środa, 17 czerwca 2020

Ci konie mieli przednie, bystre niby prąd dunajski



Dziś fragment przepięknego opisu wjazdu poselstwa tureckiego do Wiednia w 1665 roku, autorstwa Ewliji Czelebiego. Oczywiście kronikarz ten miał niezwykły talent do ubarwiania rzeczywistości, zwłaszcza kiedy wydarzenia dotyczyły jego samego, tu jednak bardzo spodobał mi się zapisek dotyczący wyglądu tureckich wielmożów:
Później wespół z nami agowie z Budy, Egeru, Kanizsy i Ostrzyhomia – w hełmach pozłocistych z chroniącą kark siatką ze stalowych pierścieni zrobioną, w skórach tygrysich i z orlimi skrzydłami na plecach, w czapach na głowach, jakie ongiś Salih, Jahia, Gurz Ilias, Porcza i Ewrenos nosili, oraz myckach niewielkich z wypustkami, co jak żagle wyglądały. Ci konie mieli przednie, bystre niby prąd dunajski przy Demirkapu, z grzywami i ogonami henną ubarwionymi, i takież konie też luzem prowadzili; dzierżyli oni w rękach lance takie, jakie w miasteczku Kostajnicy są wyrabiane, w skórę wilczą z włosiem oprawne i proporczykami z rozmaitego jedwabiu u góry ozdobione oraz strzelby przez plecy przerzucone mieli i tak szli równo z głowami końskimi.
Kronikarz opisał całą kawalkadę, z wieloma równie przepięknie przybranymi postaciami, ale kolejne fragmenty zostawię już na inne wpisy.

1 komentarz: