niedziela, 12 sierpnia 2012

Agresywny Okoń

Kilkakrotnie pisałem już na blogu o różnych niebezpieczeństwach jakie czyhały na dyplomatów podróżujących w misjach poselskich. Kolejny kamyczek do tego ogródka to przypadek z lipca 1650 roku, kiedy to poselstwo moskiewskie miało opuszczać Warszawę. Jeden z posłów został napadnięty przez krewkiego oficera armii koronnej – zwadził się z Diakiem niejaki Okoń Rotmistrz kozacki, którego pobił i poranił. Patrząc na spis rotmistrzów w tym okresie wydaje mi się że chodzi o Adriana Okunia, który w pierwszej ćwierci 1650 roku dowodził istotnie chorągwią kozacką. Burda wywołała oczywiście reakcję dyplomatów, posłali zaraz Posłowie do Króla Jmci i PP. urzędników, skarżąc się o takową zniewagę i contempt. Kazał Król Jmć sądzić. Rotmistrz pogrążył się jednak jeszcze bardziej, stanął przed Sędzią marszałkowskim pijany, co wzbudziło hałas od Posłów, głośno domagających się ukarania oficera. Moskiewskich dyplomatów ułagodzono, surowo karząc Okonia, któremu kazano wieżę dwie lecie i dwanaście Niedziel siedzieć, musiał także zapłacić 240 grzywien kary. Swoją drogą ciekawe czy po odjeździe poselstwa złagodzono mu wyrok i wypuszczono z wieży?

środa, 8 sierpnia 2012

Armia szwedzka w bitwie pod Tczewem – 7 i 8 sierpnia 1627 roku



[Wypadłoby uczcić rocznicę bitwy, odkurzyłem więc coś co kiedyś napisałem - oczywiście w dużej mierze dzięki materiałom uzyskanym od Daniela Staberga - as always I owe You big one Daniel!]

Duża ilość szwedzkich materiałów źródłowych które przetrwały do naszych czasów (czy to w oryginale czy to w sporządzonych w XIX wieku kopiach) pozwala nam na stworzenie bardzo dokładnego[1] obrazu armii Gustawa II Adolfa. Oficerowie szwedzkiego Sztabu Generalnego (Generalstaben) w swojej pracy Sveriges Krig 1611-1632[2] właśnie w oparciu o owe źródła sporządzili niezwykle interesujący opis starcia, możemy się także posiłkować pracą Juliusa Mankella[3] gdzie znajdujemy stany szwedzkiej armii polowej na początku sierpnia.
Niniejsze zestawienie nie ma na celu ukazania bitwy ze szwedzkiego punktu widzenia. Miast tego chciałbym podjąć się próby opisania struktury i liczebności armii szwedzkiej w toku bitwy. W tym celu podzieliłem tekst na kilka części:
- opis armii polowej w obozie pod Tczewem na początku sierpnia 1627 roku
- garnizon Głowy Gdańskiej, z którego wyodrębniono grupę płk. Banera
- szyk i liczebność oddziałów które walczyły z oddziałami koronnymi pierwszego dnia bitwy
- informacje na temat szyku szwedzkiego w drugim dniu bitwy
Zakładam, że czytający niniejsze zestawienie mają pewną wiedzę na temat armii szwedzkiej owej doby, stąd pominąłem opisy wyposażenia czy organizacji na szczeblu kompanii czy regimentu. Oczywiście jeżeli wśród Czytelników znajdą się i tacy, którzy chcieliby poszerzyć swoją wiedzę o takie informacje, mogę rozszerzyć poniższy tekst to dodatkowe dane.
Armia polowa w obozie pod Tczewem – początek sierpnia 1627 roku
Gustawa II Adolfa zgromadził następujące oddziały do spodziewanej bitwy z wojskami koronnymi:
  1. Piechota (niestety znamy tylko ilość żołnierzy zdatnych do służby):
- kompania drabantów królewskich – 158 żołnierzy
- Hovregementet[4]/Gularegementet[5] - płk. hr. Frans Bernhard von Thurn – 7 kompanii[6] – 1174 żołnierzy
- Blå regementet (Niebieski regiment najemny) – płk. Hans von der Noth – 8 kompanii – 1121 żołnierzy
- Gronaregementet (Zielony regiment najemny) – płk. Hans Kaspar von Klitzing – 8 kompanii – 1143 żołnierzy
- szwedzki regiment pułkownika Patricka Ruthvena (prowincja Småland) – 8 kompanii – 894 żołnierzy
- szwedzki regiment pułkownika Thomasa Muschampa (prowincja Småland) – 8 kompanii – 755 żołnierzy
- szwedzki regiment pułkownika Nilsa Ribbinga (prowincja Västergötland) – 8 kompanii – 996 żołnierzy

- szwedzki skwadron podpułkownika Fritza Petrovitza (prowincja Norrland) – 4 kompanie – 290 żołnierzy (tylko muszkieterowie)

- szwedzki skwadron podpułkownika Axela Duwalla (prowincja Uppland) – 4 kompanie – 430[7] żołnierzy (tylko muszkieterowie)

Razem piechota w armii królewskiej miała liczyć 6 914 zdatnych do służby oficerów i żołnierzy piechoty.

  1. Kawaleria (podaję tylko dane ogólne, jako że wszystkie kompanie będą dokładniej wymienione i opisane w kolejnej części zestawienia).
Gustawa II Adolf miał do dyspozycji 41 kompanii jazdy:
- 14 z nich to oddziały värvade (najemne) – 10 to kompanie kirasjerów, pozostałe zaś to arkebuzerzy[8]. Jazda värvade liczyła 1371 zdatnych do służby i 320 chorych/rannych żołnierzy.
- 23 kompanie szwedzkich lätta ryttare – 2356 zdatnych do służby i 443 chorych/rannych/pozbawionych koni żołnierzy
- 4 kompanie fińskich lätta ryttare – 395 zdatnych do służby i 112 chorych/rannych/pozbawionych koni żołnierzy

Razem szwedzka kawaleria miała 4122 zdatnych i 875 niezdatnych do służby żołnierzy. Co ciekawe, podsumowanie w liście opublikowanej przez Mankella jest błędne, podając sumę 4114 zdatnych i 879 niezdatnych do służby żołnierzy.

  1. Dragonia
Ta formacja była reprezentowana zaledwie przez jedną (sic!) kompanię, dowodzoną przez Eustaciusa Carnissini, a liczącą 47 zdatnych do służby żołnierzy.

  1. Artyleria
Niestety brak dokładnych informacji o parku artyleryjskim armii polowej w sierpniu. Najbliższa dostępna lista pochodzi z czerwca 1627 roku, wymieniając 52 działa i moździerze rozdzielone pomiędzy obóz polowy pod Tczewem, Elbląg i Malbork.

  1. Garnizon Tczewa
-       szwedzki regiment piechoty Larsa Kagge (prowincja  Jönköping) – 8 kompanii
-       wzmocniony skwadron szwedzkiego regimentu piechoty Jacoba Seatona (prowincja Uppland) – 4 kompanie
razem garnizon liczył 1658 żołnierzy

Garnizon Głowy Gdańskiej na początku sierpnia 1627 roku
Bardzo silne zgrupowanie, złożone z sześciu regimentów piechoty, obsadzało Głowę Gdańską. W skład garnizonu wchodziły (liczba zdatnych/niezdatnych żołnierzy):
- Rödaregementet (Czerwony regiment najemny) – płk. Ernreiter von Hofreit – 8 kompanii  - 967/-[9]
- szwedzki regiment płk. Johana Banera (prowincja Östergötland) – 8 kompanii – 832/112
- szwedzki regiment płk. Alexandra Leslie (prowincje Närke-Värmland) – 12 kompanii – 1284/299
- szwedzki regiment płk. Bengta Bagge (prowincja Västmanland) – 8 kompanii – 628/103
- szwedzki  regiment płk. Ryningena[10] (prowincja Södermanland) - 8 kompanii – 616/455
- fiński regiment płk. Alexander von  Essen (prowincja Österbotten) – 8 kompanii – 1111/102
6 sierpnia oficerowie garnizonu – pułkownicy Baner i von Hofreit – otrzymali rozkaz od Gustawa II Adolfa, by na czele 1300 muszkieterów z Głowy dołączyli do armii polowej. Rankiem 7 sierpnia, po pośpiesznym całonocnym marszu, zgrupowanie to dotarło do obozu pod Tczewem. Po osobach pułkowników można wnioskować, że żołnierze ich regimentów byli obecni w składzie grupy muszkieterskiej, nie znamy jednak jej dokładniej struktury.

