Kontynuujemy z wojskiem cudzoziemskim według W. Hondiusa. Tym razem oficer którego płk. Gembarzewski (tabl. 177) zidentyfikował jako dragona. Bardzo zawadiacko wyglądający wojak – w kolecie (chyba?), przepasany szarfą (co ma wskazywać na oficera właśnie), na głowie kapelusz z wygiętym rondem, ozdobiony piórami. Oficer ma wysokie buty kawaleryjskie z ostrogami – co ciekawe i nieco zaskakujące, Hondius w takie obuwie wyposażył też zwykłych dragonów, o czym mowa będzie w kolejnym wpisie. Ukazany jest tylko prawa strona oficera, stąd też nie widzimy broni białej, za to w olstrze mamy tu pistolet. Znów rzecz ciekawa, biorąc pod uwagę, że dragonia walczyła pieszo. Dosyć paradoksalnie bardziej przypomina on wizerunki ‘rajtarów’ z ostatniej fazy Wojny Trzydziestoletniej, gdy zarzucono uzbrojenie ochronne na rzecz koletów.
Wojskowość europejska XVI-XVIII wieku [dużo], wargaming historyczny [odrobinę], a także co tam mi jeszcze przyjdzie do głowy...
poniedziałek, 14 marca 2011
niedziela, 13 marca 2011
Malarze znani i nieznani - cz. XIV
Dzięki uprzejmości p. Jerzego Czajewskiego (któremu serdecznie dziękuję za udostępnienie materiałów i zgodę na umieszczenie ich na blogu) wszedłem w posiadanie znakomitej jakości fragmentów miedziorytu Wilhelma Hondiusa, ukazujących walki pod Smoleńskiem w 1634 roku. Na pierwszy rzut niezwykle ciekawy wizerunek rajtarii Władysława IV – znany także z pracy płk. Gembarzewskiego (tabl. 175). Kawalerzyści owi ukazani są jako kopijnicy – każdy z żołnierzy (prócz oficera) dzierży długą kopię z proporcem. Skąd taki wizerunek? Wygląda niczym z podręcznika Wallhausena, wszak w tym okresie kopijników wśród jazdy typu zachodniego nie uświadczymy. Czyżby Hondius połączył tu wygląd rajtarów koronnych/litewskich i husarii? Jeźdźcy są wyposażeni w zbroje ¾ i hełmy ozdobione piórami. Oficer jadący z tyłu nie ma kopii, widzimy jednak pałasz u lewego boku, a także szarfę którą jest przepasany. Brak jednak pistoletów, a przynajmniej ja nie jestem w stanie się ich dopatrzyć na tym fragmencie.
W sumie nie wiem co myśleć o takim przedstawieniu tej formacji. Być może Hondius miał okazję podziwiać rajtarów królewskich w toku dworskich uroczystości, gdy dzierżyli jakiegoś rodzaju kopie czy lance? Nie spotkałem się bowiem z jakąkolwiek wzmianką o broni drzewcowej na uzbrojeniu rajtarów…
Etykiety:
armia koronna,
armia litewska,
malarstwo,
rajtaria,
Wilhelm Hondius,
wojna smoleńska
sobota, 12 marca 2011
Pyszny hetman, w sosie białogrodzkim
Fragment listu hetmana Jana Sobieskiego z 22 lipca 1671 roku (do Podkanclerza Koronnego) – lektura tegoż niezwykle mnie ubawiła. Późniejszy ‘Lew Lechistanu’ donosi bowiem w tej korespondencji, jak to listownie poskarżył mu się… Swinkazy-Aga (spotyka się też zapis Swinkazy Murza), wodza ordy białogrodzkiej, którego wojska zostały haniebnie rozbite przez Polaków. Oddajemy głos hetmanowi:
Mam też list od Swinkazego, Starszego nad tym Białogrodzkim woyskiem, albo raczey paskwil y satyrę, tylko bardzo prostą y głupią. Gniew się o rozgromienie woyska swego, z którego effective pięćset trupów padło, iako to tłumacze deducunt, z Białogrodu po więźniów y od więźniów tu przyieżdżaiący. Gniew się y o to, żem do niego nie pisał; zowie mnie pyszny, wyrzuca mi inszych Hetmanów, którzy większe miewali woyska, a nei byli tak pysznymi, grozi czterema kroć sto tysięcy woyska, y pułtorasty dził, a na wiosnę samym Cesarzem Tureckim.
Tatarski wódz miał jak widać niesamowite poczucie humoru, grożąc Sobieskiemu nieistniejącym wojskiem (jego liczba jest wszak astronomiczna). A może po prostu był rozgoryczony, że hetman nie pisał do niego takich pięknych listów jak do Marysieńki…
piątek, 11 marca 2011
I heare nothing but lamentations
Angielski dyplomata Thomas Roe już raz nam się udzielał na blogu, pisząc o kozackim rajdzie na posiadłości tureckie. Sir Roe tym razem podzieli się spostrzeżeniami z września roku 1629, kiedy to brał udział w polsko-szwedzkich negocjacjach w Prusach. Z nędznego Elbląga, jeszcze gorszego niż obóz [polowy armii szwedzkiej] Anglik pisał o straszliwym stanie armii szwedzkiej (tłumaczenie z języka angielskiego mojego autorstwa, więc z góry przepraszam…). Notka krótka, ale robi wrażenie:
Król Szwecji [stracił zmarłych] 60 sług i wszystkich kucharzy, [także] wielu swoich oficerów. Nasz nowy angielski regiment [na służbie szwedzkiej] na wpół jest umarły i nie więcej niż 200 żołnierzy [jest zdolnych] do popisu. Z wszystkich poddanych Jego Królewskiej Mości [Gustawa II Adolfa] których jest [tu] przynajmniej 13 regimentów nowych i starych, nie udałoby się zebrać [zdolnych do walki] więcej niż 1500; więcej [ich], a przynajmniej tyleż, umiera z głodu co z powodu chorób, [tych dwóch] nieodłącznych towarzyszy [tj. towarzyszących żołnierzom w czasie kampanii]; chleb i woda są najlepszą[dostępną] dietą, i słyszę jeno lamenty i widzę niewiele więcej ponad [liczne] zwłoki.
Bangklhantzchoronsfski i spółka - armia koronna w grudniu 1626 roku
Nieoceniony Daniel Staberg (many thanks Daniel!) podesłał mi bardzo ciekawy list Hermana Wrangla, datowany na 28 grudnia 1626 roku, a pisany w Malborku. Wrangel opisuje w nim zeznania polskiego szlachcica Krzysztofa Zawadzkiego (tytułowany on jest jako Christoff Zawatzky lub Chrostoff Sawadsky), dotyczące liczebności części sił polskich w obozie na leżach zimowych. Poniżej moja wstępna próba identyfikacji tych oddziałów. Litera (K) oznacza oddział kwarciany przybyły do Prus z hetmanem Koniecpolskim. Jako pierwszy podaję zapis z oryginału, potem liczebność oddziału podaną w liście – potem identyfikację jednostki i jej liczebność z dostępnych mi źródeł polskich. Niestety wciąż jest tu sporo luk, jeżeli ktoś z Czytelników ma jakieś pomysły co do oddziałów których nie mogłem zweryfikować to serdecznie proszę o komentarze.
A. Husaria – jak się wydaje część oddziałów została błędnie zakwalifikowana do tej formacji
1. Unterm Felth. Konieczpolsky sein – 300 – (K) chorągiew husarii hetmana Koniecpolskiego – 250
2. Uterm jungen Prinzen des Konnings commandirt ein Leuthenampt Stopnien – 300 – chorągiew husarii królewicza Władysława Wazy pod porucznikiem Mikołajem Stogniewem
3. Steffan Konieczpolsky – 200 – (K) husaria Stefana Koniecpolskiego – 100
4. Nikel Potozky Star. Brassliawsky – 200 – (K) husaria Mikołaja Potockiego, wojewodzica bracawskiego – 100
5. Lukas Solkiefsky Star. Kalutzky – 200 - (K) husaria Łukasza Żołkiewskiego, starosty kałuskiego – 100
6. Tomasz Samoijskj Wojewoda – 200 – husaria Tomasza Zamoyskiego, wojewody kijowskiego (K) pod porucznikiem Janem Świeżyńskim- 150
7. Ein edelmann Kszisofski – 100 – być może chodzi o chorągiew husarii Mikołaja Krzyczewskiego?
8. Starost Lelofski - 100 – na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zidentyfikować tego oddziału
9. Zetner -100 – Cetner dowodził 100-konną chorągwią (K), ale była to rota kozacka a nie husarska
10. Herbert Star. Skalski -150 – Mikołaj Herburt, starosta skalski, jak w powyższym przypadku dowodził 100-konną rotą kozacką (K)
11. Matirssin – 150 – na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zidentyfikować tego oddziału
12. Saphia Starost Rissky – 150 – litewska rota husarii Andrzeja Stanisława Sapiehy, starosty ryskiego
13. Kalinofski Starost. Winitzky – 200 – (K) husaria Adama Kalinowskiego, starosty winnickiego - 100
B. Rajtaria
1. Dehnhoof -200 – rota Ernesta Denhoffa
2. Noch ien deutzscher ritmeister – 200 – kim był ów niemiecki rotmistrz? Może chodzi o jedną z kompanii regimentu Abramowicza?
3. Gnieows ein polscher ritmeister – 130 – Mikołaj Gniewosz dowodził chorągwią arkabuzerii
4. Noch ein polscher neue[r] ritmeister - 100 – polskim rotmistrzem mógł być Abrahamowicz (Abramowicz) lub Andrzej Kossakowski (K)
C. Jazda kozacka:
1. Kolutzkofsky -100 – Kuliczkowski (K) - 100 lub 150
2. Stanisslafsky – 150 – Adam Stanisławski (K) - 100
3. Bangklhantzchoronsfski? – 150 – ten zapis jest niesamowity, wszak to Jan Bąk-Lanckoroński (K) –100
4. Ein Tarter, Temrogk -150 – Samuel Temruk (K), tatarski rotmistrz chorągwi kozackiej - 100
5. Cziarnetzky- 100 - Piotr Czarniecki
6. Liascz – 150 – prawdopodbnie Samuel Łaszcz (K) - 100
7. Przilenssky - 130 – Hermolus Przyłęcki (K) - 100
8. Medzinssky, des Felthauptman comp. -100 – prawdopodobnie Balcer Męciński (Męczyński) (K), skąd jednak pomysł że miała to być chorągiew hetmańska? - 200
9. Bohuss, in anderer Tarter – 150 – Jan Bogusz (K), tatarski rotmistrz chorągwi kozackiej - 150
10. Odrziwolski - 100 – Jan Odrzywolski (K) - 100
11. Garwadzky – 200 - na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zidentyfikować tego oddziału
12. Malinssky – 150 - na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zidentyfikować tego oddziału
13. Wriszicz – 100 - na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zidentyfikować tego oddziału
14. Wrobliofsky – 150 - na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie zidentyfikować tego oddziału
15. Starost. Horodolski mliodij (?) – 150 – starostą horodelskim był w tym czasie Stanisław Gabriel Zborowski, pod jego nazwiskiem nie znalazłem jednak żadnego oddziału w tej wojnie
D. Heydugken sind 5000. Drunter sind 400 Ungern, und ihr Oberst heist Nadolsky – liczba hajduków znacznie przesadzona, kwarciani mieli tylko 1000 żołnierzy tej formacji, do tego w Prusach stacjonowała wtedy jeszcze jedna rota, licząca 200 żołnierzy. Samuel Nadolski nosił rangę kapitana królewskiego i był swoistym namiestnikiem piechoty węgierskiej i polskiej w armii Koniecpolskiego. Bardzo ciekawa jest wzmianka o owych 400 Węgrach – czyżby roty gwardii królewskiej wciąż pozostały w Prusach, ewentualnie mógłby to być ślad zaciągów węgierskich pośród oddziałów kwarcianych.
E. Deutzsch fusvolgk, derer Oberst Buthler genant, sind stargk 1200 mann. – niemieccy żołnierze mogą tu oznaczać zarówno piechotę jak i dragonię. Pułkownik Buthler to zapewne Jakub (Jacob) Butler, dowodzący kwarcianym regimentem dragonii.
Wysoki hetman grzechy wasze odpuści...
W notce ze stycznia tego roku zacytowałem jak to Szymon Okolski wystawił piękny literacki nagrobek żołnierzom cudzoziemskim, poległym w czasie tłumienia kozackiego powstania Jakuba Ostrzanina (Ostranicy) w 1638 roku:
Tym razem pora na podobne upamiętnienie innych żołnierzy armii koronnej poległych w tejże kampanii. Najpierw dwa nagrobki dla polskich żołnierzy:
Nagrobek Cnemu Rycerstwu Koronnemu.
Cne serce, dobre, tu się deklaruje:
Żyje, umiera, odnosi koronę,
Bóg tego i król, nie rzuci na stronę.
Nagrobek Synom Koronnym.
Wysoko zrodziwszy się, mężnie umieracie,
I zacnych spraw przodków swych zatem dosięgacie:
Którzy dzień życia swego krwią pieczętowali,
Iż szkarłatem szlachecka krew jest, wyrażali.
Przeto wysoki hetman na wesołem niebie,
Grzechy wasze odpuści w ostatniej potrzebie.
Dominikanin nie zapomniał i o Kozakach rejestrowych, którzy walczyli przeciw buntownikom:
Kozakom Regestrowym.
Saletrą palelichmy, saletrą stawamy,
Z takiej naszej zabawy, ten pożytek mamy,
Iż wierni bylichmy, nie wstyd nas już będzie,
Dając pokłon królowi, upadniemy wszędzie.
czwartek, 10 marca 2011
1...2...3... próba klawiatury
Witam wszystkich, pora odkurzyć blog, strasznie pajęczyną zarósł... Wreszcie wróciłem 'online' więc niedługo można się spodziewać nowych wpisów. Jako że wciąż do pracy podróżuję na linii Edynburg-Glasgow będę miał jednak mniej czasu na blog, niemniej jednak pozostaję mi mieć nadzieję, że wciąż moje bazgranie spodoba się Czytelnikom.
Pozdrawiam
Michał
Pozdrawiam
Michał
Subskrybuj:
Posty (Atom)





