piątek, 11 marca 2011

I heare nothing but lamentations

Angielski dyplomata Thomas Roe już raz nam się udzielał na blogu, pisząc o kozackim rajdzie na posiadłości tureckie. Sir Roe tym razem podzieli się spostrzeżeniami z września roku 1629, kiedy to brał udział w polsko-szwedzkich negocjacjach w Prusach. Z nędznego Elbląga, jeszcze gorszego niż obóz [polowy armii szwedzkiej] Anglik pisał o straszliwym stanie armii szwedzkiej (tłumaczenie z języka angielskiego mojego autorstwa, więc z góry przepraszam…). Notka krótka, ale robi wrażenie:
Król Szwecji [stracił zmarłych] 60 sług i wszystkich kucharzy, [także] wielu swoich oficerów. Nasz nowy angielski regiment [na służbie szwedzkiej] na wpół jest umarły i nie więcej niż 200 żołnierzy [jest zdolnych] do popisu. Z wszystkich poddanych Jego Królewskiej Mości [Gustawa II Adolfa] których jest [tu] przynajmniej 13 regimentów nowych i starych, nie udałoby się zebrać [zdolnych do walki] więcej niż 1500; więcej [ich], a przynajmniej tyleż, umiera z głodu co z powodu chorób, [tych dwóch] nieodłącznych towarzyszy [tj. towarzyszących żołnierzom w czasie kampanii]; chleb i woda są najlepszą[dostępną] dietą, i słyszę jeno lamenty i widzę niewiele więcej ponad [liczne] zwłoki. 

Bangklhantzchoronsfski i spółka - armia koronna w grudniu 1626 roku

Nieoceniony Daniel Staberg (many thanks Daniel!) podesłał mi bardzo ciekawy list Hermana Wrangla, datowany na 28 grudnia 1626 roku, a pisany w Malborku. Wrangel opisuje w nim zeznania polskiego szlachcica Krzysztofa Zawadzkiego (tytułowany on jest jako Christoff Zawatzky lub Chrostoff Sawadsky), dotyczące liczebności części sił polskich w obozie na leżach zimowych. Poniżej moja wstępna próba identyfikacji tych oddziałów. Litera (K) oznacza oddział kwarciany przybyły do Prus z hetmanem Koniecpolskim. Jako pierwszy podaję zapis z oryginału, potem liczebność oddziału podaną w liście – potem identyfikację jednostki i jej liczebność z dostępnych mi źródeł polskich. Niestety wciąż jest tu sporo luk, jeżeli ktoś z Czytelników ma jakieś pomysły co do oddziałów których nie mogłem zweryfikować to serdecznie proszę o komentarze.

A. Husaria – jak się wydaje część oddziałów została błędnie zakwalifikowana do tej formacji
1. Unterm Felth. Konieczpolsky sein – 300 – (K) chorągiew husarii hetmana Koniecpolskiego – 250
2. Uterm jungen Prinzen des Konnings commandirt ein Leuthenampt Stopnien – 300 – chorągiew husarii królewicza Władysława Wazy pod porucznikiem Mikołajem Stogniewem
3. Steffan Konieczpolsky – 200 – (K) husaria Stefana Koniecpolskiego – 100
4. Nikel Potozky Star. Brassliawsky – 200 – (K) husaria Mikołaja Potockiego, wojewodzica bracawskiego – 100
5. Lukas Solkiefsky Star. Kalutzky – 200  - (K) husaria Łukasza Żołkiewskiego, starosty kałuskiego – 100
6. Tomasz Samoijskj Wojewoda – 200 – husaria Tomasza Zamoyskiego, wojewody kijowskiego (K) pod porucznikiem Janem Świeżyńskim-  150
7. Ein edelmann Kszisofski – 100 – być może chodzi o chorągiew husarii  Mikołaja Krzyczewskiego?
8. Starost Lelofski  - 100 – na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zidentyfikować tego oddziału
9. Zetner -100 – Cetner dowodził 100-konną chorągwią (K), ale była to rota kozacka a nie husarska
10. Herbert Star. Skalski  -150 – Mikołaj Herburt, starosta skalski, jak w powyższym przypadku dowodził 100-konną rotą kozacką (K)
11. Matirssin – 150 – na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zidentyfikować tego oddziału
12. Saphia Starost Rissky – 150 – litewska rota husarii Andrzeja Stanisława Sapiehy, starosty ryskiego
13. Kalinofski Starost. Winitzky – 200 – (K) husaria Adama Kalinowskiego, starosty winnickiego -  100

B. Rajtaria
1. Dehnhoof  -200 – rota Ernesta Denhoffa
2. Noch ien deutzscher ritmeister – 200 – kim był ów niemiecki rotmistrz? Może chodzi o jedną z kompanii regimentu Abramowicza?
3. Gnieows ein polscher ritmeister – 130 – Mikołaj Gniewosz dowodził chorągwią arkabuzerii
4. Noch ein polscher neue[r] ritmeister  -  100 – polskim rotmistrzem mógł być  Abrahamowicz (Abramowicz) lub Andrzej Kossakowski (K)

C. Jazda kozacka:
1. Kolutzkofsky  -100 – Kuliczkowski (K) - 100 lub 150
2. Stanisslafsky – 150 – Adam Stanisławski (K) - 100
3. Bangklhantzchoronsfski? – 150 – ten zapis jest niesamowity, wszak to Jan Bąk-Lanckoroński (K) –100
4. Ein Tarter, Temrogk  -150 – Samuel Temruk (K), tatarski rotmistrz chorągwi kozackiej -  100
5. Cziarnetzky- 100  - Piotr Czarniecki
6. Liascz – 150 – prawdopodbnie Samuel Łaszcz (K) - 100
7. Przilenssky  - 130 – Hermolus Przyłęcki (K) - 100
8. Medzinssky, des Felthauptman comp. -100 – prawdopodobnie Balcer Męciński (Męczyński) (K), skąd jednak pomysł że miała to być chorągiew hetmańska? - 200
9. Bohuss, in anderer Tarter – 150 – Jan Bogusz (K), tatarski rotmistrz chorągwi kozackiej -  150
10. Odrziwolski  - 100 – Jan Odrzywolski (K) - 100
11. Garwadzky – 200 - na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zidentyfikować tego oddziału
12. Malinssky – 150  - na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zidentyfikować tego oddziału
13. Wriszicz – 100 - na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zidentyfikować tego oddziału
14. Wrobliofsky – 150 - na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zidentyfikować tego oddziału
15. Starost. Horodolski mliodij (?) – 150 – starostą horodelskim był w tym czasie Stanisław Gabriel Zborowski, pod jego nazwiskiem nie znalazłem jednak żadnego oddziału w tej wojnie

D. Heydugken sind 5000. Drunter sind 400 Ungern, und ihr Oberst heist Nadolsky  – liczba hajduków znacznie przesadzona, kwarciani mieli tylko 1000 żołnierzy tej formacji, do tego w Prusach stacjonowała wtedy jeszcze jedna rota, licząca 200 żołnierzy. Samuel Nadolski nosił rangę kapitana królewskiego i był swoistym namiestnikiem piechoty węgierskiej i polskiej w armii Koniecpolskiego. Bardzo ciekawa jest wzmianka o owych 400 Węgrach – czyżby roty gwardii królewskiej wciąż pozostały w Prusach, ewentualnie mógłby to być ślad zaciągów węgierskich pośród oddziałów kwarcianych.

E. Deutzsch fusvolgk, derer Oberst Buthler genant, sind stargk 1200 mann. – niemieccy żołnierze mogą tu oznaczać zarówno piechotę jak i dragonię. Pułkownik Buthler to zapewne Jakub (Jacob) Butler, dowodzący kwarcianym regimentem dragonii.  

Wysoki hetman grzechy wasze odpuści...

W notce ze stycznia tego roku zacytowałem jak to Szymon Okolski wystawił piękny literacki nagrobek żołnierzom cudzoziemskim, poległym w czasie tłumienia kozackiego powstania Jakuba Ostrzanina (Ostranicy) w 1638 roku:
Tym razem pora na podobne upamiętnienie innych żołnierzy armii koronnej poległych w tejże kampanii. Najpierw dwa nagrobki dla polskich żołnierzy:

Nagrobek Cnemu Rycerstwu Koronnemu.
 Jest plac, jest żołnierz, tryumf następuje,
Cne serce, dobre, tu się deklaruje:
Żyje, umiera, odnosi koronę,
Bóg tego i król, nie rzuci na stronę.

