wtorek, 16 czerwca 2015

Pacholęta, husarze, Tatarzy...


Drugi tysiączek wpisów zaczynamy od długiej (zarówno w marszu jak i w opisie) parady, będziemy bowiem świadkiem wjazdu Elżbiety Habsburżanki do Krakowa w maju 1543 roku. Opis bardzo długi, ale niezwykle interesujący, bo też kogo tam nie ma... Wersja to polskie tłumaczenie niemieckiego opisu, opublikowana w drugim tomie Biblioteki Warszawskiej w 1858 roku. Pozwalam sobie wrzucić kopie, bo Ezra (tj. mój pierworodny, z którym sobie siedzimy już od 6 rano) na pewno nie pozwoli mi na żmudne przepisywanie o tej porze. Zapraszam do lektury, bo też sporo tam ciekawych informacji o wyglądzie dworzan i wojaków w czasie tego wjazdu.









1 komentarz:

  1. Witam,nie na temat,ale jezeli bedziesz mial jakikolwiek problem z tlumaczeniem staro-angielskiego na staro-polski,albo staro-angielski na "nowo-Polski" i td itp,zawsze moge pomoc,to moje dwa jezyki wyssane z mlekiem matki,wiec sluze.
    Ps: na stronie Kresy,byl ciekawy artykul i duzo zdjec o tym jakie Husaria uzywala rekawice,swietny artykul.
    znpwu zawroce ci glowe ale jezeli bedziesz pisal nastepny artykul malarstwo znane i nieznane,to moze zamiescisz jakies ryciny propagandy anty-szwedzkoej?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń