poniedziałek, 20 lutego 2017

By oddać honory dawnemu generałowi


W grudniu 1711 roku królowa Anna, pod wpływem kilku swoich doradców, zwolniła Johna Churchilla, 1-szego księcia Marlborough, z funkcji dowodzącego armią sprzymierzonych w Europie. Rok później borykający się w z wieloma[1] problemami Marlborough zdecydował się na dobrowolną emigrację z Anglii, udając się na kontynent, gdzie przebywał do lipca 1714 roku. W czasie jego europejskiej podróży witano go hucznie na dworach wielu sojuszniczych władców, równie podniośle fetowała go ludność w krajach niemieckojęzycznych i Zjednoczonych Prowincjach. Latem 1714 roku, już w drodze powrotnej do Anglii, książę miał okazję spotkać weteranów ze swoich dawnych regimentów. W Gandawie stacjonowały bowiem dwie brytyjskie jednostki: Royal Regiment of Ireland, który jeszcze pod nazwą regimentu Hamiltona walczył pod komendą Marlborough w wielu jego kampaniach oraz King’s Regiment (Liverpool)[2].  Obecny tam kapitan Robert Parker, oficer RRoI, miał zanotować:
Słysząc że oto książę miał przejeżdżać [przez miasto] wszyscy oficerowie z obydwu regimentów udali się bramę portową i ustawili w szpaler, by oddać mu honory i wyrazy szacunku, jaki wciąż żywiliśmy do Jego Miłości. Książę i księżna podjechali do nas konno; zatrzymali się i rozmawiali z nami o różnych rzeczach przez około pół godziny, a potem – wyraźnie zadowoleni z wyrazów szacunku które im złożyliśmy – podziękowali nam i udali się bezpośrednio przez Gandawę do Ostendy.
Jak widać nawet po tym jak książę zmuszony został zdać komendę, jego żołnierze wciąż dobrze go wspominali i nie przegapili okazji ku spotkaniu.



[1] Głównie finansowymi. 
[2] Znany także jako 8th regiment. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza