielesnego, jako jedzenia, mówienia [sic!] i picia. I owszem z majętniejszych, który małżonkę poczciwą mając, nie ma nierządnice jakiej, lubo w domu lubo w mieście nie mają za kawalera dobrego. Tak świat do szaleństwa przyszedł, iż kto się jeno nie oponuje Panu Bogu i nie czyni że szczerej złości każdej rzeczy przeciwko przykazaniu jego ś[więtemu] tego nie mają między sobą za poczciwego. A te białogłowy, które nierządem się bawią, i mężów rycerskich czynią niewieściuchami przez nieczystości swoje i tchórzami, nazywają się kawalerkami, iż jeżdżą na ich głowie jako na ośle, rozkazują im to czynić, co one chcą, nie co słuszność i powołanie człowieka rycerskiego wyciąga.

czwartek, 11 sierpnia 2011

W obówiu żółtem świeżem


W 1667 roku do Moskwy przybyło polskie poselstwo na czele z Kazimierzem Bieniewskim. 27 października, nieopodal stolicy, przywitało ich zgrupowanie armii moskiewskiej. Co prawda opis będzie krótki, ale znajdziemy tam kilka ciekawych szczegóły. Po pierwsze obserwacja, że każdy regiment sołdacki miał inną barwę, co potwierdza opis Obuchowicza z 1661 roku:
Drugą ciekawą informacją jest kwestia obuwia, jednakowego dla wszystkich regimentów. Wreszcie notka o artylerii regimentowej przy każdym oddziale piechoty:
O mile od miasta spotkało ich wojska moskiewskiego w polu bardzo równem i przestronnem jak się zdawało, więcej niż dwadzieścia tysięcy ludzi, jazdy trzy części większe a czwarta piechoty trybem cudzoziemskim,której było regimentów pięć [czyli każdy regiment miałby liczyć po 1000 żołnierzy], każdy regiment w barwie innego koloru dobrze odziany, w obówiu żółtem świeżem. Przed każdym regimentem dział polowych dziesięć, przy każdej sztuce dwóch puszkarzów, a wszystkie końmi białemi wiezione.

środa, 10 sierpnia 2011

Konkurs husarski na forum Strategie

Na forum Strategie trwa właśnie trzecia edycja Konkursu Husarskiego:
http://www.strategie.net.pl/viewtopic.php?f=188&t=10130
Do wygrania najnowsza książka Radka Sikory 'Niezwykłe bitwy i szarże husarii'. Jako że autorem pytań (o zróżnicowanym poziomie trudności) jest niżej podpisany, zachęcam do spróbowania sił w forumowej rywalizacji. Czasu jeszcze sporo, więc duża szansa na dokopanie się właściwych odpowiedzi...



Z strzelbą ognistą, samopałami, rusznicami, muszkietami, szablami...


W opisie widzimy więc nacisk na różne typy broni palnej, co ciekawe brak na liście spis – czyżby więc Kozacy króla Jana III Sobieskiego byli oddziałami typowo strzelczymi? 

wtorek, 9 sierpnia 2011

Muszkiety porządne, sążniste y ynszy rynsztunek poczciwy


Kolejny przyczynek do historii barwy piechoty polskiej, tym razem na przykładzie piechoty wybranieckiej z województwa wołyńskiego, którą miano skierować do walki przeciw zbuntowanym Kozakom. 20 kwietnia 1630 roku rotmistrz JKM Łukasz Żałęski wysłał z Lwowa list do sołtysów i inszych wszystkich, którzy kol wiek tey powinności wybranieckiey w Województwie Wołyńskim podlegli. Na polecenie hetmana Koniecpolskiego miano się czym prędzey z dobrym y doświadczonym rynsztonkiem zebrać w Rohodle w połowie maja.  Rotmistrz pisał jak mają by wyposażeni żołnierze:
Barwa zwyczayna, obłoczysta [jasno niebieska], petlice czerwone, wiec dziesiętnicy delie czerwone, żupany białe mieć powinni, ynszych apparament, które służą do rzeczy wojennych, nie spominam (…) Podszewka ma być czerwona tak do deliey iako y do żupanów; u dziesiątników zielona podszewka pod deliami czerwonemi. O muszkiety porządne, sążniste y o ynszy rynsztunek poczciwy żebyście mieli, y powtóre was proszę; także dziesiątnicy dardy mieć powinni.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Wyszedł z niewoli okup zapłaciwszy

W toku tragicznej kampanii ukraińskiej 1648 roku – klęski pod Żółtymi Wodami i Korsuniem – wielu spośród oficerów wojska kwarcianego, na czele z hetmanami, trafiło do tatarskiej i kozackiej  niewoli. Próbowali się jednak z niej wykupić, co oczywiście nie było interesem prostym ani tanim. W pewnym liście z czerwca 1648 roku znajdujemy niezwykle ciekawe informacje na temat sum za które oficerowie mieli odzyskać wolność:
JMPan krakowski [Mikołaj Potocki, hetman wielki koronny, kasztelan krakowski] szacował się Tatarom na dwakroć sto tysięcy [czerwonych złotych]. Pana wojewodę czernichowskiego [Marcina Kalinowskiego, hetmana polnego koronnego] Kozacy obiecali oswobodzić, tylko żeby im Humań wiecznymi czasy zapisał, i sto Tatarów [może chodzi o jeńców tatarskich w niewoli polskiej? Ewentualnie jest to błędny zapis i powinno być ‘talarów’] ma dać pan krakowski i dwa tysiące czerwonych złotych Acbejowi perekopskiemu. Pan [Stanisław Mariusz] Jaskólski [strażnik wojskowy] za trzysta talarów wyszedł tu po ten okup pana krakowskiego. JMPan [Adam Hieronim] Sieniawski za siebie i za sług wszystkich ma dać 20 000 czerwonych złotych. Pan Czerniechowski starosta winnicki wyszedł już za dwa tysięcy czerwonych złotych. Pan Stefan Potocki [syn hetmana wielkiego] zmarł w więzieniu. Pana [Stefana] Czarnieckiego i z inszemi znacznemi towarzystwem darowali chanowi Tatarowie, który przyszedł teraz w sześciu tysięcy wojska. Pan [Mikołaj] Bieganowski [oboźny wojskowy, dowodził chorągwią dragonii] u Szołteneka siedzi i insi oficerowie niemieccy, tylko p. [Henryk] Denhoff [oberszter regimentu dragonii kwarcianej] postrzelony.