Szyk i liczebność armii szwedzkiej 7 sierpnia 1627 roku
Gros szwedzkiej piechoty pozostało w umocnieniach polowych i w obozie. Gustawa II Adolfa wyprowadził do walki z armią koronną całą swoją kawalerię, wspartą silną grupą muszkieterów i kilkoma działami.
W przypadku opisu poszczególnych kompanii podaję nazwisko dowódcy, w przypadku oddziałów szwedzkich nazwę prowincji, liczba po myślniku to ilość zdatnych do boju żołnierzy danej kompanii. W przypadku kompanii värvade podaję także czy był to oddział kirasjerów czy też arkebuzerów.
I.                    Straż przednia – król wysłał niewielki oddział do odciągnięcia polskiej kawalerii nieopodal Rokitek. Straż ta składała się kompanii dragonii Carnisiniego (47 żołnierzy) i jednej kompanii kirasjerów värvade. Była to licząca 106 żołnierzy jednostka Zachariasa (Zakariasa) Pauli lub też kompania Jona Lilliesparre'a o sile 90 żołnierzy.
II.                  Prawe skrzydło – ta część szwedzkiego zgrupowania, dowodzona przez hr. von Thurna, wzięła na siebie ciężar walk z polską kawalerią.  Pochodzący z Czech pułkownik miał pod swoją komendą 16 kompanii jazdy:
a)      Szwedzki skwadron podpułkownika Erica Soopa[11] - 5 kompanii o łącznej sile 550 żołnierzy:
-          Erik Soop (Västergötland) - 90
-          Bengt Börjesson (Östergötland) - 105
-          Jakob Klasson (Västergötland) – 125
-          Lars Larsson (Västergötland) -110
-          Olof Stake (Västergötland) – 120

b)      Szwedzki skwadron podpułkownika Zachariasa (Zakariasa) Pauli –  4 kompanie liczące razem 387 żołnierzy

-          Zakarias Pauli (Södermanland) - 76
-          Johan Johansson (Södermanland) - 112
-          Otto Sack (Södermanland) - 100
-          Karl Siggesson (Södermanland) - 99

c)       Szwedzki skwadron pułkownika Klasa Kristerssona Horna – 406 żołnierzy zgrupowanych w 4 kompaniach

-          Isak Axelsson (Uppland) - 118
-          Kristofer Jagow (Uppland) – 108 – przy tej kompanii znajdował się Horn
-          Anders Halfastsson (Västmanland) - 100
-          Erland Uddesson (Västmanland) – 80

d)      Trzy kompanie kirasjerów värvade:

-          Johann Ebert von Beinheim - 121
-          Lasslo (Laszlo) von Oppel -  75
-          Klas Didrik ‘Sperreuter’ – 119

e)      Zgrupowanie muszkieterów pod dowództwem płk. Johana Banera – 1000 żołnierzy.

III.                Centrum – tu dowodził sam król Gustaw II Adolfa, wydaje się jednak, że żaden z oddziałów tego zgrupowania nie wszedł do walki

a)      Fiński skwadron  podpułkownika Åke Totta – 4 kompanie fińskie liczące razem 395 żołnierzy, prawdopodobnie wsparte kompanią kirasjerów värvade Totta (120 żołnierzy).

-          Åke Tott – 100
-          Reinhold Anrep - 100
-          Hans Bagge - 95
-          Sten Ivarsson – 100

b)      Szwedzki skwadron podpułkownika Hansa Rotkircha – 510 żołnierzy w 5 kompaniach

-          Hans Rotkirch (Östergötland) - 100
-          Erik Grij (Hierta)  (Östergötland) - 100
-          Lennart Nilsson’s company (Östergötland) - 100
-          Adam Henrik Pentz (Östergötland) - 100
-          Otto Schulman (Östergötland) – 110

c)       Szwedzki skwadron podpułkownika Lorenza Wagnera – 5 kompanii o łącznej sile 503 żołnierzy

-          Lorenz Wagner (Småland) - 110
-          Göran Gyllenstierna (Småland) - 88
-          Karl Jönsson (Småland) - 105
-          Karl Joakim Karberg (Öland) - 100
-          Isak Lilliesparre (Småland) – 100

d)      Dwa działa 24-funtowe

e)      Kolejny wydzielony oddział muszkieterów, nie znamy jednak jego liczebności.

IV.                Lewe skrzydło – dowodził nim feldmarszałek Herman Wrangel. Oddziały tego skrzydła wzięły udział w walce z polską kawalerią. Wszystkie kompanie pod komendą Wrangla to jednostki värvade

 
a)      Skwadron Hansa Wrangla – dwie kompanie kirasjerów – razem 180 żołnierzy

b)      Skwadron Daniela Köhne von Jesko:

-       Daniel Köhne von Jesko – kirasjerzy - 90
-       Klas Pirch – kirasjerzy - 54
-       Fritz Roslandin – kompania arkebuzerów – 154

c)       Skwadron arkebuzerów Moritza Pensena von Caldenbacha:

-       Moritz Pensen von Caldenbach – 2 kompanie – razem 200 żołnierzy
-       Mårten von Ahnen – 60


Szyk i liczebność armii szwedzkiej 8 sierpnia 1627 roku
Niestety brakuje nam dokładniejszych danych na temat szyku i położenia danych jednostek tego dnia bitwy. Wiemy że do walki miało stanąć 40 z 42 (licząc dragonów) kompanii jazdy.
Z obozu szwedzkiego wyszła także piechota – jednostki przemieszano tak, by można było wystawić pełne skwadrony piechoty (jak zwykle brakowało pikinierów). Gronaregemente miał wystawić dwa skwadrony, reszta regimentów obecnych na polu bitwy została ustawiona w siedem kolejnych. Następnie dziewięć skwadronów rozdzielono na trzy ‘brygady’ (po trzy skwadrony każda). Ustawianie skomplikowanego szyku zająć miał Szwedom dużo czasu – po jednej ‘brygadzie’ przeznaczono na każde ze skrzydeł i centrum. Piechotę wzmocniono kawalerią – być może rozdzielona podobnie jak dnia poprzedniego. W centrum znów widzimy pułkownika Banera na czele 1000 muszkieterów. Pozostałych 1600 nadliczbowych muszkieterów zapewne rozdzielono na skrzydła, dla wsparcia jazdy.
Dzięki liście Mankella wiemy ilu żołnierzy z regimentów pieszych stanęło tego dnia do bitwy – Mankell nie uwzględnił jednak zgrupowania które z Głowy Gdańskiej przyprowadził Baner.
- 430 muszkieterów skwadronu Duwalla najprawdopodobniej walczyło jako wydzieleni (bądź w formacji Banera bądź też na skrzydle)
- skwadron Rosladina, jak już wspomniałem, także wystawił tylko muszkieterów – 38 rot po 6 żołnierzy czyli 228 żołnierzy
- pozostałe sześć regimentów a także skwadron Rosladina miały razem 780 oficerów którzy stanęli do bitwy (w danych które przetrwały nie rozdzielono tej liczby na poszczególne oddziały)
- Hovregementet (być może wraz z kompanią drabantów) wystawił 49 rot pikinierskich (294) i 92 roty muszkieterskie (552). Tego dnia na czele regimentu stał zastępca pułkownika von Thurna, szkocki podpułkownik John Hepburn
-  Blå regementet stanął w sile 43 rot pikinierów (258) i 100 rot muszkieterskich (600)
- Gronaregementet, regiment niedługo przed bitwą wcielony do armii szwedzkiej, miał 72 roty pikinierskie (432) i 112 muszkieterskich (672)
- pułkownik Muschamp stanął na czele 32 rot pikinierów (192) i 48 rot muszkietów (288) ze swojego regimentu
- kolejny szkocki oficer – Patrick Rutven – ze swojego regimentu wystawił 37 rot pikinierskich (222) i 48 muszkieterskich (288)
- regiment Nilsa Ribbinga miał więcej rot pikinierów  -65 (390) – niż muszkieterów – 48 (288).


[1] Acz przede wszystkim co do pierwszego dnia bitwy, ale o tym w dalszej części tekstu.
[2] Tom II,  Polska Kriget, Stockholm 1936, str. 353-365, także aneks II, str. 576-577
[3] Mankell Julius, Uppgifter rörande svenska krigsmagtens styrka, sammansättning och fördelning sedan slutet af femtonhundratalet, Stockholm 1865, lista nr 96, str. 74-75
[4] Najemny regiment gwardii królewskiej
[5] ‘Żółty’ regiment – alternatywna nazwa tego oddziału, od koloru sztandarów w które wyposażono regiment
[6] Najprawdopodobniej kompania drabantów królewskich w czasie bitwy mogła walczyć w ramach regimentu.
[7] Na stronie 75 w liście podanej przez Mankella mamy liczbę 413, jednak na tej samej stronie w oddziałach wydzielonych do walki pod Tczewem mamy już liczbę 430, powtórzoną zresztą w SK.
[8] W zachodnioeuropejskim rozumieniu takowej formacji, a nie w takiej formie w jakiej w owym czasie znano ową formację w Polsce. Szwedzkie źródła używają czasami określenia ‘ryttare’ czyli po prostu ‘jeźdźcy’.
[9] Brak danych o niezdatnych do służby
[10] Nie udało mi się ustalić jego pierwszego imienia
[11] Oficer ten za męstwo w bitwie został później pasowany przez Gustawa II Adolfa na rycerza.

niedziela, 5 sierpnia 2012

Lisowczycy-petyhorcy?

[Ilustracja autorstwa Dario Wielca, użyta za zgodą autora (wielkie dzięki Dario, trochę mi zajęło znalezienie idealnego wpisu…) – co prawda oryginalnie to pancerny, jednak wydaje się idealny do ukazania lepiej wyposażonego lisowczyka, być może z jednej z chorągwi pułkownika? ]

Uzbrojenie lisowczyków zwykło się opisywać jako szablę, pistolety, łuki i rusznice. Taki zestaw wydawałby się idealny dla lekkiej jazdy, brakuje tu jednak jakiegoś ‘pazura’ w typie broni drzewcowej, przydatnej do złamania przeciwnika w walnym starciu. Istnieją jednak przesłanki do stwierdzenia,  że przynajmniej część lisowczyków, służących pod samym Aleksandrem Józefem Lisowskim w okresie 1615-1616, mogła być uzbrojona w rohatyny. Andrzej Grzegorz Przepiórka w bardzo ciekawym artykule Od wolontariuszy do żołnierzy zaciężnych wspomina o relacji dezertera z pułku Lisowskiego, który w październiku 1615 roku miał zeznać o czterech rotach kopijników pod komendą słynnego zagończyka. Co prawda kopijnik kojarzy się raczej z husarzem, jednak sam pułkownik w swojej Relacji (…) z przebiegu wyprawy w głąb Moskwy [list do kanclerza litewskiego Lwa Sapiehy) wspomina o tym, że jego żołnierze w obliczu spodziewanego starcia z wojskami moskiewskimi przygotowywali sobie broń drzewcową. (…) Kto grotku nie miał, oszczepy wtykali, drudzy z kowalami nawet robili. Jakoś nie wydaje mi się, by szykowali kopie, za to opis jak żywo pasuje do wyrabiania rohatyn.

sobota, 4 sierpnia 2012

Designatio der Polnischen Armee wie die im Julio diess 1629 Jahrs befunden

W toku jednej z dyskusji forumowych, a równolegle w trakcie wymiany maili z niezawodnym Danielem Stabergiem (serdecznie pozdrawiam!) pojawiła się niegdyś kwestia pewnego szwedzkiego dokumentu z 1629 roku. Autorzy Sveriges Krig użyli tegoż źródła, zatytułowanego Designatio der Polnischen Armee wie die im Julio diess 1629 Jahrs befunden by opisać stan armii koronnej w Prusach w lipcu 1629 roku. Jako że wojnę o ujście Wisły strasznie ostatnio zaniedbałem, pora to naprawić. Przyjrzyjmy się więć informacjom z Designatio… zacytowanym w Sveriges Krig. Jak to było w przypadku innych tego typu dokumentów, spisywanych w oparciu o zeznania jeńców i meldunki szpiegów, sporo rzeczy wymaga wyjaśnienia i wyprostowania. Kursywą zapisy oryginału – najpierw nazwisko dowódcy regimentu/pułku, potem liczba kompanii/chorągwi, na końcu liczebność. Ta ostatnia odnosi się to stanu etatowego, jak wiemy faktyczna siła wojsk koronnych latem 1629 roku była znacznie poniżej zakładanych stanów jednostek.

