W tym tygodniu spróbuję nieco nadrobić zaległe
recenzje na blogu. Na dobry początek zupełna nowość, przyszła
pocztą dzisiaj rano. Ktoś może zapytać, i co, już przeczytana?
Ano tak, praca nie jest może zbyt długa (113 stron), ale jest o tak
interesującej tematyce i napisana w tak przystępny sposób, że
wręcz ją ‘pochłonąłem’ (urok wolnych poniedziałków).
Chodzi mianowicie o pracę rumuńskiego badacza Florina Nicolae
Ardeleana, zatytułowaną On the
borderlands of great empires. Transylvanian Armies 1541-1613, która
właśnie się ukazała w ramach serii From
Retinue to Regiment 1453-1618. Temat
niezwykle ciekawy, nic więc dziwnego że od razu zabrałem się za
lekturę. Jak zwykle zaczniemy od ogólnego opisu pracy, a potem
nieco komentarzy ode mnie.
Praca podzielona
jest na cztery rozdziały. Pierwszy z nich omawia historię
Siedmiogrodu pomiędzy 1541 i 1613 rokiem. Możemy tu więc
prześledzić próby utworzenia osobnego księstwa i rozliczne
zawirowania polityczne pomiędzy zwolennikami niezależności a
relacji z Habsburgami bądź Turcją. To nieomal kalejdoskop
zmieniających się mniej lub bardziej wojowniczych władców, wśród
których znajdziemy naszego dobrego znajomego Stefana Batorego.
Czytelnik znajdzie tu także wiele informacji na temat organizacji
administracyjnej Siedmiogrodu, sejmu i rady książęcej, a także
specyficznego podziału społecznego kraju. Rozdział drugi omawia
siedmiogrodzką wojskowość, z podziałem na poszczególne
najważniejsze formacje. I tak mamy tutaj: szlachtę, wiejską
milicję (pospolite ruszenie), Szeklerów, Sasów, gwardię książęcą,
hajduków, a także pomniejsze grupy jak bojarzy czy strzelcy. Przy
każdej formacji autor podaje dużo źródłowych informacji
dotyczących wyposażenia, organizacji i działań bojowych w różnych
konfliktach z udziałem Siedmiogrodu.W trzecim rozdziale autor opisał
najważniejsze twierdze siedmiogrodzkie, ich system obronny,
wyposażenie i garnizony. Znajdziemy tu zarówno fortece nadgraniczne
jak i ufortyfikowane miasta. Ostatni rozdział to przegląd działań
bojowych w latach 1551-1613. Mamy tu więc konflikty zewnętrzne,
interwencje tureckie i habsburskie, a także kampanie Michała
Walecznego. Opisane są tu też najważniejsze bitwy z udziałem
wojsk siedmiogrodzkich.
W tekście
znajdziemy nieco czarno-białych ilustracji z epoki: portrety władców
i dowódców, przedstawienia bitew, oblężeń i fortec. Do tego dwie
mapy z podziałem administracyjnym i trzy diagramy bitewne. Bardzo
miłe dla oka są plansze kolorowe, autorstwa rumuńskiego rysownika
Catalina Draghici. Pozwolę sobie wymienić spis wizerunków, bo na
pewno może to zainteresować polskiego czytelnika. Wszystkie mają
krótkie opisy na końcu książki. Łącznie z rysunkiem z okładki
mamy tu 11 żołnierzy i jedno działko:
- konny
gwardzista i pieszy hajduk (z okładki)
- konny szlachcic
i uzbrojony wieśniak
- konny Szekler
- piechur saski z
Sibiu + działko polowe
- drabant z
granicy zachodniej
- niemiecki
lancknecht z armii generała Castaldo
- hiszpański
pieszy arkebuzer z armii generała Castaldo
- wołoski kurtan
z armii Michała Walecznego
- śląski
kirasjer z armii Basty
Jak widać
interesująca mieszanka, bo mamy tu zarówno żołnierzy lokalnych
jak i ‘gości’ z armii habsburskiej.
Szczerze mówiąc
nie mam praktycznie żadnych krytycznych uwag, acz w jednym czy dwóch
miejscach Stefan Batory jest opisany jako ‘king of
Polish-Lithuanian Commonwealth’, co oczywiście nie jest do końca
prawdą – z drugiej zaś strony w innym miejscu autor określa go
właściwie jako ‘króla Polski’ więc to zapewne tylko drobne
niedopatrzenie. Inna uwaga, acz ‘z zupełnie innej beczki’ ,
dotyczy tego, że książka jest relatywnie krótka, bo człowiek
chciałby po prostu poczytać o tym więcej. Z czego jednak wiem,
jest szansa na to, że autor wyda kolejną pracę (prace?) w tej
serii, więc zdecydowanie trzymam za to kciuki. Książka ma naprawdę
sporą bibliografię, włącznie ze źródłami archiwalnymi, w
tekście widać że autor często po nie sięga, podając mnóstwo
ciekawych szczegółów – czy to wyposażenia wojska czy też
działań bojowych. A że ma naprawdę lekkie pióro, czyta się to
bardzo przyjemnie.
Końcowa ocena
[według rankingu: trzeba mieć –
można mieć – lepiej odpuścić – zdecydowanie unikać]
to zdecydowane trzeba mieć. Tematyka
bardzo ciekawa, o której generalnie mało mamy przystępnych
informacji w języku polskim i angielskim, stąd tez bardzo się
chwali, że praca Ardeleana ukazała się w ramach From
Retinue to Regiment 1453-1618. Napisana
bardzo ciekawym językiem, oparta o wiele materiałów źródłowych,
mimo niewielkiej objętości zawiera bardzo dużo pożytecznych
informacji i przedstawia zarówno wycinek historii jak i wojskowości
siedmiogrodzkiej.