Nagrobek Synom Koronnym.
Wysoko zrodziwszy się, mężnie umieracie,
I zacnych spraw przodków swych zatem dosięgacie:
Którzy dzień życia swego krwią pieczętowali,
Iż szkarłatem szlachecka krew jest, wyrażali.
Przeto wysoki hetman na wesołem niebie,
Grzechy wasze odpuści w ostatniej potrzebie.

Dominikanin nie zapomniał i o Kozakach rejestrowych, którzy walczyli przeciw buntownikom:

Kozakom Regestrowym.
Saletrą palelichmy, saletrą stawamy,
Z takiej naszej zabawy, ten pożytek mamy,
Iż wierni bylichmy, nie wstyd nas już będzie,
Dając pokłon królowi, upadniemy wszędzie.


czwartek, 10 marca 2011

1...2...3... próba klawiatury

Witam wszystkich, pora odkurzyć blog, strasznie pajęczyną zarósł... Wreszcie wróciłem 'online' więc niedługo można się spodziewać nowych wpisów. Jako że wciąż do pracy podróżuję na linii Edynburg-Glasgow będę miał jednak mniej czasu na blog, niemniej jednak pozostaję mi mieć nadzieję, że wciąż moje bazgranie spodoba się Czytelnikom.


Pozdrawiam
Michał

środa, 16 lutego 2011

Gwardziści Samozwańca

W pracy Dymitr Samozwaniec Aleksandra Hirschberga znalazłem bardzo ciekawy opis cudzoziemskiej straży przybocznej pierwszego Dymitra Samozwańca – oddział jak marzenie dla każdego modelarza. Po nieudanym zamachu na swoje życie car w styczniu 1606 roku powiększył i zreorganizował swój oddział ‘ochroniarzy. Oto co napisał o tym A. Hirschberg:
Odtąd gwardya jego składała się z trzech oddziałów, z których każdy liczył po stu ludzi. Służyli w niej prawie wyłącznie Niemcy. Strój ich był nadzwyczaj wspaniały; płaszcze i całe prawie ubranie pokryte było aksamitem, prócz tego kaftany miały rękawy z adamaszku i złotem lub jedwabiem suto były szamerowane. Pierwszy z tych oddziałów uzbrojony był w berdysze, dwa dalsze w halabardy. Na ostrzach ich od złota lśniły się herby carskie, a nadto drzewce, oprawne w aksamit, srebrem bogato były przyozdobione.
Naczelnikiem pierwszego z nich był Francuz Jakub Margeret, autor znanego opisu wypadków ówczesnych, drugim dowodził Kurlandczyk Maciej Knultsen, a trzecim Szkot Albert Wondtmann.