Piechota (i dragoni)

B. Dönhoff - 7 - 2.200 - w armii koronnej regimentem nie dowodził żaden Denhoff (bo tak jego nazwisko zapisywane jest w źródłach polskich - zresztą to tylko jedna z kilku wersji) o imieniu zaczynającym się na B. Chodzi tu zapewne o regiment piechoty Gerharda Denhoffa, jednostka ta liczyła w tym czasie 9 kompanii.
Butler, piechota - 5 - 1.500
Butler, dragoni - 3 - 350 - dwie powyższe jednostki to regiment piechoty Jakuba (Jacoba) Butlera, liczący sobie łącznie 5 kompanii, z tego 1 lub 2 dragońskie
Sparr - 7 - 2.100 - Gustav Sparre (Szwedzi często zapisują go ‘Sparr’, twierdząc że to Niemiec a nie Szwed…) miał w swoim regimencie 12 kompanii, głównie rozrzuconych na wybrzeżu jako garnizony
Wilbrand - 6 - 700 - to jest interesujące, bo nazwisko tego oficera nie pojawia się w żadnym znanym mi popisie armii koronnej z tego okresu (np. Comput Woyjska J. K. Msci..., Extranea 80). Nie jestem pewien skąd pomysł że taka jednostka istniała w armii koronnej? Może Szwedzi wrzucili tu do jednego worka kilka chorągwi hajduków?

Kawaleria

Koniecpolski - 9 - 1.350 - tu zapewne chodzi o pułk kawalerii hetmana Stanisława Koniecpolskiego (husaria + jazda kozacka), jego skład był jednak dosyć płynny. Latem 1629 roku miał przynajmniej 4 (a prawdopodobnie 5) chorągwie husarii i 4 chorągwie kozackie. Dwa znane mi popisy z 1629 roku podają także informacje o rajtarii wchodzącej w skład tego pułku
Kazanowski - 6 - 650 - Marcin Kazanowski miał w swoim pułku jazdy 3 chorągwie husarii i 7 chorągwi kozackie, z tymże w tym czasie niektóre chorągwie kozackie mogły być detaszowane do innych zadań,
Praclawski – 8 -  1.050 - Mikołaj Potocki, wojewodzic bracławski (jak to często Szwedzi użyli tytułu jak nazwiska – koszmar przy identyfikacji) miał w swoim pułku jazdy przynajmniej 4 chorągwie husarii i 4 chorągwie kozackie
Abrahamowitz – 5 - 750 - Mikołaj Abrahamowicz (Abramowicz) dowodził regimentem rajtarii, faktycznie składającym się z 5 kompanii, jednak etat tegoż regimentu to niecałe 600 koni
Fr. Dönhoff – 5 -  700 - tu kolejna ciekawostka. Friedrich Denhoff nie dowodził jednostką kawalerii, był za to zastępca Sparre'a w regimencie piechoty (przejął zresztą komendę tegoż regimentu po śmierci Szweda właśnie latem 1629 roku). Liczba kompanii wskazywałaby tu na zebranie 'do kupy' pozostałych jednostek rajtarii - 3 kornetów Denhoffów (pod komendą Ernesta i Johanna), kornetu Aleksandra Oktawiana księcia pruńskiego a także kornetu Gotharda Bodembrocha.
Na liście brakuje jednak pozostałych pułków jazdy koronnej – Stanisława Potockiego, Mikołaja Kossakowskiego i Stefana Koniecpolskiego (po jego śmierci dowództwo objął Samuel Żaliński) – czyli blisko połowy jazdy którą rozporządzał hetman Koniecpolski. Raport (a przynajmniej zacytowane fragmenty – nie wiem czy autorzy SK czegoś nie pominęli) ignoruje też kwestię piechoty polsko-węgierskiej i wybrańców. Tak czy inaczej to kolejne cenne  źródło do badań nad armią koronną w wojnie 1626-1629, mam nadzieję że uda mi się kiedyś zdobyć kopię całego dokumentu, być może są tam jeszcze dodatkowe informacje.

piątek, 3 sierpnia 2012

Stanisław Murzyn i reszta (kurlandzkiej) legii cudzoziemskiej

Wolmar Farensbach to przykład niesamowitej elastyczności politycznej, jego machinacje w Kurlandii i Inflantach, zwłaszcza od 1617 roku, to bardzo ciekawy temat. Wszystkim zainteresowanym polecam bardzo interesującą pracę dr Mariusza Balcerka (serdecznie pozdrawiam!) Księstwo Kurlandii i Semigalii w wojnie Rzeczypospolitej ze Szwecją w latach 1600-1629, gdzie poczytam możemy nie tylko o barwnej postaci Farensbacha, ale i kwestiach politycznych i wojennych związanych z tak bardzo przecież rozdzieranym konfliktami regionem. Pozwolę sobie zacytować pewien materiał źródłowy z tej pracy, dotyczy bowiem naszego (nie)sławnego znajomego, którzy już kilkakrotnie gościł na tym blogu. Wilhelm de la Barre, zanim ‘zasłynął’ służbą w obronie Rygi i przejściem na służbę szwedzką, w 1619 roku wchodził w skład prywatnej armii Wolmara Farensbacha. Kilka oddziałów sług i Rajtarów Wolmara Farensbacha napadło w nocy z 10 na 11 października 1619 roku na dom Ewerta Wechmana. Ten sługa Krzysztofa II Radziwiłła pojmał wcześniej kilku rajtarów Farensbacha, więc nocny rajd był typowym aktem zemsty. Wechmana pobito, jego dom i okolice splądrowano. Hetman wysłał jednak za rabusiami oddział pościgowy, złożony z 80 kozaków. W krótkim starciu padło kilku zabitych, sporo sług Farensbacha pojmano. Chciałbym zacytować fragment listy jeńców wziętych do niewoli po najeździe na Birże, jest to bowiem niezwykle ciekawa ilustracja obrazująca jaki misz-masz najemników brał udział w tego typu prywatnych wojnach. Poniższe nazwiska pochodzą tylko z grupy de la Barre:
Daniel Guazieiewski z upitskiego powiatu,
Jan Wizain Francuz,
Hibert Arnikol Francuz,
Bernard Vonder Horst – Inflantczyk,
Piotr z Laisu – Inflantczyk,
Abram Fulk z Zamorskiej Ziemi,
Jakub Hak – Pomorczyk (świeżo ze Szwecji przybył),
Bernard Frelik Westfalczyk,
Gerze Vesman – Niemiec,
Piotr Tenis – Estończyk,
Krzysztof Ernst – Szwed,
Tomasz Moskwicin,
Lukasz Mitkiewicz z Podola,
Paweł Węgrzyn,
Michał Węgrzyn,
Paweł Węgrzyn,
Piotr Bachman Trębacz,
Michał Węgrzyn,
Jakub Zawadzki z Chełmskiego powiatu.
Chciałoby się powiedzieć – jeszcze tylko Afrykańczyka brakuje…  Co prawda nie było takowego w oddziale de la Barre, ale wśród wziętych do niewoli z oddziału Klebeka (także pobitego przez kozaków Radziwiłła) widnieje niejaki Stanisław Murzyn. Dr Balcerek znalazł także dokument w zbiorach AGADu, gdzie tak oto opisane są zaciągi Farensbacha: zaciągnąwszy do siebie hultajów sobie w niecnocie podobnych, Tatarów, Murzynów, Węgrów, Moskwy, Francuzów i inszych cudzoziemskich. Kto wie z jakich jeszcze kontynentów brał swoich najemników kurlandzki szlachcic?