Plan Króla Jana

[jak ja lubię biblioteki z wi-fi...]
Bardzo interesujący Plan Króla Jana uderzenia na Obóz Turecki, pisany własną ręką jego dotyczący oczywiście szyku sprzymierzonych w bitwie pod Wiedniem w 1683 roku.  Zwracam zwłaszcza uwagę na informację o osłonach przeciw tureckiej kawalerii.
Cały Korpus do boju składać się będzie z wojsk Cesarskich połączonych z pułkiem Jazdy Kawalera Lubomirskiego Mar. Nad. Kor. i 2.4. lub 5. szwadronów [chodzi raczej o chorągwie]  ciężkiej Jazdy Polskiej [husarii], na miejsce ich wezmą się Dragoni lub inne jakie wojska Niemieckie. Korpusami temi przywodzić będzie Książę Lotaryński. Wojsko Polskie stanie na prawem skrzydle, pod dowództwem Hetmana Jabłonowskiego i innych Wodzów Polskich.
Na lewem skrzydle, staną wojska Elektorów Saskiego i Bawarskiego, do którego przyłączą się zarówno pułki ciężkiej i lekkiej Jazdy Polskiej, Niemcy nawzajem dadzą nam Dragonji i piechoty.
Rozdzielą się podług potrzeba działa, w przypadku gdyby Elektorowie nie mieli ich dosyć użyczy im swoich Książę Lotaryński. To lewe skrzydło złożone będzie z Elektorów.
Wojska Cyrkułów [okręgów] Imperyi rozłożą się ciągiem Dunaju, lewe onego skrzydło, zejdzie się cokolwiek ku prawemu, a to dla dwóch przyczyn, aby wzbudzić w nieprzyjacielu bojaźń, by niebył wzięty bokiem. Druga, by być w sposobności, rzucenia pomocy do miasta, gdyby się udało dość daleko nieprzyjaciela odpędzić. Książę de Waldek korpusowi temu przywodzić będzie.
Pierwsza linia, składać się tylko będzie z piechoty i dział; postępować będzie za nią linia jazdy. Strzec się należy, aby te dwie linie, nie pomieszały się z sobą, w wąwozach i ciaśninach gór i lasów. Skoro więc wyjdą na równiny, jazda umieści się w przedziałach piechoty. Hussarzy i Pancerni Polscy pierwsi uderzą.
Gdybyśmy chcieli całe te wojsko uszykować w trzech liniach, zabrałyby z niekorzyścią naszą więcej, jak półtory mili niemieckiej, i przychodziłoby nam przechodzić rzeczkę Widin, zostającą po prawej ręce. Z tej przyczyny, uszykowałem wojsko w cztery linie, ta czwarta służyć ma za rezerwę.
Dla większego zabezpieczenia piechoty, przeciw natarczywym zapędom S[i]phaów Tureckich, możnaby użyć ostrokołów, lecz tak lekkich, by łatwo przenosić się i w każdym przypadku postawionemi być mogły, przed batalionami piechoty.
Proszę wszystkich Dowódców, że jak tylko wojska znijdą z ostatniej góry na równinę, aby każdy przed Korpusem swoim miejsce swe zajął.

wtorek, 8 lutego 2011

A cuirassier in russett armes, befittingly horsed

[to już ostatki wpisów przed przerwą – w czwartek blog przechodzi w tryb off line na miesiąc]
W roku 1632 w Cambridge ukazała się praca pod przydługim tytułem: Militarie instructions for the cavallrie:  Rules and directions for the service of horse, collected out of divers forrain authors, ancient and modern, and rectified and supplied according to the present practice of the Lowe-Countrey warres. Jej autor – John Cruso – mimo że nie był zawodowym żołnierzem, a co najwyżej dobrze oczytanym samoukiem, dokonał bardzo ciekawego zestawienia prac uznawanych za najważniejsze w kontynentalnych szkołach wojowania. W oparciu o teksty von Wallhausena, Basty i Melzo (tych trzech panów to klasyka ówczesnej myśli wojskowej) powstała praca, która stała się wzorcem dla oficerów kawalerii podczas ECW. Co prawda Cruso, nie będąc świadkiem zmian zachodzących w taktyce i wyposażeniu kawalerii na polach bitew Wojny Trzydziestoletniej, nie był w stanie opisać nowych trendów w rozwoju kawalerii, wciąż jednak jego praca była bardzo ważna, zwłaszcza w mocno zacofanej jeżeli chodzi o reformę kawalerii Anglii.
Poniżej fragmenty z pracy Cruso, opisujące idealne wyposażenie kirasjera. Pozwalam sobie wrzucić zapis oryginalny, urocza jest ta angielszczyzna. Cruso zalecał, by kirasjer dosiadał rumaka wysokiego na piętnaście dłoni (fifteen hands high), to jednak opisy wyposażenia są tu najciekawsze:
A close casque or head-piece, gorget, breast, pistol proof (as all the cuirasse in every piece of it) and caliver proof (by addition of placate) the back, pouldrons, vanbraces, 2 gauntlets, tasses, culets or guard de rein, all fitting to his bodie: A good sword (which was to be very stiffe, cutting and sharp-pointed) with girdle and hangers, so fastened to his cuirasse that he might readily draw it: a buff coat with long skirts to wear between his armour and his clothes. (...) two cases with good firelocks, pistols hanging at his saddle, having the barrel of 18 inches long and the bore of 20 bullets to the pound (or 24 rowling in) (...) his saddle and bit must be strong, and made after the best manner (...) he is to have his bridle made with a chain to prevent cutting.
Więcej smaczków z tej pracy w marcu…