czwartek, 2 sierpnia 2012

Ta chorągiew cuda wielkie czynić będzie

Kolejny opis dotyczący armii moskiewskiej – tym razem pochodzący z 1654 roku. Niezbyt obszerny, ale zawierający ciekawe informacje, przede wszystkim dotyczące uzbrojenia ochronnego rajtarii a także sztandaru wojewody Trubeckiego.
Die 10 Maji [1654 roku] ruszył się z stolicy [Moskwy] Bojarzyn Alexiej Trubecki, trzeci Regimentarz wojskowy, z niektóremi regimentami piechoty i z jednym regimentem konnych (ci wszytcy uzbrojeni byli żelazną blachą na piersiach i na zadzie), ze 27 chorągwiami wybrańców [zapewne chodzi o jazdę bojarską]: wszytkich na 10 tysięcy było, którzy się z Trubeckim ze stolicy ruszyli.
(…)
Przed Trubeckim niesiono kosztowną chorągiew piechotną, przy której było nad 30 żołdaków, którzy tę chorągiew białą rozwitą [rozwiniętą] nosić na odmianę musieli. Na jednej stronie jej był wymalowany Salvator [Jezus], na drugiej matka Boża i anioł zbrojny, który dwiema palcami zbrojnemu konnemu drogą pokazywał: którą chorągiew skoro pospólstwo zobaczyło, bez miary poczęło się żegnać i jakoby na cudowisko jakie patrzało. Jest pospólstwo tej opiniej, że ta chorągiew cuda wielkie czynić będzie.

środa, 1 sierpnia 2012

Wzięli, wysiekli, spalili

 W czerwcu 1618 roku hetman Piotr Konaszewicz-Sahajdaczny na czele ok. 20 000 Kozaków Zaporoskich ruszył na Moskwę, gdzie miał wesprzeć wyprawę królewicza Władysława. Na początku lipca mołojcy przekroczyli granicę moskiewską by 8 października dotrzeć do Tuszyna i połączyć się z wojskami polsko-litewskimi. Kozacy zostawili za sobą pas spalonej ziemi, zdobytych (i najczęściej spalonych) zamków i miast. Część z nich padło łupem głównej armii kozackiej, resztę zniszczyły zagony (czaty) konnych mołojców. Znalazłem ciekawy dokument, zatytułowany Miasta, zamki y osady moskiewskie od Saydacznego i jako przez Dzikie Polia idącz wszedł w Panstwa Moskiewskie pobrane, spalone, wysieczone, ciągnącz pod stolice do Królewicza Jegomości, dzięki któremu można prześledzić trasę marszu, który wzbudził taką panikę wśród mieszkańców. Rzecz nie jest nazbyt długa, przytoczę więc in extenso (nieco tylko uwspółcześniając język), z drobnymi komentarzami w nawiasach.
Liwno [Liwny] zamek pierwszy nad rzeką Sosną w dzień Świętego Piotra [9 lipca] wzięli.
Mil 8 od Liwna nad tamże rzeką Sosną trzecim szturmem  wzięli Jeliec [Jelec] zamek wysiekli, spalili. Stamtąd ośmnaście tysięcy [liczba przesadzona – K.] czaty [czyli zagony – K.] wyprawili pod Jarosław, który wysiekli y Pereasław dopiero się [tu brakuje części tekstu] pod Stolice do woyska na popis wrócili. Ośm mil od Jarosławia nad rzeką Sosną Czatam Lebedin [Lebiediany] Zamek wzięli, wysiekli, spalili. Od Lebedina ośm, mil Zamek Dunkow [Dankow] nad Sosną czatam wzięli, wysiekli, spalili.
Szesnaście mil od Dunkowa Skopin, zamek nad Sosną rzeką, czatam wzięli, wysiekli, spalili.
Tydzień idąc, Michaylow Zamek czatam wzięli, wysiekli, spalili y tam do kilkunastu tysięcy ludu stracili [w znaczeniu – zabili obrońców i mieszkańców – K.].
Komunikiem cztery dni idąc, szturmem Kasim [Kasimow nad rzeką Oką] Zamek wzięli, wysiekli, spalili.
Dwadzieścia mil potem idąc Kazir szturmem wzięli, wysiekli, spalili.
Cztery dni idąc Bucki komunikiem czatą wzięli, wysiekli, spalili.
Potem Boiarski Hrod Romanowa czatą wzięli, wysiekli, spalili.
Matiowa Horod także czatam wzięli.
Stamtąd mimo Kolumnę pośli pod Stolicę na popis do Królewicza Jegomości.